Tauron - wbrew oczekiwaniom

Dziś chciałbym omówić kolejną spółkę z mojego portfela, czyli spółkę energetyczną Tauron Polska Energia, która jest drugim pod względem wielkości producentem energii elektrycznej w Polsce. Spółka zadebiutowała na GPW 30 czerwca 2010 roku (w trakcie kampanii do wyborów prezydenckich) z ceną 5,13 zł za akcję. Od tamtej kurs kurs najpierw mozolnie przez kilka miesięcy stał w miejscu, potem ruszył do góry zbliżając się do granicy 7 zł, by następnie zacząć spadać do obecnych ponad 6 zł.

Wystarczy zresztą spojrzeć na wykres:

W lutym tego roku nastąpiło wybicie, przy którym wszedłem po cenie 6,33 zł. Niestety, wybicie okazało się fałszywe i kurs spółki wkrótce przełamał jeden z poziomów wsparcia.

Nadal jednak trzymam akcje Tauronu w nadziei, że mocne fundamenty tej spółki i znaczne jej niedowartościowanie zrobią swoje. Zobaczmy rekomendacje:

bankier.pl

Najwyższa rekomendacja to 8,87 zł. Przy kursie 6,07 zł daje to wzrost rzędu 47%. Co z tego, że wskaźnik C/WK wynosi 0,71, co oznacza wynik bardzo atrakcyjny, szczególnie jak na WIG20. Niestety, brakuje bodźca do wzrostów. Granica 6 zł jak na razie nie do przebicia, ale wszyscy trąbią o korekcie, więc wiele może się wydarzyć. Jak to na giełdzie.