Zarobić i pomóc Japonii

Kataklizm, jaki dotknął Japonię, z pewnością zasługuje na miano jednego z najbardziej dramatycznych w historii tego kraju. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, aby zobaczyć ogrom zniszczeń, jakie wywołały trzęsienie ziemi, a później tsunami.

Pomóżmy więc Japonii i jednocześnie zaróbmy na tym.

Jak to zrobić? Metoda jest bardzo prosta.

Złe wieści z elektrowni Fukushima spowodowały znaczną przecenę japońskich akcji. Indeks Nikkei ostatecznie stracił na zamknięciu 10,55%, co też odbija się na indeksach całego świata. Tygodniowy wykres Nikkei 225 prezentuje się następująco:

Jak widać, nastąpiła znaczna przecena japońskich akcji, którą rynek z pewnością wkrótce odreaguje wzrostami. Japonia jest jednym z najbardziej rozwiniętych krajów świata i mimo dużego zadłużenia nie grozi jej bankructwo. Co więcej, odbudowa Japonii spowoduje ożywienie koniunktury.

Możemy pomóc Japonii, kupując akcje japońskich spółek i pokazując naszą wiarę w siłę tego kraju. Można grać na kontraktach terminowych, gdzie instrumentem bazowym jest japoński indeks.

Jest więc okazja na zakupy i można nieźle na tym zarobić. Tak jak podczas innych kryzysów - dla przypomnienia sytuacja z podwórka: WIG20 w lutym 2009 roku wynosił nieco ponad 1200 pkt. Dziś waha się w okolicach 2700 pkt.

Dodane:
W Supermarkecie Funduszy Inwestycyjnych w mBanku znalazłem 2 fundusze inwestujące w japońskie akcje: ING Subfundusz Japonia oraz PKO SFIO Akcji Rynku Japońskiego. Być może kogoś to zainteresuje.