Najgłupsze podatki wszechczasów: podatek od głowy Chińczyka

Podatek pogłówny w swojej historii zawsze budził wiele kontrowersji. Niezadowolenie społeczne, strajki, zamieszki, a nawet obalenie władzy - to tylko niektóre konsekwencje jego ustanawiania. Miano miszczów hipokryzji we wprowadzaniu takiej daniny z pewnością należy do obywateli Kanady, którzy wymyślili niegdyś Chinese Head Tax, czyli w tłumaczeniu: podatek od głowy Chińczyka. Dziś kolejny wpis z cyklu Najgłupsze podatki wszechczasów.

Dlaczego nazwałem to mistrzostwem hipokryzji? Z prostego powodu - Kanadyjczycy w XIX wieku najpierw zaprosili Chińczyków do budowy Kolei Transkanadyjskiej (wiadomo: tania siła robocza), a potem łaskawie w ramach nagrody za trud, konieczność przetrwania w trudnych zimowych warunkach i śmierć wielu pracowników, nałożyli na nich podatek. A co tam, niech mają!

Z pewnością można tu mówić nie tylko o dyskryminacji, ale też rasizmie panującym wśród ówczesnych obywateli kanadyjskich. Danina została nałożona w 1885 roku, była płacona m.in. przed wyjściem imigrantów na brzeg i z biegiem lat jej kwota była kilkakrotnie podwyższana. Wyjście na swoje zajmowało podatnikom od 2 do 16 miesięcy.

Trzeba przyznać, że podatek pomógł osiągnąć zamierzony cel, czyli powstrzymać napływ Azjatów do Kanady, jednak i to nie wystarczyło Kanadyjczykom. W 1923 został uchwalony Akt Emigracyjny, który znosił podatek, ale jednocześnie całkowicie zakazywał migrację osób pochodzenia chińskiego do Kanady. Wyjątek stanowili biznesmeni, duchowni, wychowawcy, a także studenci.

Oczywiście, takie ograniczenia musiałby prowadzić do pewnych niepożądanych konsekwencji społecznych. Przede wszystkim z powodu zdecydowanej przewagi wśród imigrantów osób płci męskiej w Kanadzie kwitła prostytucja, co tylko pogarszało opinię obcokrajowców. Poza tym ze względu na to, że chińskich kupców stać było na zapłacenie nie tylko swojego podatku oraz mieli oni pozwolenie (w przeciwieństwie do chińskich robotników) na sprowadzanie do Kanady swoich żon i córek, dochodziło do wielu nielegalnych imigracji pod przykrywką więzi rodzinnych.

Chinese Head Tax stał się najbardziej niefortunną daniną w dziejach Kanady. Dopiero w 2006 roku obywatele chińscy doczekali się oficjalnych przeprosin od władz kanadyjskich. Ależ jakie to był przeprosiny! Poszkodowanym zaoferowano rekompensatę w wysokości 20 tys. dolarów kanadyjskich (około 17400 USD w 2006 r.). Więcej śmiechu było, kiedy okazało się, jakie warunki muszą być spełnione, aby otrzymać zadośćuczynienie. Poszkodowanym miała być bowiem osoba pozostająca przy życiu, która zapłaciła kiedyś podatek pogłówny. Dość szybko okazało się, że przy życiu pozostało 20 takich osób.