Jaja na srebrze - okazja do zarobku

Dziś w nocy na wykresie srebra stała się sytuacja co najmniej dziwna. Notowania spadły w ciągu 15 minut o 6 dolarów (-13%), rysując tym samym mega słupek, możliwe że największy w historii tego surowca. Ale to w tym przypadku jest mniej istotne. Na spadku, a właściwie na odbiciu od dna, można było i (ciągle) można zarobić, o ile ktoś jest przekonany o sile kruszcu.

Powodem gwałtownej przeceny było podwyższenie przez CME Group gotówkowych kwot depozytowych, jakie traderzy muszą posiadać, zajmując pozycje spekulacyjne.

Na wykresie 15-minutowym wyglądało to tak:

Jak widać, wskaźnik RSI zanotował spadek nawet poniżej wartości 10, co uważałem za bardzo dobry sygnał do krótkoterminowego ustanowienia długiej pozycji.

Na przecenie zarobiłem więc i ja, dostając cynk na pewnym blogu. Zagrałem na odbicie i udało się - zarobiłem 43 zł w ciągu 30 min, choć przez chwilę miałem zysk w wysokości ponad 100 zł, Potem nastąpił chwilowy spadek kursu, ale wtedy już spałem i przegapiłem okazję na większy zarobek. Traktuję to jako kolejną lekcję inwestowania.

Długoterminowcy mają świetną okazję do wejścia na rynek. Mnie przeraża duża wielkość pozycji oraz wysokie swapy, które zdecydowanie demotywują do dłuższego trzymania kontraktu na srebro. A srebra fizycznego nie zamierzam kupować przez 23-procentowy podatek VAT. Pozostaje więc łowienie takich jednodniowych okazji jak wczoraj.