Jak pokonać inflację?

Inflacja, czyli w uproszczeniu wzrost poziomu cen, od jakiegoś czasu doskwiera nie jednemu gospodarstwu domowemu. Trudno się dziwić, skoro w kwietniu ceny z koszyka dóbr konsumpcyjnych były wyższe o 4,4% niż rok przedtem. Dzisiejsza podwyżka stóp procentowych przez RPP o 25 p.b. ma zapobiec jej dalszej eskalacji, lecz z pewnością minie jeszcze sporo czasu, zanim wskaźnik inflacji spadnie do docelowego poziomu 2,5%.

Rząd także nie pomógł, podnosząc od 2011 r. podatek VAT. Jednak z inflacją można wygrać. Przedstawię 2 proste, bezpieczne i skuteczne sposoby, które już zresztą były wcześniej prezentowane na tym blogu.

Pierwszym, tradycyjnym sposobem jest oszczędzanie na rachunkach oszczędnościowych oraz lokatach.

Na chwilę obecną niewiele rachunków oszczędnościowych daje zyski powyżej wskaźnika inflacji (pamiętajmy o podatku). Warto jednak mniej więcej orientować się na tym rynku, bo mimo to istnieją konta godne polecenia (Polbank, Toyota Bank, Meritum Bank).

Jeśli chodzi o lokaty, bardzo dobrze wypada np. 2-miesięczna Lokata Maja w Getin Banku, oferująca oprocentowanie netto na poziomie 5,70% w skali roku. To aż o 1,3 p.p. więcej od wskaźnika inflacji.

Drugą metodą na walkę z inflacją są konta zakupowe z usługą cashback, czyli zwrotem pieniędzy za zakupy kartą. Najatrakcyjniej na chwilę obecną wygląda Dobre Konto w Banku Millenium, o którym pisałem szerzej tu. Zwraca ono aż 3% kwoty zakupów w hipermarketach, spożywczakach oraz na stacjach benzynowych. W dobie lawinowo rosnących cen żywności i cholernie drogiej benzyny rozwiązanie bezcenne.

Połączenie tych dwóch sposobów może dać naprawdę wymierne korzyści w wysokości kilkuset lub kilku tysięcy zł rocznie. Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły na walkę z inflacją, proszę o komentarz.