Millenium vs. Meritum

Sesja zbliża się wielkimi krokami i jak to w tym czasie bywa - student robi wszystko oprócz nauki. Gotuje, prasuje, sprząta w pokoju zamiast żmudnego wkuwania definicji, które i tak potem zapomni. Nawet znajdzie czas na nowy wpis.

Dziś do rywalizacji stają dwa konta zakupowe banków M&M, czyli o wdzięcznych nazwach Millenium oraz Meritum. Meritum ostatnio wprowadził całkiem interesującą ofertę, warto więc ją omówić i odwołać się jednocześnie do konkurencji.

Konto Zarabiające w Meritum Banku jest całkowicie (założenie, prowadzenie, karta debetowa, wszystkie bankomaty) darmowe pod warunkiem spełnienia paru wymagań. Pierwszym są minimalne miesięczne wpływy w wysokości 1500 zł, drugim - miesięczne transakcje kartą na minimum 200 zł. Jeśli warunki zostaną spełnione, otrzymamy zwrot w wysokości aż 4% od zakupów na stacjach benzynowych. Maksymalna kwota cashbacku to 30 zł miesięcznie.

4% brzmi kusząco, jednak czy warto przez to zakładać konto? Wnioski można wyciągnąć z tabeli, gdzie porównano Konto Zarabiające z Dobrym Kontem w Banku Millenium:

Dla osób, które posiadają samochód, lubią bawić w optymalizację, a jednocześnie mają na tyle elastycznych środków, aby generować wpływy w wysokości 1500 zł miesięcznie, i przy tym nie wkurza ich noszenie multum kart przy sobie... dla tych osób polecam 2 rachunki naraz - w Meritum paliwowy, a w Banku Millenium żywnościowy.

Natomiast dla osób bardziej minimalistycznych w zupełności wystarczy samo Dobre Konto.

Jako że nie posiadam auta, mnie Konto Zarabiające nie jest potrzebne. A nawet gdybym miał samochód, także prawdopodobnie nie zdecydowałbym się na wspomniany rachunek. Kilka zł nie są warte tyle zachodu, tym bardziej, że należy pamiętać o koszcie alternatywnym w postaci straconego czasu na generowanie sztucznych wpływów i pamiętaniu o wszystkich warunkach do spełnienia.

Jednak rynek idzie w dobrą stronę, a konkurencja w przypadku kont zakupowych zaostrza się. Co jest z pewnością dobre dla klienta.