Podsumowanie ankiety dot. OFE i kilka przemyśleń z tym związanych

Czas na podsumowanie ankiety Czy popierasz zmiany w OFE proponowane przez rząd?. Odpowiedzi były trzy: Tak, Nie, Nie wiem. Ankieta trwała parę miesięcy, a jej zakończenie zbiegło się z datą wprowadzenia zmian w Otwartych Funduszach Emerytalnych w życie. Wyniki nie są zaskakujące.

Na postawione pytanie odpowiedziała dość reprezentatywna liczba 40 osób: 34 osoby są przeciwne wobec przekształceń w OFE, 3 osoby popierają działania rządu, a pozostałe 3 osoby są neutralnie nastawione.

Rezultat ankiety nie powala na kolana, zaskakuje natomiast zdecydowana przewaga przeciwników. Trudno zresztą nie zgodzić się z nimi, bo majsterkowanie przy OFE to przede wszystkim zabieg księgowy, aby wskaźnikowo zaniżyć wysokość długu publicznego w Polsce. Zamiast reform, cięć wydatków, przywilejów zawodowych i administracji, kombinuje się z kreatywną księgowością (i podwyżką podatków).

Zmiany w OFE to także komplikacja całego systemu emerytalnego. Były 3 filary, teraz są filary i podfilary. Wszystko to powoduje powstawanie dodatkowych kosztów: od administracyjnych (nowe etaty dla urzędników) po chociażby koszt alternatywny (czas, aby zorientować się o co w tym wszystkim chodzi).

Otwarte Fundusze Emerytalne nie są doskonałe. Ale zamiast redukować składkę, trzeba naprawić ten system, mimo wszystko efektywniejszy i mniej publiczny niż ZUS. Dlaczego by nie wprowadzić całkowicie kapitałowego filaru i pozwolić, aby to pracodawca bezpośrednio odprowadzał składkę do OFE? Wtedy problem z niesprawiedliwym liczeniem długu publicznego w Europie znika, bo pieniądze nie idą przez ZUS, a wiec nie są środkami publicznymi. Albo zamiast OFE dać ludziom obowiązkowe IKE. Niech sami zarządzają częścią swojej emerytury. Wzrost wiedzy ekonomicznej w społeczeństwie gwarantowany.

Zapraszam również do udziału w nowej ankiecie W co inwestujesz? Jak oszczędzasz?.