Inwestowanie w czasach niepewności

Jeśli ktoś nadal wierzy, że druga fala uderzeniowa kryzysu nas nie dotknie, powinien zastanowić się raz jeszcze. Nawet nie nazwałbym tego drugą falą, lecz tą właściwą.

Dziś agencja Moody's obniżyła rating Irlandii do poziomu "śmieciowego" oraz to samo zrobiła kilka dni temu z Portugalią. Pokazuje to jak "obiektywne" i "niezależne" są te instytucje. Przypominam, że ratingi USA są cały czas niezmienne i pozostają na najwyższych poziomach. Mimo że ukryte zadłużenie Stanów Zjednoczonych jest gigantyczne = nie do spłacenia.

Dlatego w najbliższym czasie zamierzam zainteresować się kupnem fizycznego złota z możliwością przechowywania go w specjalnej skrytce. Dla zainteresowanych artykuł o sposobach inwestowania w złoto.

Złoto za kilka lat osiągnie cenę 5000 USD (obecnie niecałe 1600 dolarów). I nie jest to moja prognoza, lecz Petera Schiffa, z którą zaczynam się zgadzać wraz ze wzrostem świadomości co do prawdziwej wielkości amerykańskiego zadłużenia.

Właściwie to mógłbym pospekulować na złocie w dłuższym terminie na rynku Forex, ale wysokie swapy zjedzą cały zysk, więc nie ma sensu bawić się w takie rzeczy. Natomiast ze srebrem istnieje problem związany z podatkiem VAT, zresztą trochę go już mam w portfelu.

Gdybym posiadał zdolność kredytową, kupiłbym też nieruchomość w centrum dużego miasta pod wynajem, oczywiście w atrakcyjnej cenie. Przez 25 lat wynajmujący spłacaliby kredyt dodatkowo z niewielkim zyskiem dla mnie (który pewnie szedłby na remonty itp.), a po tym czasie po prostu sprzedałbym nieruchomość. Nietrudno się domyślić, że jeśli ktoś ma zdolność kredytową na zakup 4 mieszkań, to za 25 lat może stać się milionerem właściwie bez większego wysiłku. Oczywiście, zawsze są różne ryzyka, temat nie jest taki prosty.

Jeśli chodzi o akcje, w tej chwili posiadam tylko mały pakiet papierów Tauronu kupionych ponownie po ostatniej przecenie. Szczerze mówiąc, trochę żałuję tej decyzji i wydaje się to być trochę sprzeczne z moimi prognozami. Ale w końcu spółki energetyczne to panaceum na ciężkie czasy - ceny miedzi mogą spaść (KGHM), banki mogą stracić zaufanie, a zapotrzebowanie na energię jest zawsze. Martwi mnie jedynie ta negatywna rekomendacja wydana na dniach, która jak na razie w żaden sposób nie wpłynęła na kurs walorów.

Na koniec cytat: Paper money eventually returns to its intrinsic value – ZERO. Voltaire 1729