Rachunek w Złocie w Admiral Markets

Pisałem niedawno o inwestowaniu w czasach niepewności, a także przewidywaniach niektórych analityków co do ceny złota za kilka lat w związku ze szmaceniem amerykańskiego dolara przez FED. Wspominałem także o planowanym zakupie fizycznego złota. Jednak całkiem przypadkowo natknąłem się na ofertę estońskiego brokera Admiral Markets, czyli Rachunek w Złocie.

Przyznam, że oferta mnie zaciekawiła, bo już od jakiegoś czasu inwestuję na rynku Forex i nigdy z czymś takim się nie spotkałem. Rachunki inwestycyjne są bowiem prowadzone w wybranej (zazwyczaj rodzimej) walucie. Rynek jednak nie śpi i reaguje na działania polityków, proponując klientom innowacyjne rozwiązania. Tym samym stałem się dumnym posiadaczem Rachunku w Złocie.

Oczywiście, nie jest to inwestycja w fizyczne złoto. Nie dostaniemy sztabki do domu ani rachunek nie ma pokrycia w złocie. Jest to więc bardziej spekulacja niż zabezpieczenie kapitału. I tak taką inwestycję należy traktować.

Ma to oczywiście swoje plusy, a największą zaletą jest całkowity brak prowizji czy spreadu przy przeliczaniu wpłaconej przez nas kwoty z jednostki waluty na jednostki złota. Kapitał jest przeliczany po aktualnym kursie złota. Jeśli więc wpłacamy środki w PLN, to jednostki są przeliczane po kursie XAUPLN. Jeśli mamy rachunek w dolarze amerykańskim, to przelicza się po kursie XAUUSD.

Broker w tym wypadku nie zarabia, osiąga profity ze spreadu dopiero w przypadku inwestycji na platformie Forex. A tego przecież robić nie musimy. Jedyna opłata wiąże się z wypłatą środków na konto bankowe i wynosi 5 zł. Porównując to do spreadu wynoszącego gdzieś 10% przy zakupie fizycznego złota, jest to kwota śmieszna.

Pewnie ktoś spyta: dlaczego po prostu nie otworzyć długiej pozycji na kontraktach terminowych na złocie? Odpowiedź jest prosta: ze względu na dźwignię i swapy, które są ujemne dla długich pozycji na złocie.

Jak zwykle bywa, nie wszystko jest perfekcyjne. W przypadku znacznego umocnienia kursu złotówki do dolara nasze zyski wynikające ze wzrostu ceny złota mogą być zniwelowane.

Jeśli chodzi o Admiral Markets, cały proces podpisywania umowy trwał 2 dni robocze. W internecie opinie o tym brokerze są całkiem pochlebne, a spółka podlega nadzorowi estońskiego odpowiednika KNF. Na stronie brokera znajduje się też całkiem przydatny kalkulator, dzięki któremu można dokonać obliczeń związanych z otwieraną przez nas pozycją. U mnie wszystko przebiegło szybko i sprawnie, także polecam do rozważenia.

Komentarze

  1. w cityindex kupno kontraktu(wrzesniowego) na zloto "kosztuje" 0.8 $

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajnie że piszesz o rachunkach, itp.

    jednak moim zdaniem największy urok ma fizyczne posiadanie złota i srebra

    OdpowiedzUsuń
  3. @Rachonalne Oszczędzanie

    Jeśli masz go gdzie przechowywać. A trząść porami, że jakiś złodziej może ukraść sztabkę spod łóżka to kiepska alternatywa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie napisałem post o przechowywaniu srebrnych monet.

    OdpowiedzUsuń
  5. Link powinien działać:

    Monety srebrne - przechowywanie

    a przy okazji - jeśli chcesz u mnie możesz w ten sposób podlinkowywać swoje wpisy na blofi.pl na dany temat

    oszczędzi mi to roboty przy podlinkowywaniu do ciebie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz