Podatki w piwie i wódce

Pijmy wszyscy na potęgę, a pomożemy państwu polskiemu uporać się z każdym kryzysem. Nie od niedawna bowiem wiadomo, że podatki konsumpcyjne (VAT i akcyza) przynoszą krajowemu budżetowi największe dochody. Władza centralna nie musi dzielić się wpływami z samorządami (w przeciwieństwie do wpływów z PIT oraz CIT), a także bardzo łatwo może stawki podatkowe podnosić. Od początku roku mamy 23-procentowy VAT i wyższe stawki akcyzy na niektóre wyroby.

Jeśli chodzi o tytułowe piwo, sytuację klarowniej niż słowa wyjaśni poniższa ilustracja:

Podatki w piwie stanowią łącznie 35% jego wartości. W porównaniu do innych wyrobów alkoholowych jest to niewielka wartość. W przypadku wódki sytuacja przedstawia się następująco:

Przy zakupie wódki oddajemy państwo pobiera od nas łączną daninę w wysokości 66% ceny wódki.

Co więcej, mamy w obu przypadkach do czynienia z podatkiem od podatku. VAT bowiem liczy się od sumy ceny netto i akcyzy.

Gospodarce narodowej nie opłaca się życie bez alkoholików i studentów. Ktoś musi przecież cierpieć, aby zapewnić dostatnią emeryturę górnikom i przywileje podatkowe dla rolników.