Pożegnanie z Gadu-Gadu

Ponad półtora miesiąca temu pożegnałem się z komunikatorem internetowych Gadu-Gadu. Program wydał mi się całkowicie zbędny dobie Facebooka działającego w chmurze. Czas na krótką refleksję dotyczącą tego, czy była to właściwa decyzja z perspektywy czasu.

Po 48 dniach od usunięcia programu czuję się... świetnie. Żaden zasobożerny, przeładowany reklamami, frustrujący od warstwy dźwiękowej i graficznej, którego właściciele mają zdanie użytkowników gdzieś, z wkurzającymi przypomnieniami o aktualizacji podczas której i tak wyskakuje błąd, minutę włączający się... (wymieniać można jeszcze wiele) w skrócie ten syf nie zaśmieca mi już komputera. I może nie jest do końca profesjonalne to, co przed chwilą napisałem, ale pozostaną piękne wspomnienia po tym software.

Były także rozwiązania co do przenosin do konkurencji, ale w końcu stwierdziłem – na co mi to? Kontaktów w Jabberze nie posiadam, jeśli chce porozmawiać spoza domu, to i tak muszę korzystać z zainstalowanego softu (są wersje online niektórych programów, ale wołają one o pomstę do nieba). Postawiłem więc na mobilność w chwili obecnej posiadam tylko konto na Facebooku oraz jeden adres mailowy – w myśl zasady proste jest piękne.

Mała rzecz, a cieszy. Dlatego ten wpis. Ciekawe, kiedy GG ostatecznie umrze, bo globalny Facebook niemiłosiernie niszczy lokalną konkurencję.

Szczególnie że właściciele Gadu-Gadu traktuje polskich użytkowników jak idiotów, wykorzystując swoją prawie monopolistyczną pozycję. Wystarczy poczytać jak rozwija się ukraińska wersja komunikatora.

W końcu happy end nadejdzie. Do tego czasu wszystkim użytkownikom, zmuszonym w jakiś sposób do korzystania z GG, polecam korzystanie z dodatków jak na przykład GG Banner Killer.

Komentarze

  1. Nie przypominam sobie, zebym kiedykowiek uzytkowala oprogramowanie gg, moze na poczatku jak rejestrowalam sie wiele lat temu. Potem uzywalam innego softu, ktory eliminowal jakakolwiek zbedna tresc: Miranda lub Tlen. Dlatego tez nigdy nie narzekalam na gg samo w sobie.

    Przed GG uzywalam ICQ i szczerze mowiac, nie wyobrazam sobie pozegnania z komunikatorami. W ten sposob utrzymuje kontakt z wiekszoscia znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Richmond
    Dla każdego co innego. Ja utrzymywałem kontakt z 2 osobami, gdzie z jedną mogę się kontaktować przez Facebooka. Druga także w końcu zdecydowała się na ten krok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację co do programu gadu-gadu, totalny syf, ale dlaczego po prostu nie zainstalujesz innego programu, który obsługuje protokół gg? Ja osobiście korzystam z WTW i jestem z niego bardzo zadowolony. Natomiast jeżeli chodzi o facebooka. To jest dopiero syf (oczywiście nie mam tam profilu).

    OdpowiedzUsuń
  4. @Anonimowy
    Po pierwsze, jak napisałem w poprzednim komentarzu, przez GG utrzymywałem kontakt tylko z 2 osobami, z pozostałymi przez Facebooka. Po drugie, ze względu na mobilność. Czy z WTW można korzystać w chmurze?

    Co do Facebooka: nie wiem co rozumiesz przez pojęcie syf w tym przypadku. Facebook działa w chmurze, szybko działa, reklamy nie są inwazyjne, ma olbrzymią funkcjonalność, o globalnym zasięgu, całkiem zgrabnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pytanie co Ty rozumiesz przez dzialanie w chmurze? To takie modne powiedzenie teraz.

    Ja korzystam z gg (protokolu, nie programu) na telefonie, na kompie, mozna tez korzystac i na linuxie, powiesic np sesje i miec tam zawsze zalogowanego klienta.

    W zwiazku z tym nie widze zadnej roznicy w dostepie do gg jak i do FB. Obu moge uzywac w kazdej lokalizacji, gdzie jest internet.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Richmond

    Chodziło mi o działanie w chmurze w sensie braku konieczności instalacji aplikacji. Po Twoim profilu widzę, że jesteś informatykiem, więc jestem gotów na wszelkie słowa krytyki, jeśli użyłem tego pojęcia niewłaściwie.

    Widzę także, że posiadasz fanklub bloga na Facebooku. Czyli korzystasz z gg i Facebooka. Ja to uprościłem i korzystam tylko z FB. Kto jak woli - dla mnie liczy się prostota, wolę mieć jak najwięcej rzeczy w jednym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z FB korzystam "sluzbowo".

    Ta "chmura" to takie modne slowo, ale od dawna trzymalo sie dane na serwerach w sieci czy korzystalo sie z poczty na serwerach wirtualnych. Teraz nagle wszyscy uzywaja tego jako slowa - wytrychu. Stwierdzenie, ze FB jest w chmurze zabrzmialo dziwne, bo kazda strona jest gdzies w internecie.

    OdpowiedzUsuń
  8. WTW to najlepszy zamiennik GG - polecam

    OdpowiedzUsuń
  9. Alternatyw GG jest wiele: http://www.dobreprogramy.pl/Komunikatory-internetowe,Kategoria,Windows,21.html

    Dla mnie natomiast alternatywą chatowania przez internet jest chat na Facebooku.

    @Richmond
    Nie każda strona potrafi przechowywać dane użytkownika. Kiedyś używałem programu pocztowego, dziś wystarczy Gmail i odpowiednia wtyczka powiadamiająca w Operze. Kiedyś przechowywałem filmy na komputerze, dziś mogę je znaleźć w internecie (na razie jeszcze w gorszej jakości). Tak samo z muzyką, którą można słuchać "w chmurze". Dziś do wielu prostych rzecz używam Google Docs zamiast Office'a. Nawet antywirusa mam "w chmurze". Jeszcze muszę zapoznać się ze Skype'm na Facebooku, a będzie w ogóle rewelacja.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz