Sprzedałem złoto

Wczoraj sprzedałem złoto. Transakcja została zrealizowana po kursie XAUPLN 5157,29, co dało 15,75% zysku od 26 lipca, czyli w ciągu niecałego miesiąca. Skromnie przyznam, że wynik fantastyczny, tym bardziej w porównaniu do staczającego się w sierpniu niczym kula śnieżna rynku akcyjnego. Oto przyczyny rezygnacji ze złota.

Powody są przede wszystkim zewnętrzne. Nadal twierdzę, że cena złota będzie rosła, bo jeszcze wiele bankructw przed nami, a także sporo papieru zostanie zużytego na nowe świeżo pachnące banknoty. Rezygnuję z powodu założenia od 2 września działalności gospodarczej (o której na razie nic nie napiszę, dla zainteresowanych otwarciem firmy polecam świetny artykuł blogera po fachu). Do tego celu są mi potrzebne płynniejsze aktywa i większy fundusz awaryjny.

Oczywiście obecna zwała na rynku złota także zrobiła swoje - przyspieszyła moją decyzję. Cieszę się, że wycofałem się na samym jej początku, bo złoto w tej chwili kosztuje już grubo poniżej 5000 zł. Przyczyny zwały są raczej jasne - podwyższanie depozytów przez giełdę Comex oraz Shanghai Gold Exchange. Na krótką metę powoduje to istotny spadek kursu (kruszą się lewarowane kontrakty terminowe), ale dla inwestorów długoterminowych jest to świetna okazja do dokupienia kruszcu. Decyzje CME i SGE spowodują, że w przyszłości wahania cen złota potencjalnie będą mniejsze.

Wiele osób twierdzi, że mamy do czynienia z bańką spekulacyjną na rynku złota. Z mojej strony jeden kontrargument w postaci 10-letniego wykresu w skali logarytmicznej:

Piękny, równy trend wzrostowy. Czy to wygląda na bańkę?

PS: A w planach na niedaleką przyszłość założenie Lokaty Przedsiębiorczej w Idea Bank, oprocentowanej 10% brutto.