EURCHF - long scalping?

Ponad pół roku temu bank centralny Szwajcarii ogłosił, że wszelkimi środkami będzie bronił kursu walutowego EURCHF przed jego spadkiem poniżej poziomu 1,2000. Tym samym zapobiegał będzie jego aprecjacji (umocnieniu) względem euro, co ma istotne znaczenie dla mocno eksportowej gospodarki Szwajcarii. A co trzeba robić, aby osłabiać własną walutę? Wystarczy drukować, drzew na świecie raczej nie zabraknie.

Dużo trudniej bronić walutę przed osłabianiem, gdyż trzeba wykorzystywać (ograniczone) rezerwy walutowe, aby kupować własną walutę. Przed taką sytuacją stanął ostatnio Narodowy Bank Polski, który kilkakrotnie interweniował w okolicach 4,50 kursu złotówki do euro.

Wracając do Szwajcarów - kurs EURCHF znajduje się ostatnio niewiele powyżej 1,2000, co według mnie jest ciekawą okazją inwestycyjną na podbieranie długich pozycji. Spójrzmy na roczny wykres:

Jeśli mamy wystarczającą wiarę w skuteczność banku centralnego Szwajcarii, do dzieła. Kupujemy po kursie 1,2001, sprzedajemy kilka lub kilkanaście pipsów wyżej, następnie operację powtarzamy - okazja na scalping jest według mnie całkiem niezła. Pamiętajmy o stop lossie (np. 1,1998) oraz o kosztach, czyli spreadzie (u mojego brokera wynosi 3 pipsy).

Od razu chciałbym zaznaczyć, że jest to tylko moja opinia. Sam też nie zainwestuję, bo nie mam czasu na śledzenie kursu. Poza tym w pracy mam wystarczająco emocji, aby ogarniać jeszcze coś ekstra. Ale jeśli ktoś się skusi - proszę podzielić się doświadczeniami.