Życie bez telewizji

Od ponad 4 lat mieszkam już bez telewizora i jest mi z tym dobrze. Porzucenie nawyku oglądania telewizji nie było bolesne, bo zawsze chciałem to zrobić za czasów mieszkania z rodzicami. Ale jako że inni oglądali, to po męczącym dniu w szkole trudno było oprzeć się relaksującej kanapie z pilotem w ręku. I to chyba jedyna zaleta telewizji, jaka przychodzi mi do głowy - relaks. Poza tym spore wady.

Telewizja ogłupia.
Kiedy do wyboru masz 3 stacje telewizyjne, gdzie 3 z 5 kanałów to telewizja publiczna, to trudno o wysoki poziom czy obiektywizm. W takim wypadku oglądasz co ci pokażą, a nie to co wybierzesz. Inaczej sprawa wygląda w internecie, gdzie konkurencja jest ogromna i sam wybierasz programy, które oglądasz.

Telewizja kosztuje.
Od 2013 roku abonament za używanie odbiornika telewizyjnego będzie wynosił 18,65 zł miesięcznie. Podobno upoważnieni pracownicy Poczty Polskiej już chodzą po domach, aby sprawdzić czy masz telewizor. Podobno też nie musimy wpuszczać tychże kontrolerów. Nie chcesz mieć problemu - wyrejestruj odbiornik, podłącz laptop do telewizora i niech służy ci on jako monitor (pkt 4, akapit 2) do przeglądania internetu. Więcej możliwości bez abonamentu RTV.

Podsumowując: płacisz za głupotę.