"Benchmarki" funduszy inwestycyjnych

Bank BGŻOptima wprowadził ostatnio promocję Fundusz z 7% lokatą. W skrócie, jedną trzecią środków przekazujemy na 3-miesięczną lokatę oprocentowaną 7% brutto, a dwie trzecie pieniędzy inwestujemy w jeden z subfunduszy KBC TFI. Do wyboru mamy fundusze: Papierów Dłużnych, Stabilny, Aktywny i Akcyjny. Jako że inwestowanie w obligacje (przy zagrożeniu dużego skoku ich rentowności przez działanie FEDu) mija się z celem, więc wart zainteresowania zostaje właściwie ostatni subfundusz, czyli Akcyjny.

Zagłębiając się w szczegóły, jesteśmy zaskoczeni, a zarazem zdziwieni naszym odkryciem. W karcie subfunduszu czytamy:

Fundusz należy do kategorii funduszy akcyjnych inwestujących przede wszystkim w duże spółki. Lokuje on do 100% aktywów w instrumenty dające ekspozycję na rynek akcji (akcje, jednostki funduszy akcyjnych, kontrakty futures ), przy czym ich udział nie będzie niższy niż 75% aktywów netto funduszu. Ponieważ fundusze akcyjne charakteryzują się wysokim ryzykiem rynkowym (w stosunku do funduszy o mniejszym zaangażowaniu w akcje), oczekiwana stopa zwrotu funduszu w długim i bardzo długim horyzoncie inwestycyjnym jest ponadprzeciętna. Alokacja w instrumenty akcyjne zależy od oczekiwań zarządzającego odnośnie koniunktury na rynku - kiedy oczekiwane są wzrosty zarządzający zwiększa udział akcji w portfelu, kiedy oczekiwane są spadki - udział akcji jest zmniejszany.

Czegoż chcieć więcej, skoro zarządzający obiecują ponadprzeciętne zyski? Tylko w stosunku do czego - do dochodowego indeksu WIG? Pewnie tak, bo to fundusz akcyjny. Tak myślimy do momentu, kiedy odkrywamy tę jakże przykrą niespodziankę, czyli przyjęty benchmark:

Średnia ważona stóp zwrotu: indeksu mWIG40 (z wagą 0.40) oraz indeksu WIG20 (z wagą 0.60) pomniejszona o koszty stałe funduszu (w tym opłatę za zarządzanie).

Wzięcie za punkt odniesienia dwóch cenowych indeksów, które nie uwzględniają dywidend, jest dużym pójściem na łatwiznę. Wystarczy porównać WIG20 (bez dywidend) i WIG20 Total Return (z dywidendami), aby stwierdzić, że np. w ciągu ostatnich 3 lat różnica między nimi wyniosła około 15 punktów procentowych!

W tym przypadku napisano, że benchmark uwzględnia dywidendę. Ale fakt, że nie wlicza się do niego opłaty za zarządzanie w wysokości 4% rocznie, jest już mocnym zagraniem poniżej pasa i robieniem klientów w bambuko. Subfundusz chwali się, że w ciągu ostatnich 5 lat zarobił 11,97%, podczas gdy wynik benchmarku to -3,80%, co daje różnicę 15,77 punktów procentowych. Dyskontując opłatę 4% na 5 lat, otrzymujemy 21,67 punktów procentowych - o tyle co najmniej powinien być wyższy benchmark. Co najmniej, gdyż nie uwzględniłem innych kosztów stałych funduszu.

Podsumowując, fundusz gorzej sobie radzi od indeksów WIG, WIG20 Total Return, ale za to lepiej od własnego benchmarku. Generalnie fundusze akcyjne mają gorsze wyniki niz WIG, głównie za sprawą zdzierczej opłaty za zarządzanie. Ciemny lud to kupuje zamiast zainteresować się alternatywami, ot, chociażby funduszami indeksowymi typu ETF.