Emerytalny skok na kasę

Na temat pseudoreformy OFE swoje już napisałem, nie będę się powtarzał. Dodam tylko kilka uwag.

Reforma to skok na kasę - rząd szuka pieniędzy na rozdawnictwo przed wyborami. Z giełdy w 2 dni wyparowało 52 mld zł, a rentowności polskich obligacji 10-letnich sforsowały barierę 5%. Natomiast budżet państwa na zmianach w OFE (księgowo) "zaoszczędzi" w przyszłym roku 9 mld zł. Rząd na pewno zdawał sobie sprawę z konsekwencji decyzji, ale chęć rządzenia jest silniejsza od dobra państwa. Lepiej kraść i podnosić podatki niż reformować i ciąć wydatki.

To właściwie koniec OFE. Obstawiam, że zostanie kilka funduszy emerytalnych dla maksymalnie 10% osób, które pofatyfują się i wyślą pismo do ZUS, aby 2,92% ich wynagrodzenia brutto nadal trafiało do OFE. Tak też zrobię i ja - w imię zasad. Być może znajdzie się kiedyś taki rząd, który po prostu wypłaci mi te pieniądze. Wiem - jestem naiwny.