Plan do wolności finansowej 2

Celów na 2014 rok jednak nie będzie, uznałem to za nadmierną komplikację. Cele bowiem w życiu mam dwa: rentierstwo w wieku 40 lat oraz cieszenie się każdym przeżytym dniem. Reszta to podcele tych celów. Dziś zajmę się omówieniem pierwszego celu, bo akurat nastał czas na kilka wyjaśnień i modyfikacji z nim związanych w porównaniu do pierwotnych założeń.

Co się zmieniło od tamtego czasu? Przede wszystkim to, że kredyt mieszkaniowy prawdopodobnie zaciągniemy dopiero w 2015 roku. Banki niechętnie patrzą na moje wejście do spółki komandytowej (mimo że ten sam pracodawca) i wymagają 12-miesięcznego okresu działalności. Finansowo nie robi to różnicy, bo koszty ekonomiczne kredytu a wynajmu są w moim przypadku porównywalne. Wszakże wolałbym już mieszkać na swoim. Ale trudno, przynajmniej uzbieramy na 50-procentowy wkład własny (wraz z MdM), jeżeli żadnej tragedii nie będzie.

Co do samej definicji wolności finansowej - dla mnie wiąże się ona z uzyskiwaniem pewnej miesięcznej kwoty dochodu mobilnego pozwalającej na godne życie. Dochód mobilny to dochód uzyskiwany niezależnie od lokalizacji, a więc jest to suma dochodów kapitałowych oraz internetowych. Zatem, w uproszczeniu, niezależność finansowa to sytuacja, w której nie muszę pracować, aby żyć.

Oto mój aktualny plan do wolności finansowej na pozostałe do osiągnięcia celu 16 lat.

1. Praca
Aby móc budować majątek, trzeba mieć dochody - to oczywiste. Dlatego przede wszystkim dalej skupiam się na pracy w tradingu. W 2014 roku chcę zapracować na kolejną podwyżkę w firmie, co też wiąże się z pokaźnym bonusem za cały rok. Od nowego roku płacę (tak jak przedsiębiorca) minimalną składkę do ZUS i liniowy 19-procentowy PIT. Tym samym częściowo uciekam od przekleństwa klasy średniej, która utrzymuje ten cały chory system. Kolejne lata również wiążę z tradingiem, choć zobaczymy jak to będzie.

2. Stałe miesięczne wydatki bieżące
Po stronie kosztowej również musi być porządek. 2 lata temu wspominałem, że we dwójkę utrzymujemy się za 2000 zł miesięcznie. Obecnie limit ten wynosi 2300 zł ze względu na inflację, koniec ulg studenckich, wzrost jakości żywienia itd. Przypominam, że wydatki bieżące nie obejmują wydatków inwestycyjnych (np. opłat za studia), które i tak są już zerowe. W przyszłym roku żenię się, co wiąże się z naszym kosztem w wysokości 10000 zł - i to na razie jedyny planowany wydatek w przyszłości (który w dodatku częściowo się zwróci).

3. Oszczędzanie i inwestowanie
Kapitał gromadzony jest i będzie na najlepszych na rynku depozytach bankowych. Będę potrzebował pieniędzy na wkład własny za rok, a więc wszelkie inwestycje długoterminowe nie wchodzą w rachubę. Jedynie jednostki ETF doświadczalnie trzymam do emerytury. Liczę także na jakieś okazje inwestycyjne w stylu debiutu PKP Cargo.

4. Inwestowanie w nieruchomości
Jak już wspominałem, harmonogram nieco przesunął się w czasie. W 2015 roku zamierzamy wziąć kredyt mieszkaniowy w ramach programu Mieszkanie dla młodych. Moim priorytetem będzie spłata kredytu i daję sobie na to 5 lat, a więc do 2020 roku. Nie szybciej, bo MdM na to nie pozwala. Od 2020 roku kupujemy mieszkania na kredyt pod wynajem, które spłacają najemcy.

5. Inwestowanie w siebie
Nie można zapominać o samodoskonaleniu się, aby także rosła nasza wartość, a nie tylko wartość majątku. Na razie odpoczywam od edukacji, ale rozmyślam nad zdaniem egzaminu na maklera papierów wartościowych, pójściem na studia podyplomowe lub doktoranckie. Czekam też na kursy czy studia dofinansowane ze środków Unii Europejskiej, za które nie będę musiał płacić. Poza tym chciałbym zadbać o zdrowie - dalej zdrowo się odżywiać, rozciągać się każdego ranka przez 5 minut, raz w tygodniu chodzić na basen, zapisać się na kurs tańca oraz korzystać z innych aktywności fizycznych w miarę możliwości.

6. Biznes internetowy
Mam parę projektów internetowych, które przynoszą znikome dochody. W związku z tym nie zamierzam dla nich poświęcać więcej czasu niż to jest warte. Na tym blogu zamierzam w 2014 roku opublikować minimum 100 wpisów (średnio 2 posty tygodniowo), czyli 2,5-krotnie więcej niż w tym roku. Prowadzenie bloga sprawia mi przyjemność, poza tym to nie tylko korzyści z dochodów z reklam, ale także budowanie własnego wizerunku. A przede wszystkim motywacyjny środek do realizacji głównego celu.

Także tak wygląda mój plan do wolności finansowej. Za rok przyjdzie czas na kolejne rozliczenia i aktualizacje.