Podsumowanie roku 2013

Rok temu popełniłem wpis, w którym postawiłem sobie cele na 2013. rok i teraz nadszedł czas na ich rozliczenie.

Praca: bonus na czysto 150000 zł
Cel najbardziej ambitny ze wszystkich, ale patrząc na poczynania najlepszych traderów w fimie - wykonalny. Na większą skalę robić to co działało w poprzednim roku, podejmować większe ryzyko przy zachowaniu tej samej, wysokiej ostrożności, a także skupiać się na tańszych rynkach. Kolejna rzecz to nieustanne poszukiwanie systemów. Zdaję sobie sprawę, że cel może się okazać kompletną klapą, bo rynki zmienne są i równie dobrze mogę odejść z pracy niczym. Ale jakąś motywację do działania trzeba mieć.


Nie jestem ani jakoś szczególnie zadowolony, ani mocno zawiedziony. Udało mi się zarobić 1/4 zamierzonej kwoty, co uważam za niezły wynik. Oczywiście, zawsze może być lepiej. Cel był mocno ambitny, zabrakło motywacji i częstszego zajmowania większych pozycji - nad tymi kwestiami trzeba będzie popracować. Od następnego roku dostaję podwyżkę i wchodzę do spółki komandytowej (jako komandytariusz), co wiąże się z minimalnymi składkami ZUS i podatkiem liniowym PIT. Jestem już więc tak jakby przedsiębiorcą. Ocena: 3+/6.

Oszczędności: bezpiecznie na jak najwyższy %
Co z tego, że ktoś zarabia pieniądze, skoro nie potrafi ich maksymalnie pomnożyć. W poprzednim roku parę razy zdarzyło mi się zapomnieć o kończącym się terminie lokaty czy nieskorzystaniu z promocji z powodu lenistwa. Poniosłem tym samym koszt alternatywny rzędu kilkudziesięciu, a może nawet kilkuset złotych. W tym roku zamierzam lokować pieniądze w płynne, krótkoterminowe depozyty ze względu na potrzeby gotówkowe związane z wkładem własnym.


Cel zrealizowany, przez cały rok oszczędności były trzymane na krótkoterminowych, wysoko oprocentowanych depozytach (choć często nie najlepszych na rynku). Do tego pospekulowałem na debiutach giełdowych, które dały 1000 zł zysku. Ocena: 5/6.

Edukacja: skończyć magisterkę, może doktorat/podyplomówka?
Na razie największym zadaniem jest przejście sesji i napisanie pracy magisterskiej w terminie. Piszę o spreadach na kontraktach futures i być może kiedyś upublicznię swoje wypociny. Do przemyślenia doktorat z ekonomii, zastanawiam się tylko nad tematyką - finanse osobiste, a może finanse publiczne, ewentualnie polityka pieniężna? Myślę także o podyplomówce z informatyki. Wszystko to jest dla mnie interesujące i chciałbym się rozwijać w jakimś konkretnym kierunku.


Sesje zaliczone, praca magisterska napisana i obrona zdana. Natomiast plany na przyszłość dalej niesprecyzowane. Na razie czas odpoczynku od nauki, ostatnio nawet znajduję czas na gry komputerowe. Trzeba korzystać z życia. Ocena: 4+/6.

Zdrowie: zadbać
Tu cel jest prosty - zdrowo się odżywiać i prowadzić bardziej aktywny tryb życia. Każdego ranka poświęcać chociaż 5 minut na rozciąganie się.


Jeśli chodzi o zdrowe odżywianie się, to jest bardzo dobrze. Zrezygnowaliśmy ze śmieciowego jedzenia, czyli cukru, słodyczy (oprócz gorzkiej i mlecznej czekolady, marcepanu, chałwy, sezamków), napojów i nektarów (na rzecz 100-proc. soków), czipsów, chleba pszennego (na rzecz żytniego razowego) czy oleju słonecznikowego (w zamian olej rzepakowy). Z drugiej strony za mało jem warzyw i ryb. Słabo także z aktywnością fizyczną, w kwestii której nic się nie zmieniło przez ten rok. Ocena: 4-/6.

Życie osobiste - carpe diem
Nic dodać, nic ująć. Cieszyć się życiem i być (w większości) na tak.


Tak sobie. Robiłem co chciałem, choć nie był to szczyt ambicji. Zmęczenie po pracy i lenistwo górą. Ocena: 3+/6.

Blog - mniej, ale częściej.
Ze względu na brak czasu blog był zaniedbywany w poprzednim roku, w związku z czym wpisy pojawiały się dość rzadko. W tym roku mam zamiar popełniać krótsze, ale częstsze notki, prowokować do dyskusji, aby blog ten nabrał trochę życia. Czasochłonnych podsumowań na razie nie będzie, zastanawiam się natomiast nad czatem.


Czat wprowadzony, a wygląd zmieniony na bardziej przejrzysty... i to tyle, jeżeli chodzi o plusy. Wpisów mniej niż chciałem ze względu na brak czasu i chęci. Ocena: 2/6.

Podsumowanie: To był niezły rok, ale właśnie - tylko niezły. Finansowo wypadł dobrze, życiowo - przeciętnie, a blogowo - kiepsko. Nic więcej nie mam do dodania. Już niedługo cele na rok 2014.

---
BTW Ostatnio nastąpiły zmiany na Facebooku, w związku z którymi tylko część aktualizacji dociera do fanów. Polecam śledzenie bloga np. za pomocą subskrypcji RSS albo e-mail, wtedy nie przegapicie żadnej nowości. A w nawiązaniu do ostatniej notki... 3. kolumny na blogu nie będzie. Wesołych Świąt!