Wybory

Już w najbliższą niedzielę odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Mój głos idzie na Nową Prawicę - Janusza Korwin-Mikke. Dlaczego? Postaram się to krótko wyjaśnić w kilku punktach.

1) Jeżeli Polska chce aspirować do grupy największych gospodarek europejskich czy nawet światowych, to w kwestiach gospodarczych trzeba działać radykalnie. To znaczy mocno uprościć prawo, uprościć i obniżyć daniny publiczne, a także nieefektywne wydatki państwowe oraz samorządowe. "Liberalna" PO po prawie 7 latach rządzenia nie zrobiła nic. Polska Razem ma dobry wolnościowy program, ale nie wierzę Gowinowi, który głosował za podwyższaniem podatków, kiedy był w PO. Natomiast KNP jest gospodarczo radykalny i jeśli nawet spełni 1/4 swoich obietnic, będzie to więcej niż wszystkie liberalne działania centroprawicy.

2) Unia Europejska jest biurokratycznym tworem, który szkodzi gospodarkom państw członkowskich poprzez redystrybucję dochodów, która z założenia jest mało efektywna. Na wejściu do UE Polska skorzystała głównie wizerunkowo. Nie uważam, że Polska powinna wychodzić z UE i zgadzam się z Victorem Orbanem, że kto nie siedzi przy stole, ten trafi do jadłospisu. Warto natomiast dążyć do ograniczenia zakresu władzy UE w kwestiach gospodarczych na rzecz państw narodowych. Musi istnieć konkurencja, a nie jednolity rynek. Waluta euro do likwidacji.

3) Kiedyś przekonywałem, aby głosować na program, teraz jestem skłonny głosować na ludzi, a nie na program. Nawet dobry program może przepaść, gdy po wyborach rządzacy przedkładają utrzymanie swojego stołka nad dobro państwa. Tak było przecież z Platformą Obywatelską, której ambitny program gospodarczy (np. 3x15) okazał się mrzonką, a ostatnio premier Tusk przepraszał, że chciał obniżać podatki. Warto też pamiętać o skoku na OFE. Ja głosuję na Jacka Wilka, mając nadzieję, że tym razem rozczarowania nie będzie.

4) W sprawach społecznych nie zgadzam się z JKM, co więcej, jestem tu raczej zwolennikiem demokracji bezpośredniej, a nie monarchii. Niech społeczeństwo decyduje o kwestiach obyczajowych. Poza tym można doszukać się korelacji między zamożnością społeczeństwa i stopniem demokratyzacji państwa. Władzę trzeba kontrolować.

Zachęcam więc wszystkich do głosowania.