Jak tanio imprezować?

Notka na wesoło. Na pewno niejeden z nas po udanej imprezie zagląda do portfela i łapie się za głowę. Niestety - dobra zabawa często sporo kosztuje. Przekonują się o tym szczególnie studenci, którzy po drogiej zabawie muszą trwać na chińskich zupkach do końca miesiąca. Jak zaoszczędzić, dobrze się przy tym bawiąc? I czy w ogóle da się dobrze bawić bez pieniędzy? Oto kilka pomysłów, w tym trochę hardkorowych. Nie powiem, które z nich osobiście stosuję w praktyce ;)

1. Jeśli mamy wybór między imprezą w czyimś mieszkaniu albo wyjściem do pubu, tańszym będzie rozwiązanie pierwsze. Wypada przyjść z alkoholem, bo raz - alkohol kupiony w sklepie jest zdecydowanie tańszy od kupionego w klubie, a dwa - to, że kupiliśmy jedną wódkę, nie oznacza, że nie możemy napić się więcej. Poza tym zawsze znajdzie się dobry Samarytanin, który coś zafunduje.

2. Gdy "domówka" odpada, to może warto pomyśleć o jakimś "before party" przed wyjściem do klubu/pubu? Spokojnie można napić się tańszego alkoholu ze sklepu, a następnie udać się na właściwą imprezę.

3. Jeżeli kupujemy piwo tylko po to, aby się upić - bierzmy najtańsze. Po kilku spożytych w smaku niczym się nie różnią od droższych, a w kieszeni zostanie nam więcej pieniędzy.

4. Warto też zastanowić się nad kupnem taniego wina, które może w smaku nie jest najlepsze, ale szybko przynosi efekty. Poza tym zawsze przysługuje nam zwrot kaucji za butelkę, a pieniądze te możemy przeznaczyć na kolejny alkohol.

5. Jeśli chodzi o spożywanie alkoholu w parku, nie warto ryzykować mandatu. Natomiast jeśli mamy w okolicy lasek (poza obszarem zabudowanym), to spokojnie można napić się np. piwa. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości mówi, że "zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów". Reszta miejsc dozwolona.

6. Można też świetnie bawić się bez alkoholu.

7. Warto na imprezach zadłużać się u znajomych. Znajomi to nie bank, nie naliczają odsetek, także często zapominają. Jeśli przypomną o należności, z pokorą należy zwrócić dług, jeśli nie - trudno. Brzmi to zbyt okrutnie, ale wbrew pozorom nie tracimy wiarygodności.

8. Najskuteczniejszą metodą jest zabranie ze sobą tyle pieniędzy, ile jesteśmy w stanie wydać. Bez karty debetowej i z kupionymi biletami powrotnymi do domu. Wtedy bawimy się świetnie tylko za kasę, którą przy sobie mamy.

9. Warto zapoznać się z całą ustawą o wychowaniu w trzeźwości - przyda się w razie sporu z policjantami.

PS: Jest to lekko przeredagowany tekst mojego autorstwa z pewnego serwisu internetowego.