Kredyty konsumpcyjne - czy warto?

Nie warto.

I właściwie powyższym zdaniem można by zakończyć ten wpis, lecz pokuszę się o kilka słów wyjaśnienia.

Kredyty konsumpcyjne - jak sama nazwa wskazuje - są zaciągane w celach konsumpcyjnych. Potrzebujemy nowy telewizor czy większą lodówkę, a nie mamy pieniędzy? Nie szkodzi. Zawsze można iść do banku czy innej instytucji finansowej i pożyczyć pewną sumę pieniędzy. Co z tego, że na horendalnie wysoki procent? Żyjemy chwilą...

Za pożyczkę kupujemy nowy produkt, który po wyniesieniu ze sklepu staje się używany, czyli mniej cenny. Tak jest na przykład z samochodami, które po wyjeździe z salonu tracą na wartości kilkanaście procent.

Dlatego zaciąganie drogich pożyczek na coś, co z czasem będzie taniało, jest dla mnie zwykłą głupotą. A jedynymi kredytami, które mają jakikolwiek sens ekonomiczny, są kredyty inwestycyjne - oczywiście pod warunkiem, że przyszłe korzyści będą wyższe od kwoty odsetek.