Jak przeprowadzać cięcia budżetowe, aby minimalizować protesty grup uprzywilejowanych

Luźne świąteczne przemyślenia o tematyce gospodarczej.

Economy is Doing Well

Mówi się, że przeprowadzanie reform polegających na cięciu wydatków publicznych jest niepopularne, i partia, która się tego podejmuje, skazana jest na spadek poparcia w sondażach. Dla mnie jest to dziwne, bo zabranie przywilejów wybranym grupom społecznym oznacza korzyści dla wszystkich pozostałych. Odebranie przywilejów górniczych oznacza obniżkę podatków dla wszystkich. A nawet jeżeli rząd nie zdecyduje się na redukcję danin, to przecież spadnie deficyt budżetowy, który prawie w całości jest finansowany z naszych podatków.

Ludzie muszą poczuć, że reformy przynoszą im wymierne korzyści. Dlatego moja propozycja jest taka: połowę oszczędności z przeprowadzanych cięć budżetowych przeznaczać na obniżkę danin publicznych (chociażby w postaci wyższej kwoty wolnej od podatku, co najbardziej odczują biedni), a drugą połowę kierować na spłatę deficytu budżetowego.

Przy tym prowadzić skuteczną kampanię informacyjną, rozliczać publicznie (na przykład na stronie internetowej rządu) wszystkie reformy i zachęcać do antyprotestów do demonstracji uprzywilejowanych grup społecznych.

Niech wszyscy odczują na własnej kieszeni, że reformy są korzystne w skali makro i mikro.