Narzekanie

Complaint

Mówi się, że narzekanie jest narodową cechą Polaków i jest w tym sporo racji. Narzekamy na brak pieniędzy, brak czasu, pracę, zarobki, przełożonych, cudze zachowanie, brak zainteresowania ze strony innych osób, stracone lata życia, itp., itd. - długo by wymieniać.

Tłumaczymy własne porażki pechem życiowym, a inni po prostu mają fart lub dobre znajomości. Nasza sytuacja nie wynika z naszej niemocy, lecz jest winą innych osób. Brak dobrej pracy jest winą rynku pracy i polityków. Brak miłości wynika z tego, że nikt nie dostrzega naszego wyjątkowego wnętrza. Żadna dziewczyna nie chce z nami zatańczyć na dyskotece, mimo że siedzimy i czekamy...

Zero samokrytyki. Na wszystko znajdziemy wytłumaczenie.

Nie ma co narzekać, trzeba działać. Wbić sobie do głowy, że nikt nie jest winny oprócz nas samych. Nie masz pieniędzy - zainwestuj w siebie, podszkol języki, idź na studia, wyjedź za granicę. Nie masz dziewczyny - pomyśl co robisz źle, zadbaj o wygląd zewnętrzny, załóż profil w serwisie randkowym. Możliwości działania są nieograniczone.

Poza tym warto ograniczyć kontakty z innymi narzekaczami, bo z kim zadajesz - takim się stajesz. Nie bierz rad od nieudaczników życiowych, natomiast ucz się od lepszych od siebie. Bądź ambitny.

I nie przejmuj się niepowodzeniami, bo porażka jest jedynie szansą na to, aby zacząć jeszcze raz - inteligentniej (Jean Paul).