Oszczędzać czy inwestować?

Podstawową różnicą między inwestowaniem i oszczędzaniem jest występujące ryzyko. Przy oszczędzaniu (i instrumentach finansowych związanych z oszczędzaniem) ryzyko jest względnie niewielkie – przy inwestowaniu ryzyko jest znacznie większe (ryzyko straty zysków, ryzyko straty zainwestowanego kapitału, a w skrajnych sytuacjach nawet ryzyko straty przewyższającej zainwestowany kapitał). Źródło: Wikipedia.

What the Rich Invests In

Oszczędzać czy inwestować? Wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna.

Warto oszczędzać. Aby mieć fundusz awaryjny, czyli środki na czarną godzinę. Aby sfinansować jakiś konieczny zakup (np. sprzęt AGD). Aby uzbierać środki na przyszłe inwestycje. I to byłoby na tyle.

Oszczędzanie samo w sobie nie prowadzi do zamożności rozumianej jako wolność finansowa. Realny zysk (po uwzględnieniu inflacji) z oszczędzania wynosi zazwyczaj do 1-2% netto, a często bywa ujemny, gdy referencyjna stopa procentowa jest w okolicach 0%. To nie wystarczy, aby stać się rentierem za życia, przy założeniu zarabiania średniej krajowej.

Co innego inwestycje, które pozwalają na dużo wyższe realne zyski. Oczywiście, nie ma nic za darmo - stracić też można, a na aktywne inwestowanie potrzeba czasu. Dlatego pasywne lokowanie pieniędzy w tanie instrumenty finansowe, tj. fundusze ETF czy fundusze indeksowe, wydaje się być niezłym pomysłem. Dobrą opcją jest też inwestowanie w nieruchomości pod wynajem.

Najlepiej jednak inwestować w siebie. Lepiej po prostu więcej zarabiać niż tracić czas na walkę o każdy ułamek procenta z inwestycji kapitałowej. Dlatego warto zainwestować w wykształcenie, języki obce, podrasowanie umiejętności miękkich, własną firmę - pomysłów na może być naprawdę sporo. Szkoda zamrażać kapitał na długie lata i tym samym ograniczać własny rozwój.