Pośrednicy

Określenie pośrednik kojarzy się dziś z czymś negatywnym, czyli z namolnym sprzedawcą usiłującym nam sprzedać rzeczy, których nie potrzebujemy. Jeśli jednak przemyśleć tę kwestię dokładniej, to śmiało można wysunąć tezę, że... świat nie istniałby bez pośredników.

Jakże bowiem wyobrazić sobie sytuację, gdy leczymy się sami zamiast skorzystać z usług lekarza - pośrednika medycznego? Nie wzymamy strażaków i gasimy ogień sami. Nie kupujemy samochodu, lecz produkujemy go własnymi rękami z surowców wydobytych własnymi narzędziami, które to narzędzia wykonaliśmy w całości bez niczyjej pomocy. W ubraniach uszytych własnoręcznie. Jedząc posiłki z własnej uprawy roślin i hodowli zwierząt. I tak dalej.

Każdy z nas jest pośrednikiem. Jasne, lekarz jest ważniejszy niż sprzedawca batatów, ale ile czasu i wysiłku zajęłaby uprawa warzyw od zera? Chodzi o to, że im więcej rodzajów pośredników (czyli profesji) w gospodarce, tym lepiej. Człowiek specjalizuje się w swoim fachu, a przecież nie możemy być specjalistami we wszystkim.

Dlatego nie warto kategorycznie odrzucać usług, przykładowo, pośredników finansowych. W moim przypadku oferta kredytu mieszkaniowego znaleziona przez pośrednika była jedyną z pozytywną decyzją banku.

Oczywiście, wszystko trzeba robić z głową. Korzystajmy z pośredników tylko wtedy, gdy my ich potrzebujemy, a nie oni nas.

Komentarze