Rezygnacja z miesięcznego limitu wydatków

Stało się - po prawie 4 latach, odkąd zacząłem stosować zasadę miesięcznego limitu na wydatki bieżące, muszę się z tą regułą pożegnać. Wszystko za sprawą komplikacji w budżecie domowym, jakie nastąpiły po zakupie drugiego mieszkania. Niestety, lecz ilość różnych kwotowo przepływów powoduje, że trudno to wszystko ogarnąć zarówno czasowo, jak i logistycznie.

Zaczynałem od 2000 zł, potem ta kwota wzrosła do 2500 zł, po zakupie kawalerki spadła ponownie do 2000 zł, by później urosnąć do 2150 zł. Od kilku miesięcy powyższa kontrola wydatków była zawieszona, a po przemyśleniach zostanie ostatecznie pogrzebana. Zobaczymy czy uda mi się zachować równowagę pomiędzy rozrzutnością a byciem sknerą bez spisanej zasady.