Kolejny skok na OFE?

Rząd szykuje kolejną rewolucję. Chce połączyć OFE w jeden wielki fundusz.

O Otwartych Funduszach Emerytalnych pisałem już wielokrotnie. Przede wszystkim w kontekście zawłaszczenia około połowy środków z OFE przez rząd Donalda Tuska (z ministrem finansów Jackiem Rostowskim na pokładzie) oraz przyklepania tej pseudoreformy przez prezydenta Bronisława Komorowskiego i Trybunał Konstytucyjny.

Pieniądze zabrane przyszłym emerytom zostały już przejedzone. Miały pomóc Platformie Obywatelskiej w przekupieniu wyborców w ostatnich wyborach parlamentarnych, ale, jak widać, osiągnięto efekt odwrotny od zamierzonego, bowiem zrażono liberalny gospodarczo elektorat.

Temat powraca. Rząd PiS-u rozważa połączyć wszystkie fundusze emerytalne w jeden fundusz kontrolowany przez Skarb Państwa. Czyli dokonać (re)nacjonalizacji, bo OFE są większościowymi udziałowcami wielu spółek na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Jaki to będzie miało skutki dla gospodarki - nie muszę pisać. Zbliżymy się do czasów PRL-u, gdy (prawie) wszystkie przedsiębiorstwa były państwowe. Giełda także ucierpi, państwowych molochów będzie jeszcze więcej.

Mam nadzieję, że pomysł umrze w zarodku. Jeśli już rządzący chcą pozbyć się "chciwych finansistów" pobierających prowizje za zarządzanie środkami emerytalnymi, proponuję po prostu likwidację OFE i wypłacenie zgromadzonych tam środków wszystkim członkom. Będzie to najbardziej uczciwe rozwiązanie problemu.