Studia dzienne czy zaoczne?

Nad tym pytaniem zastanawia się niejeden kandydat na studia. Przez 3 lata studiowałem dziennie, kolejne 2 lata postanowiłem studiować zaocznie. Znam więc oba tryby studiów od podszewki i postaram się w sposób obiektywny zaprezentować najważniejsze aspekty każdego z rozwiązań oraz na koniec przedstawię osobistą refleksję.

Odpłatność za studia
Studia dzienne są darmowe, a studia zaoczne są płatne - tak to wygląda w teorii. Tak to też mniej więcej wygląda w przypadku osób studiujących w miejscu zamieszkania, choć trzeba liczyć się z minimalnymi kosztami (ksero, opłata rekrutacyjna itd.). W przypadku osób wyjeżdżających na studia dzienne do obcego miasta koszty studiowania rosną gwałtownie. Jeśli nie mieszka się w akademiku, na utrzymanie trzeba przeznaczyć ponad 1000 zł. Czesne za studia zaoczne to koszt 1500-3000 zł za semestr plus opłaty za noclegi 2 razy w miesiącu (4 noce - koszt 200 zł miesięcznie).

Życie studenckie
Nie ma porównania - tylko na studiach dziennych możemy doświadczyć życia studenckiego, najlepiej mieszkając w akademiku. Z oczywistych względów (zjazdy 2 razy w miesiącu, brak czasu w tygodniu) studenci zaoczni nie integrują się bardzo ze sobą.

Czas
Jeśli spodziewasz się braku czasu na studiach, możesz się rozczarować. W zdecydowanej większości przypadków (poza medycyną i kierunkami ścisłymi) studia dzienne to najbardziej leniwy okres w życiu, kiedy poza sesją można w ogóle nie zaglądać do podręczników. Z drugiej strony czasu jest dużo, lecz nie wystarczająco na jakąś konkretną pracę. Skazani więc jesteśmy na praktyki, staże, pracę dorobkową, a w pełnym wymiarze dopiero po studiach. Z tego powodu studiuję obecnie na studiach zaocznych.

Kariera
Kwestia dość problematyczna i zależy od kierunku studiów. Moim zdaniem, studia zaoczne są zdecydowanie lepszym rozwiązaniem dla osób, które chcą wcześniej wystartować w dorosłe życie. Dla niektórych pracodawców dyspozycyjny student jest jak marzenie ze względu na niższe koszty zatrudnienia w przypadku umowy zlecenia. Jednak w swoim zawodzie możemy także znaleźć pracę na etat, co graniczy z niemożliwością w przypadku studiów dziennych. Doświadczenie jest kluczem - sami zastanówmy się, czy po studiach lepiej mieć w CV kilka praktyk, czy świadectwo pracy (dokument wydawany po zakończeniu pracy na etat). Oczywiście, że to drugie.

Poziom nauczania
Na studiach zaocznych program nauczania jest skrócony w stosunku do studiów dziennych tak gdzieś o około 1/3 materiału. Studia zaoczne są również mniej oblegane, a więc poziom wiedzy uczestników jest przeciętnie niższy. Z tych powodów naturalnym jest fakt niższego poziomu nauczania na studiach zaocznych. Poza tym płacą oni za studia i są bardziej łakomym kąskiem dla uczelni od studentów dziennych, co skutkuje mniejszą liczbą niezaliczeń studiów.

Osobista refleksja
Studia dzienne były najpiękniejszym okresem mojego życia. Życie studenckie, dużo czasu - prawie że beztroskie życie. Jednak po jakimś czasie to wszystko zaczyna po prostu nudzić. Poza tym trzeba myśleć o dorosłości, nie zawsze da się wyżyć na garnuszku rodziców. Zdecydowałem się więc wystartować w życie o 2 lata wcześniej i zacząć studia magisterskie w trybie zaocznym przy jednoczesnym poszukiwaniu wymarzonej pracy. Od stycznia zaczynam.

WIG-TELKOM - śmieszny indeks

Jest taki śmieszny indeks na warszawskim parkiecie, który nazywa się WIG-Telekomunikacja. Składa się on z 6 spółek: TPSA, NETIA, HAWE, MNI, HYPERION, MEDIATEL. Firmy telekomunikacyjne uważane są za tzw. defensywne i (przy becie mniejszej od 1) w czasie bessy tracą na wartości wolniej niż rynek. Czy tak rzeczywiście jest? W czym tkwi tajemnica i śmieszność tego indeksu?

Do analizy posłuży następujący wykres:

Obrazek przedstawia historyczne notowania 2 spółek telekomunikacyjnych (TPSA, NETIA) oraz 2 indeksów (WIG-TELKOM, WIG).

Co wynika z wykresu? Można dostrzec 2 korelacje. Pierwsza zachodzi między NETIĄ a WIG, natomiast druga między WIG-TELKOM a TPSA.

Wnioski:
1. Wykres Netii podąża za wykresem, przez co w czasie kryzysu notowania tej spółki ucierpiały znacząco, mimo faktu bycia spółką telekomunikacyjną.
2. Wykres Tepsy jest niemal identyczny jak wykres indeksu telekomunikacyjnego. Podczas spadków na giełdzie notowania Tepsy tylko nieznacznie spadły.

I w tym miejscu czas na wyjaśnienie śmieszności indeksu WIG-TELKOM. Otóż ponad 80% udziałów posiada w nim TPSA, co wyjaśnia prawie że identyczne wykresy. Tak naprawdę indeks jest Tepsą, z niewielką dolą innych spółek. Co oznacza, że indeks nie ucierpiał mocno podczas kryzysu ze względu na Tepsę, która prowadzi bardzo atrakcyjną dla inwestorów politykę dywidendową.

Puenta: Tepsa jest defensywna, inne spółki telekomunikacyjne niekoniecznie. Diabeł tkwi w szczegółach.

Pomysły na oszczędzanie

Obiecałem ten wpis w jednym z komentarzy, czas na dotrzymanie słowa. Poniżej zostanie zaprezentowanych kilkanaście pomysłów na obniżenie wydatków związanych z egzystencją na tym świecie i w tym kraju. Pomysły nie będą radykalne (jak oszczędzanie na jedzeniu) ani antyrozwojowe (oszczędzanie na edukacji). Mam nadzieję, że nie okażą się również zbyt banalne, natomiast wniosą coś nowego dla czytelników.

Wcześniej pisałem wielokrotnie o pomysłach na oszczędzanie. Ten post będzie podsumowaniem wszystkich dotychczasowych oraz świeżych propozycji. Niektóre propozycje będą skopiowane żywcem z dawnych postów. Zapraszam do lektury.

Rezygnacja z telefonu stacjonarnego
Wraz z rozwojem telefonii komórkowej telefony stacjonarne stają się powoli zabytkiem. Kosztownym zabytkiem, gdyż jego posiadanie wiąże się z niemałą, stałą opłatą. Brak mobilności tego urządzenia mocno podważa sens jego posiadania w domu. Dzięki rezygnacji zyskamy co najmniej kilkadziesiąt złotych miesięcznie wolnych środków.

Rezygnacja z abonamentu za telefon komórkowy
Warto zrezygnować z abonamentu telefonicznego i przerzucić się na pre-paid, czyli telefon komórkowy na kartę. Na rynku obecnie dostępne są oferty pozwalające na załadowanie karty za 5 zł na okres 12 miesięcy, co z pewnością pozytywnie odbija się na elastyczności domowego budżetu. Nie trzeba bowiem płacić co miesiąc stałej kwoty pod groźbą kary, a w razie kłopotów finansowych można swobodnie ograniczać wydatki na użytkowanie telefonu. Dla zainteresowanych: zestawienie taryf pre-paid wszystkich operatorów.

Rezygnacja z abonamentu za internet
Kolejny abonament, z którego można zrezygnować, to abonament za internet. Obecnie nie stosuję się do tego sposobu, gdyż taniej wychodzi mi współużytkowanie internetu przez Wi-Fi. Polecam jednak opcję mobilnego internetu na kartę dla osób, które często podróżują lub które nie chcą wiązać się umową z operatorem. Wadą są limity pobierania danych oraz opłaty związane z kupnem modemu.

Darmowy internet
Chodzi o usługę Bezpłatny Dostęp do Internetu spółki aero2, która musi udostępniać taką opcję jeszcze do 21 grudnia 2014 roku. Jak zostać posiadaczem bezpłatnego internetu? Trzeba posiadać modem do obsługi karty sim oraz dokonać depozytu w kwocie 20 zł na konto firmy. Wszystkie szczegóły w podanym wcześniej linku. Ja już złożyłem wniosek, czekam na odzew firmy.

Rezygnacja z płatnych rachunków bankowych
Jest rzeczą oczywistą, że warto pozamykać płatne rachunki bankowe, jeśli przynoszą co miesiąc straty. Płacenie za usługi, które w krajach zachodnich są z definicji darmowe, jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Całkowicie darmowym za podstawowe usługi jest np. Konto Idealne w Idea Bank.

Cashback za zakupy
Np. Dobre Konto w Banku Millenium oferuje 3-procentowy cashback, dzięki czemu możemy płacić za zakupy o 3% taniej. Aby uzyskiwać zwroty, trzeba spełnić nieskomplikowane warunki, szczegóły na stronie banku.

Wysoko oprocentowane karty kredytowe
Sprawa jest jasna - nie chcesz tracić, nie zadłużaj się. Jedyny sensowny kredyt to kredyt hipoteczny na mieszkanie pod wynajem. Życie na ciągłym debecie nie należy do najspokojniejszych, a bank z pewnością upomni się o swoje w razie problemów z terminową spłatą zobowiązań z odsetkami około 20%. Karta kredytowa to zbędna rzecz w portfelu.

Zarabianie na własnych produktach finansowych
Musimy założyć konto w banku? A może potrzebujemy kredytu? Niech bank nam za to zapłaci. Polecając produkty finansowe samym sobie, możemy na tym zarobić parę groszy, robiąc to za pomocą programów partnerskich. Z najpopularniejszych polecam Program Partnerski mBanku, System Partnerski Bankier.pl oraz Program Partnerski Comperialead

Trzymanie gotówki w domu
Trzymanie pieniędzy w domu to realna strata, szczególnie w czasach wysokiej inflacji. O wiele korzystniej jest wrzucić środki na jakąś lokatę bankową czy konto oszczędnościowe, aby pieniądze same na siebie pracowały. To właściwie żaden wysiłek, wiele banków umożliwia dziś zakładanie lokat w ciągu kilku/kilkunastu minut.

Rezygnacja z dodatkowego samochodu
W przypadku chęci posiadania auta warto być przedsiębiorcą i brać pojazd w leasing. Zalet takiego rozwiązania jest wiele, o tym jednak nie będę się rozpisywał w tym poście. Jeśli jednak nie jesteśmy właścicielami firm, warto rozważyć sprzedaż samochodów i pozostawienie sobie tylko jednego. Na użytkowanie auta idą znaczne kwoty: paliwo, olej, wymiana części, przegląd, ubezpieczenie, myjnia… Nawet jeśli nie korzysta się z pojazdu, trzeba za nie płacić. Dzięki sprzedaży zbędnego samochodu budżet domowy zyska kilkaset złotych wolnych środków miesięcznie.
Wersją hardcorową jest pozbycie się wszystkich aut i korzystanie z nóg, roweru czy komunikacji miejskiej. Zdrowo, a przede wszystkim tanio.

Członkostwa i prenumeraty
Chodzi o członkostwo w wątpliwych stowarzyszeniach, nieuczęszczane zajęcia fitness, prenumeraty nieczytanych czasopism, niewykorzystywane usługi abonamentowe telefonii komórkowej. Warto się zastanowić czy jest sens płacić dalej za coś, czego nie używamy? Zaoszczędzone dzięki temu pieniądze można odkładać na jakiś szczytny cel albo po prostu przeznaczyć na własne przyjemności.

Zachowanie legitymacji studenckiej
Pół żartem, pół serio pisałem o tym w tym poście. W przypadku powodzenia możemy płacić za przejazdy komunikacją miejską i kolejową o blisko 2 razy mniej.

Wyprzedaże i promocje
Wyprzedaże i promocje to świetny sposób na przekonanie nas do kupienia rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujemy. Szczególnie widać to u kobiet (bez obrazy), które widząc okazję w postaci obniżki ceny o 70% kupują sukienkę, setną do kolekcji, którą założą najwyżej parę razy w życiu. Pieniądze szczęścia nie dają? A zakupy?

Marki
Dla mnie jest to całkowity bezsens - kupować rzeczy, których cena w większości zawiera się w nazwie marki. Tutaj niestety znowu muszę odnieść się do pań, które fascynują się ciuchami zaprojektowanymi przez projektantów mody, a wyglądającymi jak firanka w moim pokoju. Panowie także nie są lepsi, nabywając sprzęt RTV znanej marki po droższej cenie. Nie zawsze cena = jakość. I tak na przykład kupując odzież używaną, wiemy już przynajmniej jak wygląda po pierwszym praniu.

Telewizja satelitarna
W dobie internetu korzystanie z telewizji satelitarnej za opłatą abonamentową nie wydaje się być opłacalnym rozwiązaniem. Właściwie sama telewizja jest według mnie zbędną rzeczą, kiedy na stronach internetowych możemy czytać i oglądać materiały w dowolnym momencie. Telewizja ogłupia, bo podaje na tacy informacje przygotowane przez redakcję. W internecie mamy wiele różnych opinii i możemy sami decydować co jest dla nas bardziej obiektywne.

Gadżety
Gadżety, prezenty na każdą okazję to niestety dość duży uszczerbek dla domowego budżetu. Boże Narodzenie, Wielkanoc, urodziny, imieniny, Walentynki, Dzień Kobiet, Dzień Mężczyzn, Dzień Matki, Ojca, Dziadka, Pradziadka... - wszystkie te okazje mogą przyprawiać o zawrót głowy w połączeniu z liczbą osób w rodzinie, liczbą przyjaciół oraz innych bliskich osób. W niektórych przypadkach same złożenie życzeń w zupełności wystarczy.

Fundusz awaryjny
Warto stworzyć fundusz awaryjny w wysokości kilku tysięcy złotych. Poprawia on płynność w razie konieczności poniesienia większych wydatków. Poza tym zawsze mamy pewność, że nie zabraknie nam środków i nie będziemy musieli zaciągać pożyczek w razie wystąpienia problemów finansowych. W sieci można znaleźć mnóstwo artykułów na ten temat.

Zwierzęta domowe
Utrzymanie zwierząt domowych kosztuje. Nie namawiam nikogo do wyrzucenia zwierzaka za próg, ale przed nabyciem kolejnego warto pomyśleć czy stać nas na jego utrzymanie. To tak jak z dzieckiem, którego rodzice chcieliby posłać do najlepszej szkoły i zapewnić szczęśliwe dzieciństwo. Potraktujmy zwierzaka jak własne dziecko.

Nawyki
Wyrobienie pożądanych nawyków jest najlepszym sposobem na poprawę domowego budżetu. Przed każdym zakupem warto zastanowić się, w jaki sposób wpłynie on na elastyczność budżetu. Trzeba minimalizować koszty i mądrze podchodzić do kwestii wydawania pieniędzy, które można przecież przeznaczyć na oszczędności czy inwestycje.

Zapraszam także do dyskusji i prezentowania swoich pomysłów.

Jak osiągnąć sukces w karierze?

Publikowałem już ten obrazek na blogu z infografikami ekonomicznymi, ale w kontekście ostatnich osobistych wydarzeń warto przywołać wykres szczęścia również na tym blogu. Obrazek przedstawia 3 proste warunki, które trzeba spełnić, aby osiągnąć sukces w karierze.

Źródło: visual.ly

Czyli po przetłumaczeniu:
1. Rób to, co kochasz.
2. Rób to, w czym jesteś dobry.
3. Rób to, za co Ci dobrze płacą.


Spełnienie dwóch z powyższych warunków skutkuje niedostatecznym zadowoleniem. Spełnienie wszystkich warunków równoważne jest z wygraną, czyli sukcesem.

Prosta, kolorowa grafika, którą najlepiej wydrukować i powiesić na ścianie w celu lepszej motywacji w dążeniu do życiowych postanowień.

Warszawa: plan wydatków

Kolejny post o przygotowaniu do wyjazdu do stolicy - tym razem o wydatkach związanych z utrzymaniem. Mówi się, że Warszawa to drogie miasto i niewątpliwie tak jest, jeśli spojrzeć chociażby na ceny nieruchomości. Ale z drugiej strony:
  • Wynagrodzenia w Warszawie wyraźnie odstają od średniej krajowej.
  • W Wielkiej Brytanii też jest drożej, dlaczego więc mają tylu imigrantów?
  • Ceny wielu dóbr są jednolite dla całego kraju (np. opłaty bankowe, telefoniczne itp.)...
  • ...a nawet potrafią być niższe ze względu na większą konkurencyjność rynku lokalnego (przejazdy taxi, fryzjerzy po 10 zł).
Jako że nie zamierzam w najbliższej przyszłości kupować mieszkania, zakładam kwotę potrzebną do utrzymania w Warszawie na poziomie niewiele wyższym niż w Poznaniu, gdzie studiowałem przez 3 lata. Kwota ta wynosi 1000 zł.

Wyjeżdżam z dziewczyną, czyli łącznie z naszych dochodów na utrzymanie powinno trafiać 2000 zł. Utrzymanie we dwójkę jest per capita tańsze niż w pojedynkę, chociażby z tego powodu, że mniej produktów psuje się w lodówce.

Jak będą rozkładać się wspólne wydatki:
  • 900 zł - całkowity koszt wynajmu pokoju,
  • 90 zł - 2 bilety miesięczne na komunikację miejską,
  • 120 zł - 4 bilety kolejowe,
  • 890 zł - wyżywienie, rozrywka, inne.
Czy 890 zł to mało na wyżywienie 2 osób? No cóż, moje wyżywienie podczas studiów w Poznaniu zamykało się w granicach 400 zł miesięcznie i to wcale nie wersji hardcorowej. Żyłem normalnie, codziennie jadłem obiad w jakimś bistrze. Tutaj dojdzie gotowanie, poza tym 200 metrów od naszego miejsca pobytu znajduje się Auchan.

Warto to wykorzystać, a więc zakładamy wspólne Dobre Konto w Banku Millenium, na które co miesiąc przelewamy z dziewczyną po 1000 zł. Z tego co wyczytałem w internecie, warunki dla wspólnego konta są identyczne jak dla indywidualnego. Przy założeniu wydatków w hipermarketach i sklepach spożywczych na poziomie 666,67 zł daje to cashback od banku w wysokości 20 zł. Zawsze to jakiś grosz.

Podsumowując, mój pomysł na finanse osobiste jest bardzo prosty: 1000 zł per capita to wydatki bieżące, a reszta dochodu to wydatki inwestycyjne (oszczędzanie + 2 opłaty za studia po 3000 zł). Tak wygląda plan wydatków na najbliższe 1,5 roku.

Warszawa

Jak już wielokrotnie wspominałem, wraz z nadejściem nowego roku w moim życiu nastąpią istotne zmiany, a mianowicie zmieniam miejsce zamieszkania i przeprowadzam się do Warszawy.

Powodów tej decyzji jest wiele, najważniejszym są perspektywy rozwoju w branży finansowej, a konkretnie w inwestycjach. Niestety, Warszawa jest niekwestionowanym centrum finansowym w Polsce, gdzie mieszczą się prawie wszystkie centrale instytucji finansowych. Reszta miast tylko sprzedaje to, co się w stolicy wymyśli.

Obecnie jestem studentem zaocznym na studiach magisterskich SGH i co 2 tygodnie dojeżdżam na zjazdy. Po 3 latach kiszenia się na dziennych studiach licencjackich w Poznaniu postanowiłem spróbować sił w trybie zaocznym i jednocześnie szukać pracy, aby wystartować w życie 2 lata wcześniej. Dzięki szczęściu i wielu wysiłkom udało się - od 2 stycznia zaczynam pracować na wymarzonym stanowisku. Jakim? Jeszcze potrzymam czytelników w niepewności.

W kolejnych wpisach konkrety - zaprezentuję swój plan dochodów i wydatków związany z życiem w Warszawie.

Optymalizacja systemu bankowego cz.2

Od nowego roku przeprowadzam się do Warszawy oraz zaczynam pracę na etat, o której jeszcze napiszę w następnych wpisach. W związku z tym postanowiłem nieco zoptymalizować swoje finanse osobiste, aby dostosować się do czekających zmian. Dzięki kilku jednorazowym zabiegom skromy budżet domowy zyska miesięcznie dodatkowe kilkadziesiąt PLN.

Obecnie prawie wszystkie swoje oszczędności trzymam na Koncie Młodzieżowym Click w Toyota Bank, oprocentowanym 5% netto. Jest to bardzo płynny sposób przechowywania oszczędności, bo pozwala na wypłatę środków z konta w dowolnym momencie, a płynność była dla mnie kluczowym czynnikiem w ostatnich miesiącach.

Starałem się być minimalistą, jeśli chodzi o rachunki bankowe. Trudno w to uwierzyć, ale obecnie posiadam tylko 2 aktywne konta: wspomniane Konto Młodzieżowe Click, a także eKonto w mBanku. Po długich przemyśleniach postanowiłem, że czas rozszerzyć swój wachlarz rachunków o 2 kolejne konta.

Pierwszym z nich będzie oczywiście rachunek w głośnym ostatnio BGŻOptima. Oprocentowanie na poziomie 6,48% netto przy możliwości zerwania lokat bez utraty naliczonych odsetek - oferta kusząca. Szczególnie, że bank deklarowany jest osobom oszczędzającym, no cóż, pożyjemy - zobaczymy. Na razie oprocentowanie jest jednym z najwyższych na rynku kont oszczędnościowych czy lokat.

Drugim rozwiązaniem jest Dobre Konto w Banku Millenium. Byłem kiedyś jego posiadaczem, następnie zamknąłem je, bo było mi zbędne, a teraz znowu otwieram - tym razem jako konto wspólne z dziewczyną.

Po co to wszystko? A chociażby po to, aby uniknąć tego:
W następnych wpisach będzie więcej szczegółów.

Ranking lokat bankowych (grudzień 2011)

Wracam do comiesięcznej publikacji rankingów lokat bankowych i nie robię tego dla wzrostu ruchu na blogu, lecz dla samego siebie - ma to służyć lepszej orientacji na rynku depozytów terminowych. Dane w zestawieniu są prezentowane niezależnie od czasu trwania lokaty, co powinno odróżniać poniższy ranking od innych umieszczonych w internecie. Zestawienie dotyczy tylko banków (a więc nie uwzględnia SKOK-ów).

Nikogo nie powinno dziwić, że 6 na 10 produktów w tabeli pochodzi ze stajni instytucji Leszka Czarneckiego.

BankProduktNetto
Idea BankLokata Przedsiębiorcza 10%8,08%
neoBankLokata Wysoki Procent7,29%
Open OnlineLokata z Doradcą6,85%
Meritum BankLokata Powitalna6,83%
BGŻOptimaLokata dzienna6,48%
Getin BankLokata Last Minute II6,32%
Get BankLokata Optymalna6,28%
Getin OnlineLokata na start6,15%
Toyota BankLokata Kapitalna6,15%
Idea BankLokata Tax Free6,10%

Bank: Idea Bank
Produkt: Lokata Przedsiębiorcza 10%
Netto: 8,08% lub 8,05%
Czas: 1 lub 2 miesiące
Kwota: 1000-10000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: 1
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: tylko dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą

Bank: neoBank
Produkt: Lokata Wysoki Procent
Netto: 7,29%
Czas: 2 miesiące
Kwota: 1000-10000 zł
Kapitalizacja: na koniec okresu
Maks. liczba lokat: 1
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł + opłaty za autoryzację transakcji
Dodatkowe uwagi: tylko dla nowych klientów, bank nie odpowiada na e-maile, skomplikowane warunki zakładania

Bank: Open Online (Getin Bank)
Produkt: Lokata z Doradcą
Netto: 6,85%
Czas: 2 miesiące
Kwota: 500-10000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: 10
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: oprocentowanie zostaje podniesione po spotkaniu z doradcą

Bank: Meritum Bank
Produkt: Lokata Powitalna
Netto: 6,83%
Czas: 3 miesiące
Kwota: 1000-10000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: 1
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł przy miesięcznych płatnościach kartą minimum 200 zł
Dodatkowe uwagi: tylko dla nowych klientów

Bank: BGŻOptima
Produkt: Lokata dzienna
Netto: 6,48%
Czas: 1 dzień, automatycznie odnawialna
Kwota: 1000-13500 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: 8
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł, oproc. 4,60% brutto
Dodatkowe uwagi: lokatę można zerwać bez utraty naliczonych odsetek - quasi konto oszczędnościowe, gwarancja oprocentowania do 30 kwietnia 2012 r.

Bank: Getin Bank
Produkt: Lokata Last Minute II
Netto: 6,32%
Czas: 6 miesięcy
Kwota: od 1000 do 2000-6500 zł, zależy od terminu założenia lokaty
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: bez ograniczeń
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: tylko w placówkach

Bank: Get Bank
Produkt: Lokata Optymalna
Netto: 6,28%
Czas: 3 miesiące
Kwota: 0-14000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: bez ograniczeń
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: Getin Online
Produkt: Lokata na start
Netto: 6,15%
Czas: 2 lub 3 miesiące
Kwota: 500-10000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: 10
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: oferta ważna do 14 grudnia 2011 r., oferta dla osób, które nie założyły wcześniej Lokaty na start

Bank: Toyota Bank
Produkt: Lokata Kapitalna
Netto: 6,15%
Czas: 12 miesięcy
Kwota: 10000-14807,72 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: bez ograniczeń
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł przy wpłynięciu na konto minimum 1000 zł miesięcznie
Dodatkowe uwagi: w każdym momencie trwania można zerwać lokatę bez utraty odsetek, które narastają procentowo w miarę zbliżania się do końca okresu

Bank: Idea Bank
Produkt: Lokata Tax Free
Netto: 6,10%
Czas: 4 miesiące
Kwota: 1000-7500 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba lokat: bez ograniczeń
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: oferta ważna do 12 grudnia 2011 r.

Ranking kont oszczędnościowych (grudzień 2011)

Ostatni odczyt inflacji CPI to 4,3% rok do roku. Ponad przeciętnie wzrosły ceny paliw - aż o 16,1% w porównaniu do ubiegłego roku. Spadły jedynie ceny odzieży i obuwia - o 1,6%. Więcej szczegółów w tabeli:

Źródło: GUS

Inflacja znowu przybrała tendencję wzrostową, ale wszystko wskazuje na to, że jak na razie jeszcze wyższa inflacja nam nie grozi. Najprawdopodobniej będzie stabilizacja - kryzys ciągnie inflację w dół, natomiast wzrost akcyzy i VAT na kilka dóbr spowoduje podciągnięcie jej do góry. Istotną rolę odgrywa także kurs złotówki - im złoty słabszy, tym wyższa cena produktów importowanych.

Jakie konta oszczędnościowe pozwalają pokonać inflację?

BankProduktNetto
Deutsche Bankdb Konto Oszczędnościowe 24h8,10%
BGŻOptimaLokata dzienna6,48%
Bank MilleniumKonto Oszczędnościowe5,67%
Kredyt BankEkstrakonto Plus5,67%
PolbankKonto Codzienny Sukces5,53%
BNP Paribas BankKonto WIĘCEJ oszczędnościowe5,50%
Toyota BankKonto młodzieżowe Click5,00%
PolbankMistrzowskie Konto Osobiste4,86%
Kredyt BankKonto Oszczędn. - Lokata Swobodna4,45%
Alior BankKonto Oszczędnościowe4,35%

Bank: Deutsche Bank
Produkt: db Konto Oszczędnościowe 24h
Netto: 8,10%
Kwota: 0-10000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 3
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł w przy minimum 1 płatności kartą
Dodatkowe uwagi: Promocja oprocentowania do 28 lutego. Potem spada do 4,09% netto. Dotyczy kont otwartych nie wcześniej niż 1 grudnia 2011 r.

Bank: BGŻOptima
Produkt: Lokata dzienna
Netto: 6,48%
Kwota: 1000-13500 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 8
Liczba darmowych wypłat: bez ograniczeń
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł, oprocentowanie 4,60% brutto
Dodatkowe uwagi: lokatę można zerwać bez utraty naliczonych odsetek - quasi konto oszczędnościowe, gwarancja oprocentowania do 30 kwietnia 2012 r.

Bank: Bank Millenium
Produkt: Konto Oszczędnościowe
Netto: 5,67%
Kwota: 0-100000 zł
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł przy minimalnych wpływach 1000 zł miesięcznie i 1 płatności kartą
Dodatkowe uwagi: Promocyjne oprocentowanie do 9.01.2012 r. Potem spada do 4% brutto.

Bank: Kredyt Bank
Produkt: Ekstrakonto Plus
Netto: 5,67%
Kwota: 0-3000 zł
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, opłata 0 zł przy minimalnych wpływach w wysokości 1000 zł i 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: Polbank
Produkt: Konto Codzienny Sukces
Netto: 5,53%
Kwota: 5000-15582 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 3
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł przy minimum 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: Toporny system transakcyjny. Promocyjne oprocentowanie do 15.01.2012

Bank: BNP Paribas Bank
Produkt: Konto WIĘCEJ oszczędnościowe
Netto: 5,50%
Kwota: 0-15000 zł
Kapitalizacja: w dni robocze, przez co suma weekendowych odsetek może wpaść pod podatek Belki
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: tak, opłata za prowadzenie 0 zł, opłata za przelew 0,50 zł
Dodatkowe uwagi: Oprocentowanie obowiązuje przez 6 miesięcy.

Bank: Toyota Bank
Produkt: Konto młodzieżowe Click
Netto: 5,00%
Kwota: 0-18200 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, 0 zł w opcji bez karty (1 zł z kartą)
Dodatkowe uwagi: Dla osób w wieku 13-24 lat. Aby zrezygnować z karty, trzeba złożyć kurierowi oświadczenie o rezygnacji z karty.

Bank: Polbank
Produkt: Mistrzowskie Konto Osobiste
Netto: 4,86%
Kwota: 500-20000 zł
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, opłata 0 zł przy minimum 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: Toporny system transakcyjny.

Bank: Kredyt Bank
Produkt: Konto Oszczędnościowe - Lokata Swobodna
Netto: 4,45%
Kwota: 0-14999,99 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, Ekstrakonto Plus (w zestawieniu)
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: Alior Bank
Produkt: Konto oszczędnościowe
Netto: 4,35%
Kwota: 0-20860 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 2
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: brak

Inflację udaje się pokonać wszystkim rachunkom w zestawieniu. Deutsche Bank zaskoczył wszystkich oprocentowaniem 10% brutto. Niestety, jest ono przeznaczone tylko dla nowych klientów - więcej szczegółów. Popisał się także BGŻ Optima, który szturmem wszedł na rynek depozytów z lokatą, którą można zerwać bez utraty naliczonych odsetek, oprocentowanej 6,48% netto.

Deutsche Bank daje 10%

Deutsche Bank ostatnio rozpieszcza swoich nowych klientów. Tym razem oferuje oprocentowanie konta oszczędnościowego na poziomie 10% brutto. Oczywiście, są pewne haczyki i nie każdy załapie się na promocyjne oprocentowanie. Co więc trzeba zrobić?

Oprocentowanie promocyjne wskazane powyżej obowiązuje w okresie od dnia 1 grudnia 2011 roku do 28 lutego 2012 roku włącznie. Promocyjnym oprocentowaniem objęte są wyłącznie środki zgromadzone na db Koncie Oszczędnościowym 24h w pakiecie z Kontem Osobistym db NET otwartym nie wcześniej niż dnia 1 grudnia 2011 roku. Oprocentowanie promocyjne znajdzie zastosowanie, gdy saldo rachunku nie przekracza 10.000 zł. W przypadku, gdy saldo rachunku będzie wyższe niż 10.000 zł oprocentowanie wyniesie 4,09%.

Kapitalizacja odsetek jest dzienna, można wykonać bezpłatnie 1 przelew w miesiącu z konta oszczędnościowego i otworzyć maksymalnie 3 rachunki (a więc łącznie zdeponować do 30 tys. zł). Oczywiście, brak jakichkolwiek opłat za prowadzenie rachunku oszczędnościowego.

Aby otworzyć konto oszczędnościowe, trzeba być posiadaczem konta osobistego. Jest ono całkowicie darmowe, jeśli chodzi o prowadzenie konta, przelewy internetowe, używanie karty debetowej (w przypadku wykonania minimum 1 transakcji kartą miesięcznie), wypłatę z wszystkich bankomatów.

Przy okazji możemy skorzystać z promocji i otrzymać nagrodę gwarantowaną w postaci modemu Play Online do korzystania z mobilnego internetu na kartę w Play. Cena takiego modemu to 129 zł, otrzymujemy go za darmo. Działa to jak pre-paid, robimy doładowanie i korzystamy z internetu przez określony czas - tutaj cennik doładowań.

Warunki wzięcia udziału w promocji (pełny regulamin):

W Promocji może wziąć udział Klient, który w czasie trwania Promocji spełni łącznie następujące warunki:
a. złoży wniosek o Konto osobiste dbNET nie wcześniej niż 01.12.2011 roku i nie później niż 18.12.2011 roku;
b. oświadczy poprzez zaznaczenie odpowiedniego pola we wniosku o Konto osobiste dbNET, że wyraża zgodę na udział w Promocji i akceptuje treść niniejszego Regulaminu;
c. zawrze Umowę dbNET.


A także:
a. w ciągu 7 Dni roboczych od daty Zawarcia Umowy dbNET dokona wpłaty na Konto osobiste dbNET,
b. utrzyma przez kolejne 14 dni saldo w wysokości równej co najmniej 1 500 złotych (słownie: jeden tysiąc pięćset) na koncie,
c. przez okres dwunastu miesięcy po zakończeniu Promocji utrzyma otwarte Konto osobiste dbNET


Dodatkowo Deutsche Bank wprowadził ostatnio możliwość autoryzacji transakcji za pomocą haseł SMS - oczywiście usługa bezpłatna.

Podsumowując, możemy złapać dwie ryby na jednym haczyku: oprocentowanie 10% brutto oraz nagrodę gwarantowaną w postaci modemu o wartości 129 zł.

Podsumowanie miesiąca: listopad 2011

Czas na kolejne podsumowanie miesiąca.

Listopad nie był miesiącem twórczym w moim wykonaniu, powstało raptem 6 wpisów, z czego dwa regularne, dwa o gadżetach na bloga, jeden ideologiczny, a ostatni o motywujących filmach. Niewiele o inwestycjach i oszczędzaniu. A tego oczekują czytelnicy bloga, patrząc na wyniki ankiety wielokrotnego wyboru Jaką tematykę preferujesz na blofi.pl?:
  • 9 głosów 64% - inwestycje: akcje, waluty, surowce, obligacje,
  • 9 głosów 64% - oszczędzanie: lokaty, konta, promocje
  • 1 głos 7% - gospodarka, makroekonomia, polityka, podatki
Tak się więc i stanie. Skończę studia, obronię doktorat i dopiero wtedy zastanowię się nad blogiem ideologicznym w tematyce gospodarczej. A pomysłów jest kilka i to całkiem chwytliwych. Na razie rozwijam swoją wiedzę ekonomiczną dzięki prowadzeniu bloga Infografika ekonomiczna.

Nowy miesiąc = nowa ankieta, zapraszam więc do głosowania. Wygląd bloga został nieco zmieniony, blog jest bardziej skondensowany i chyba w końcu jest idealnie.

W grudniu planuję zrobić 2 rankingi (kont oszczędnościowych i lokat), określić cele na 2011 rok, sprecyzować jak zamierzam nauczyć się perfect języka angielskiego. Napiszę też o studiach zaocznych, o mojej przeprowadzce do Warszawy w związku z pracą w inwestycjach, na temat której na razie nie wspominam. Dzięki pracy powstają nowe możliwości optymalizacji bankowej - o tym także zostanie wspomniane. I na koniec powstanie bodajże najważniejszy wpis w moim życiu, w którym zaprezentuję mój plan do wolności finansowej. Uf, sporo tego, ale czasu nie powinno zabraknąć.

Mój skromny portfel/majątek netto prezentuje się następująco:

Portfel bardzo płynny, ale trudno się dziwić - wydatki związane z przeprowadzką nie są małe. A jak wiadomo - inwestować w siebie trzeba, bo im więcej zarabiasz, tym więcej oszczędzasz.

Żałuję, że nie zagrałem na spadek KGHM, bo nie spodziewałem się, że spadek kursu nastąpi tak wcześnie. Na GPW powstało nowe ryzyko - ryzyko polityczne. Będziemy mieli drugi Budapeszt?

PS: Zastanawiam się nad ujawnieniem wartości nominalnych portfela, ale jeszcze jest to kwestia do rozważenia.

Motywacja cz.1

Nikt chyba nie wątpi w to jak ważnym czynnikiem osobistego rozwoju jest motywacja. Najczęściej bywa tak, że motywacja trwa krótko, np. chcemy nauczyć się w ciągu 1,5 roku języka angielskiego, przez kilka dni pilnie robimy co zaplanowaliśmy, a potem porzucamy wszystko i wracamy do punktu wyjścia.

Powodów takiego zachowania może być wiele: zbyt rzadko myślimy o końcowym efekcie, nie notujemy postępów, nie nagradzamy się za sukcesy, nie lubimy uczyć się w samotności czy po prostu zasypiamy ze znużenia. Nie będę tutaj opisywać każdego ze wspomnianych przypadków, ale w przy utracie motywacji warto mieć taką swoją kotwicę motywacyjną, która pomoże nam w kryzysowych momentach. Co może być taką kotwicą?

A chociażby filmy wideo. Oto filmy, do których lubię wracać w przypadku problemów z motywacją.

Skazani na Shawshank (The Shawshank Redemption)
Jeden z moich ulubionych filmów o wolności i dążeniu do celu, nawet jeśli los okaże się człowiekowi przeciwny. Film inteligentny, trzyma w napięciu, a końcówka jest wprost utopijna i niesamowicie motywująca.

W pogoni za szczęściem (The Pursuit of Happyness)
Film o losach bohatera, któremu nie udaje się rozkręcić biznesu, w związku z czym popada w tarapaty finansowe. Z tego powodu odchodzi od niego żona, zostawiając go z małoletnim synem. Bohater jest przykładem, że dzięki determinacji, wytrwałości, a także etycznemu zachowaniu w życiu można osiągnąć sukces. Coś dla przyszłych akwizytorów ;)

Braveheart - Waleczne Serce (Braveheart)
Chyba każdy oglądał ten film pełnometrażowy o Szkocie, który w akcie zemsty za śmierć ukochanej (swoja drogą - niezła motywacja) walczył o wolność swojego narodu. Film propaguje takie wartości jak patriotyzm, honor, poświęcenie, odwaga w dążeniu do celu.

Susan Boyle

Wróćmy do rzeczywistości. Uczestniczka brytyjskiego Mam Talent, o wyglądzie i zachowaniu wieśniaczki, która niesamowitym głosem zdobyła miliony fanów na świecie. W wieku 47 lat postanowiła spróbować swoich sił w programie telewizyjnym, udowadniając tym samym, że na sukces nigdy nie jest za późno. Motywujące.

Liverpool - Milan

Co to był za mecz, chyba najlepsze widowisko wszechczasów finałów Ligi Mistrzów. W 2005 roku jeszcze interesowałem się piłką nożną i kibicowałem klubowi Liverpool. Przyznam, że po pierwszej połowie skazałem go już na stratę. Morał: zawsze wierz w sukces.

Fucking Joke

Wydarzenie ostatnich dni udowadniające, że należy walczyć o swoje, jeśli czujesz się oszukany. Pudzianowski niesłusznie wygrał walkę, na co jego przeciwnik zaprotestował w dość widowiskowy sposób. Poskutkowało - walka została anulowana.

A Wy jak się motywujecie? Znacie jakieś inne inspirujące filmy wideo?

Zwolennicy likwidacji podatku PIT w Polsce to ekonomiczni analfabeci, czyli pitu-pitu o likwidacji PITu

Mocny tytuł, więc mam nadzieję, że napięcie dalej będzie tylko rosło - jak u Hitchcoka. Wpis jest nawiązaniem do mojej pracy licencjackiej na temat podatku pogłównego. Jednym z rozdziałów tejże pracy były hipotetyczne rozważania dotyczące popularnej w internecie koncepcji - zastąpienia podatku dochodowego od osób fizycznych (czyli w uproszczeniu PIT) podatkiem pogłównym. I od razu odpowiedź - nie da się tego zrobić w polskich warunkach. Dlaczego? Zapraszam do lektury.

Chciałbym także na początek zaznaczyć, że przy pisaniu pracy z oczywistych względów musiałem zachować obiektywizm. Mimo liberalnych poglądów w kwestiach gospodarczych, musiałem zaakceptować wynik takim jakim jest. Jako że człowiek uczy się przez całe życie, wyrobiłem sobie pewien pogląd na temat podatków, który wydaje się być dla mnie najbardziej słusznym. A mianowicie:

Mniej istotna jest konstrukcja podatków (a więc czy są to podatki progresywne, degresywne, regresywne, liniowe), dla gospodarki najkorzystniejsze są podatki proste i niskie (w tej właśnie kolejności).

Wpis będzie poprawioną redakcyjnie kopią fragmentu pracy dyplomowej. Dane dotyczą roku 2009.

POCZĄTEK

Cechy podatku dochodowego od osób fizycznych i założenia do obliczeń

(...)

Według sprawozdania operatywnego za 2009 rok dochody budżetu państwa z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych wyniosły 28.279.581.151 złotych (nie wliczając zryczałtowanego podatku dochodowego). Jeśli założyć liczbę podatników rozliczających się z podatku PIT na poziomie 24,7 milionów osób, można poczynić pewne wyliczenia co do wysokości podatku pogłównego, który czysto teoretycznie mógłby zastąpić podatek dochodowy od osób fizycznych:
28.279.581.151 / 24.700.000 = 1144,92 (złotych).

Na pierwszy rzut oka kwota jest wysoka, jednak należy pamiętać o tym, że jest to roczna kwota podatku. Przy takim wyniku miesięczna wysokość podatku wyniosłaby:
1144,92 / 12 = 95,41 (złotych).

Na tym etapie kończą się zazwyczaj rozważania zwolenników wprowadzenia podatku pogłównego w Polsce, o których będzie mowa na końcu tego rozdziału. Skala tego zjawiska w internecie, gdzie pokazywany jest powyższy sposób wyliczeń, jest ogromna i nie znalazłem ani jednego przykładu z prawidłowo przyjętymi założeniami. Świadczy to o tym, że obliczenia pełnią tylko i wyłącznie funkcję propagandową albo ich autorzy nie mają odpowiedniej wiedzy dotyczącej finansów publicznych, a konkretnie:
  • przekazywania przez państwo części dochodów z podatków dochodowych do budżetów jednostek samorządu terytorialnego, czyli gmin, powiatów oraz województw,
  • funkcjonowania ulgi zdrowotnej odliczanej od podatku,
  • funkcjonowania uproszczonych form opodatkowania: zryczałtowanego podatku dochodowego i karty podatkowej.
Udział jednostek samorządu terytorialnego we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych

Zgodnie z ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego państwo musi przekazywać określoną część wpływów z podatków dochodowych do poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego. W przypadku gmin udział wynosi docelowo 39,34%, powiatów – docelowo 10,25%, województw – 1,60% , co razem daje docelowy udział wszystkich jednostek na poziomie 51,19%, czyli ponad połowę dochodów budżetu państwa z tytułu PIT.

Wspomniana docelowość wynika z faktu przekazywania przez państwo obowiązków związanych z utrzymaniem domów pomocy społecznej w przypadku gmin oraz placówek opiekuńczo-wychowawczych w przypadku powiatów . W 2009 roku udział we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych wyniósł dla gmin 36,72% , natomiast dla powiatów i województw udziały osiągnęły docelowe wartości, co daje łączny wynik w wysokości:
36,72% + 10,25% + 1,60% = 48,57%.

Podany wynik posłuży do obliczenia łącznych dochodów budżetu państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego z tytułu PIT w 2009 roku. W tym celu należy dane o wysokości dochodów budżetu państwa należy podzielić przez rudział dochodów budżetu w łącznych dochodach z tytułu PIT:
28.279.581.151 / (1 - 0,4857) = 54.986.547.056,19 (złotych).

Ulga zdrowotna

Ulga zdrowotna jest związana ze składką na ubezpieczenie zdrowotne, która jest liczona od dochodu podatnika i przekazywana w wysokości 9% do Narodowego Funduszu Zdrowia. Podatnik jednak może odliczyć od podatku kwotę 7,75% dochodu. Przy czym dochód w tych przypadkach należy rozumieć jako różnica między wynagrodzeniem brutto pracownika a potrąconymi z jego wynagrodzenia składkami do Zakładu Ubezpieczeń Zdrowotnych, czyli składek: emerytalnej, rentowej oraz chorobowej.

Ulgę zdrowotną należy uwzględnić przy obliczaniu łącznych potencjalnych wpływów, gdyż likwidacja podatku dochodowego od osób fizycznych na rzecz podatku pogłównego doprowadziłaby do likwidacji źródła środków przekazywanych na ubezpieczenie zdrowotne. Ulgi odliczane od dochodu, czyli ulga na dzieci i ulga na internet, funkcjonują w obrębie systemu podatkowego i są już ujęte w dochodach budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

W 2009 roku przychody Narodowego Funduszu Zdrowia z tytułu składek zdrowotnych przekazywanych z Zakładu Ubezpieczeń Zdrowotnych wyniosły 49.879.081.290,15 złotych . Jest to kwota odpowiadająca 9-procentowej stawce od dochodów osiągniętych przez wszystkich podatników PIT. System podatkowy traci natomiast 7,75% tych dochodów, gdyż część 1,25% jest nie podlega odliczeniu. Aby więc obliczyć ubytki systemu podatkowego spowodowane funkcjonowaniem składki zdrowotnej, należy dokonać następujących działań:
0,0775 / 0,09 * 49.879.081.290,15 = 42.951.431.110,96 (złotych).

Zryczałtowany podatek dochodowy i karta podatkowa

Dochody z tytułu zryczałtowanego podatku dochodowego trafiają wyłącznie do budżetu państwa i w 2009 roku wyniosły 7.484.146.928 złotych. Dochody te często są wliczane w sprawozdaniach budżetowych do dochodów budżetu państwa z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych. Jednak w tej pracy zostały one wyodrębnione dla łatwiejszego obliczenia łącznych wpływów z PIT do budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego.

Dochody z tytułu karty podatkowej trafiają wyłącznie do budżetów gmin i w 2009 roku wyniosły 94.256.048,05 złotych.

Razem wpływy z tytułu uproszczonych form opodatkowania dla osób prowadzących działalności gospodarczych wyniosły w 2009 roku:
7.484.146.928 + 94.256.048,05 = 7.578.402.976,05 (złotych).

(...)

Obliczenia końcowe

Aby obliczyć łączne potencjalne wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych, należy zsumować łączne dochody budżetu państwa oraz jednostek samorządy terytorialnego z tytułu PIT, dochody Narodowego Funduszu Zdrowia z tytułu składek przekazywanych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości 7,75% dochodu, a także wpływy z tytułu uproszczonych form opodatkowania dla osób prowadzących działalność gospodarczą:
54.986.547.056,19 + 42.951.431.110,96 + 7.578.402.976,05 = 105.516.381,143,20 (złotych).

Jest to całkowita kwota, która byłaby potrzebna w 2009 roku do zrekompensowania środków utraconych po likwidacji podatku dochodowego od osób fizycznych. Dla lepszego zobrazowania można przyrównać tę kwotę do dochodów uzyskiwanych z podatku VAT (o największym znaczeniu fiskalnym dla budżetu państwa), które w 2009 roku wyniosły 99.454.721.453 złotych. Wynika z tego, że dochody publiczne powiązane z PIT były wyższe w 2009 roku aniżeli dochody z VAT.

Warto ustosunkować obliczoną kwotę do liczby podatników PIT w 2009 roku, czyli 24,7 milionów osób:
105.516.381,143,20 / 24.700.000 = 4.271,92 (złotych).

Przy zachowaniu tej samej liczby podatników po zastąpieniu podatkiem pogłównym podatku dochodowego od osób fizycznych podatnik musiałby płacić kwotę miesięczną w wysokości:
4.271,92 / 12 = 355,99 (złotych).

Aby zastąpić podatek dochodowy od osób fizycznych podatkiem pogłównym, przy zachowaniu tej samej liczby podatników, miesięczna wysokość podatku wyniosłaby 355,99 złotych.

Przy czym należy wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy, o której była już mowa w tej pracy w kontekście zalet podatku pogłównego i którą cały czas podkreślają zwolennicy jego wprowadzenia w Polsce. Rzecz jest o prostocie tego podatku, a w efekcie znacznej redukcji kosztów związanych z utrzymaniem administracji publicznej. Obliczona kwota jest więc wartością maksymalną i mogłaby ulec zmniejszeniu minimum o kilkanaście procent.

KONIEC

Koniec pitu-pitu o likwidacji PITu. Jak ktoś zrozumiał wszystko i dobrnął do końca (albo i nie), zapraszam do dyskusji.

Jaka jest optymalna szerokość bloga?

Aby poznać odpowiedź na to pytanie, na początek warto zapoznać się z narzędziem QuirkTools.

Jest to narzędzie pozwalające zobaczyć jak wygląda nasza strona internetowa w różnych rozdzielczościach, a tym samym na różnym sprzęcie: monitorze, laptopie, netbooku, telefonie, smartfonie, telewizorze. Możemy więc zoptymalizować szerokość naszego bloga z myślą o konkretnej rozdzielczości, aby ułatwić docelowemu użytkownikowi poruszanie się po naszej witrynie.

I tak oto jeśli naszą grupą docelową są między innymi użytkownicy netbooków (rozdzielczości 1024x600 oraz 1024x768) czy iPadów (1024x768), nie powinniśmy ustawiać szerokości większej niż 1000 pikseli, gdyż trochę miejsca musi jeszcze zostać na pasek do przewijania w przeglądarce.

W przypadku niektórych tabletów rozdzielczości wynoszą 800x600 oraz 800x480. W telefonach komórkowych z oczywistych względów są jeszcze niższe.

Odpowiadając na pytanie tytułowe, moim zdaniem najbardziej optymalną szerokością bloga jest właśnie 1000 pikseli. Tak też i jest w przypadku blofi.pl.

Z dedykacją dla blogerów: zamień LinkWithin na nrelate

Całkiem niedawno odkryłem gadżet pozwalający na automatyczne dodawanie miniatur z odnośnikami do powiązanych postów, dzięki czemu możemy zatrzymać czytelnika na dłużej i tym samym skutecznie zwiększyć ruch na blogu. Zauważyłem, że większość blogerów używa do tego celu narzędzia o nazwie LinkWithin, które jest dobre, acz nie rewelacyjne. Po krótkich poszukiwaniach natknąłem się na gadżet o nazwie nrelate i właściwie można powiedzieć, że jest to udoskonalony i konfigurowalny LinkWithin.

Wygląd gadżetu można zobaczyć powyżej na obrazku, a także pod tym wpisem. Jaki widać, gadżet możemy dowolnie konfigurować - możemy m.in. modyfikować liczbę i wielkość miniatur, zmieniać tytuł gadżetu, bawić się kolorystyką, a także usunąć sam napis powered by nrelate. Decydujemy także, czy miniatury mają wyświetlać się na stronie głównej czy tylko na podstronach bloga. W LinkWithin możemy konfigurować tylko liczbę miniatur.

Aby zainstalować gadżet, trzeba zarejestrować się na stronie internetowej www.nrelate.com i postępować dalej zgodnie z instrukcjami. Rejestracja oczywiście jest banalna.

Często widzę na blogach niedopasowany do wyglądu gadżet LinkWithin. Mam więc nadzieję, że dla kogoś ten krótki wpis okaże się pomocny.

Cytat na koniec: W myśl filozofii kaizen jakość sprowadza się do stylu życia - niekończącego się procesu ulepszania. Źródło: Wikipedia

Ranking 10 najlepszych kont oszczędnościowych (listopad 2011)

To koniec. Już prawie pewne, że od następnego roku zmienią się zasady zaokrąglania podatku od zysków kapitałowych, a więc znikną depozyty bez Belki, a tym samym oszczędzanie w banku stanie się mniej opłacalne. Przez moment miałem zwątpienie czy publikować dalej ten ranking, ale niech tym razem będzie. Zobaczmy co przynosi listopad, jeśli chodzi o ofertę rachunków oszczędnościowych. Ostatnie dane o inflacji to 4,3% rok do roku.

BankProduktNetto
Bank MilleniumKonto Oszczędnościowe5,67%
Deutsche Bankdb Konto Oszczędnościowe 24h5,67%
Kredyt BankEkstrakonto Plus5,67%
PolbankKonto Codzienny Sukces5,53%
BNP Paribas BankKonto WIĘCEJ oszczędnościowe5,50%
Toyota BankKonto młodzieżowe Click5,00%
PolbankMistrzowskie Konto Osobiste4,86%
Kredyt BankKonto Oszczędn. - Lokata Swobodna4,45%
Alior BankKonto Oszczędnościowe4,35%
Meritum BankKonto Silnie Zarabiające4,30%

Bank: Bank Millenium
Produkt: Konto Oszczędnościowe
Netto: 5,67%
Kwota: 0-100000 zł
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł przy minimalnych wpływach 1000 zł miesięcznie i 1 płatności kartą
Dodatkowe uwagi: Promocyjne oprocentowanie do 9.01.2012

Bank: Deutsche Bank
Produkt: db Konto Oszczędnościowe 24h
Netto: 5,67%
Kwota: 0-15000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 3
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł w przy minimum 1 płatności kartą
Dodatkowe uwagi: Promocja oprocentowania do 30 listopada. Potem spada do 4,09% netto.

Bank: Kredyt Bank
Produkt: Ekstrakonto Plus
Netto: 5,67%
Kwota: 0-3000 zł
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, opłata 0 zł przy minimalnych wpływach w wysokości 1000 zł i 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: Polbank
Produkt: Konto Codzienny Sukces
Netto: 5,53%
Kwota: 5000-15582 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 3
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł przy minimum 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: Toporny system transakcyjny. Promocyjne oprocentowanie do 15.01.2012

Bank: BNP Paribas Bank
Produkt: Konto WIĘCEJ oszczędnościowe
Netto: 5,50%
Kwota: 0-15000 zł
Kapitalizacja: w dni robocze, przez co suma weekendowych odsetek może wpaść pod podatek Belki
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: tak, opłata za prowadzenie 0 zł, opłata za przelew 0,50 zł
Dodatkowe uwagi: Oprocentowanie obowiązuje przez 6 miesięcy.

Bank: Toyota Bank
Produkt: Konto młodzieżowe Click
Netto: 5,00%
Kwota: 0-18200 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, 0 zł w opcji bez karty (1 zł z kartą)
Dodatkowe uwagi: Dla osób w wieku 13-24 lat. Aby zrezygnować z karty, trzeba złożyć kurierowi oświadczenie o rezygnacji z karty.

Bank: Polbank
Produkt: Mistrzowskie Konto Osobiste
Netto: 4,86%
Kwota: 500-20000 zł
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, opłata 0 zł przy minimum 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: Toporny system transakcyjny.

Bank: Kredyt Bank
Produkt: Konto Oszczędnościowe - Lokata Swobodna
Netto: 4,45%
Kwota: 0-14999,99 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, Ekstrakonto Plus (w zestawieniu)
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: Alior Bank
Produkt: Konto oszczędnościowe
Netto: 4,35%
Kwota: 0-20860 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 2
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: Meritum Bank
Produkt: Konto Silnie Zarabiające
Netto: 4,30%
Kwota: 1000-21000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: brak ograniczeń
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł w opcji bez karty
Dodatkowe uwagi: brak

Podsumowanie miesiąca: październik 2011

Z lekkim poślizgiem czas na podsumowanie ciepłego października, nie tylko jeśli chodzi o temperaturę powietrza na zewnątrz. Giełdą miota jak szatan, ale to już chyba nikogo nie dziwi.

Jeśli chodzi o moje losy, zacznę od wiadomości smutnej, a mianowicie od wspominanego projektu, którego niestety nie udało mi się zrealizować. I nie był to żaden biznes, lecz zwykły egzamin na maklera papierów wartościowych. No cóż, nie wszystko w życiu udaje się za pierwszym razem. W związku z tym mam zamiar wrzucać na bloga od czasu do czasu artykuły edukacyjne dotyczące futures/forward, opcji, ciekawych zagadnień prawnych itd. - tak ot dla utrwalenia wiedzy.

Obecnie jestem na etapie poszukiwania pracy w Warszawie. Niestety, Szczecin nie oferuje nic, jeśli chodzi o pracę w inwestycjach, nadszedł więc czas na emigrację do stolicy.

W żółwim tempie rozkręcam internetowy biznes, jeśli tak to można nazwać. Agregator chyba jest praktycznym narzędziem nie tylko dla mnie i widzę, że wielu internautów już z niego korzysta. O reszcie projektów na razie nie chcę pisać, bo nie są na zaawansowanym etapie. Zresztą teraz na kilka tygodni pochłoni mnie nowy projekt, ale będę coś dalej działał w kierunku mobilnego dochodu.

Nawiązując do obrazka wyżej, na giełdzie nie gram, bo nie mam czasu. Już miałem grać na krótko na KGHM i poszaleć na parze walutowej USD/PLN, ale postanowiłem zachować większą płynność do momentu wyjaśnienia sytuacji osobistej z Warszawą.

Także portfel aktywów w tym miesiącu jest skoncentrowany aż do bólu:

I tak na razie pozostanie.

PS: Zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie zamieszczonej na prawym bocznym pasku.

mBank daje 120 zł

Za jeden polecony rachunek w swoim Programie Partnerskim znajdującym się pod adresem mbank.net.pl. Jeśli więc widzisz, że ktoś z Twojego otoczenia płaci kilkanaście/kilkadziesiąt złotych za konto w jakimś zacofanym banku, a przy okazji chcesz zarobić niemałe pieniądze - zaproponuj mu przeprowadzkę do mBanku i otwarcie eKonta.

Prowizja jest naliczana w przypadku zanotowania na otwartym rachunku w ciągu 120 dni salda dziennego w wysokości co najmniej 300 zł. Jest to właściwie jedyny istotny warunek, który trzeba spełnić.

Dla przypomnienia kilka zalet i wad eKonta.

Zalety:
  • 0 zł za prowadzenie rachunku, przelewy, kartę debetową (w przypadku płatności kartą na kwotę minimum 100 zł miesięcznie)
  • bardzo przejrzysty system transakcyjny
  • całodobowa infolinia
  • usługa mTransfer pozwalająca na natychmiastowe płatności internetowe
  • Supermarket Funduszy Inwestycyjnych oraz eMakler - pełna integracja eKonta z tymi usługami
  • bezpłatne wypłaty z bankomatów Euronet, BZWBK, Cash4You, eCard
Wady:
  • wprowadzona od 1 sierpnia opłata za kartę debetową w wysokości 2 zł, jeśli nie wykonamy płatności kartą na kwotę minimum 100 zł miesięcznie)
  • nie wszystkie bankomaty bezpłatne (w tym celu można zakupić pakiet płatny 5 zł miesięcznie)
  • niskie oprocentowanie lokat i rachunków oszczędnościowych
Jeśli chodzi o programy partnerskie, możemy polecać produkty sami sobie, o czym pisałem kiedyś w tym poście.

Przykładowo: kupujemy mieszkanie na kredyt. Polecając sami sobie kredyt hipoteczny w mBanku otrzymujemy prowizję w wysokości 0,6% kwoty kredytu. Jeśli więc bank udzieli nam kredyt w wysokości 300000 zł, otrzymamy prowizję z programu partnerskiego w wysokości 0,6%x300000=1800 zł.

Polecam polecanie samemu sobie. Skoro i tak musimy założyć np. rachunek w banku, to dlaczego mamy na tym nie zarobić nawet parę groszy?

Spadaj KGHM-ie

Wykres przedstawia korelację notowań KGHM-u oraz miedzi na przestrzeni ostatnich 10 lat. Nietrudno zauważyć, że korelacja istnieje, bo wraz ze wzrostem/spadkiem kursu miedzi wzrastał/spadał również kurs akcji KGHM.

Kolejny wykres to moja zabawa w rysowanie linii, okręgów i prostokącików w celu znalezienia podobieństw z przeszłości, bo jak wiadomo - historia lubi się powtarzać. I jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że część wykresu z lat 2005-2008 to wykres z lat 2009-... (2012?). Zresztą oceńcie sami:

Czekam więc z niecierpliwością na spadek kursu KGHM, aby zakupić jakiś większy pakiet. Jako że kanał trendu jest rosnący, na podstawie wykresu nie wynika, aby kurs spadł ponownie poniżej 20 zł. Będę zastanawiał się nad zakupem, jeśli cena spadnie poniżej 80 zł. Wtedy zakup będzie uzależniony od sytuacji rynkowej.

Alior Bank sprzedaje złoto

Alior Bank nie zwalnia tempa i po raz kolejny poszerza asortyment swoich usług, wprowadzając możliwość zakupu złota.

Jak czytamy na stronie banku: Alior Bank we współpracy z Mennicą Wrocławską rozpoczyna sprzedaż sztabek złota inwestycyjnego w 27 oddziałach, w największych miastach. Złoto inwestycyjne to obecnie obok złotych monet najpopularniejszy sposób inwestowania w ten szlachetny kruszec. Alior Bank oferuje sztabki złota o najwyższej próbie czystości 999,9 wraz z certyfikatami autentyczności. Dostępne w sprzedaży sztabki złota pochodzą z renomowanych instytucji, takich jak: Credit Suisse, Heraeus i Umicore. Klienci mają możliwość zakupu złota w gramaturach: 1g, 5g, 10g oraz 1 oz. Sprzedaż większych gramatur będzie realizowana na zamówienie.

I właściwie to byłoby na tyle, gdyby nie fundamentalne pytanie: ile to będzie kosztować, czyli jaki jest spread dla Mennicy Wrocławskiej i prowizja dla Alior Banku?

Niestety, po te informacje widocznie trzeba udać się do jednej z 27 placówek bankowych. Choć w rankingu cen złota Mennica Wrocławska zajmuje wysokie miejsce w zestawieniu, oferując jeden z mniejszych spreadów na rynku (6-7%). Niewiadoma więc pozostają profity Alior Banku.

Strona poświęcona produktowi: złoto.aliorbank.pl

Jeśli chodzi o ceny złota, jak już wielokrotnie wspominałem, moim zdaniem na razie na próżno mówić o jakiejkolwiek korekcie na tym rynku w ujęciu długoterminowym:

Dopóki dolna linia kanału nie zostanie przebita, trudno negować trwający od kilkunastu lat trend wzrostowy na rynku złota. A i wybicia także mogą okazać się fałszywe.

Przy inwestowaniu w złoto powinniśmy również brać pod uwagę zachowanie polskiej waluty, która przy aprecjacji kursu niweluje nasze zyski. Szybki rzut oka na wykres XAUPLN...

...i widzimy brak jakiejkolwiek korekty, o której trąbią media. Spadki cen złota zniwelowało osłabienie się złotówki.

Podsumowując: na dzień dzisiejszy wierzę we wzrosty cen złota bardziej niż we wzrosty cen akcji, choć mniej niż w spadki cen akcji. Zobaczymy co w najbliższych tygodniach zdziała strefa euro w sprawie długu Grecji.

PS: Na koniec polecam powiązany tematycznie artykuł: Świat zmierza ku zagładzie? Banki zaczęły w oddziałach sprzedawać złote sztabki.

Na kogo tu głosować?

Wybory parlamentarne już za kilka dni, a ja przeżywam pierwszy w swoim życiu dysonans poznawczy związany z niemożnością dokonania wyboru partii politycznej, która zostanie przeze mnie obdarowana jakże (nie)cennym głosem. Niestety, ale żadne ugrupowanie polityczne nie pasuje już do moich poglądów gospodarczo-społecznych (w tej właśnie kolejności). Dotychczas głosowałem na zmianę na PO i UPR, wierząc w liberalne zapędy pierwszej oraz zdroworozsądkowe podejście drugiej partii. No cóż, w życiu już tak jest - nic nie jest do końca idealne. Gorzkie żale nad obecnym stanem rzeczy.

Zamieszczony obrazek świetnie ukazuje bezsens nadchodzących wyborów, bo nieważne kto wygra - i tak mamy przechlapane. Nie jesteśmy przygotowani do nadchodzącej fali uderzeniowej kryzysu finansowego, bo zawczasu nie podjęto radykalnych działań w sferze gospodarczej polegających przede wszystkim na zrównoważeniu dochodów i wydatków publicznych i doprowadzeniu do nadwyżki budżetowej. Gospodarkę mamy silną, ale co z tego, skoro deficyt i dług publiczny rekordowe, tak samo jak obsługa tego długu (40 mld zł rocznie).

Według mojej opinii, gospodarka jest najważniejszą rzeczą, na której powinno skupić się państwo. Ekonomia warunkuje dobrobyt, a tym samym wpływa na kwestie społeczne, kulturalne. W którym państwie ludzie są lepiej wyedukowani - bogatym czy biednym? W którym kraju jest bezpieczniej? Dlaczego oglądamy amerykańskie filmy i słuchamy amerykańskich piosenek? Te i nie tylko te kwestie są skutkami dobrobytu, bo to bieda tworzy patologie.

Gospodarka, głupcze - mawiał kiedyś Bill Clinton, który pod koniec swojej kadencji doprowadził do rzeczy niemożliwej - nadwyżki w budżecie USA. Jako wyraz uznania zawieszono nawet wtedy licznik długu publicznego, którego wartość zaczęła spadać. A w Polsce o nadwyżce już dawno nie było słychać. Pytanie tylko, jak długo można żyć pod kreską?

Dlatego jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich partii jak PiS, SLD czy (jeszcze gorzej) PSL, które swoimi socjalistycznymi zapędami w postaci wydatków na wszystko co się rusza (czyt. wszystko co można kontrolować) rujnują wzrost gospodarczy. Każdy wydatek trzeba zrekompensować podatkiem. Ostatnio do tego grona dołączyła PO, która zamiast cięć obrała drogę pójścia na łatwiznę, zamiast likwidowania przywilejów grup społecznych, podwyższa podatki wszystkim (VAT 23%), aby te przywileje zachować.

Bardzo podoba mi się radykalizm programu gospodarczego UPR (obecnie KNP). Mimo że nie zgadzam się z jego wszystkimi punktami, pasuje mi kierunek zmian. Natomiast bardzo nie podoba mi się radykalizm programu społecznego, czyli legalizacja posiadania broni, ustrój monarchistyczny, agresja w przekazie, szowinizm. Przez kwestie społeczne właśnie partie ze stajni JKM nigdy nie zdobędą dużego poparcia, także w moich oczach. Ja chcę partii, która radykalnie zmieni gospodarkę, a w sprawach społecznych zachowa się jak leniwiec i nie zrobi nic. Ekonomia warunkuje dobrobyt - jak już wspominałem.

Ruch Poparcia Palikota tak samo - niezły program gospodarczy (likwidacja powiatów) topnieje w oczach legalizacji związków homoseksualnych (daj palec, a weźmie całą rękę - adopcję dzieci), aborcji, marihuany. Dziś nie są najważniejsze kwestie społeczne, w czasach, kiedy świat finansowy pogrywa w domino.

Partie polityczne jak zwykle obiecują wiele i życzę im serdecznie, aby nie zrealizowały swoich obietnic. Jak policzył FOR, propozycje niektórych partii mogą kosztować nawet ponad 200 mld zł. Jedynie RPP chce więcej zaoszczędzić niż wydać, za co należy pochwalić.

W konsekwencji nie wiem na kogo zagłosuję. PO po pseudo reformie OFE definitywnie stratne, zastanawiam się miedzy KNP a RPP a pustym głosem. I pewnie zdecyduję przy urnie wyborczej.

Zadłużenie publiczne Amerykanów

Całkiem niedawno prezentowałem infografikę ukazującą zadłużenie prywatne Amerykanów. Zadłużenie publiczne wcale nie prezentuje się lepiej. Dług publiczny USA wyniesie w 2011 roku 14,3 biliona (!) dolarów, co w przeliczeniu na jednego obywatela daje kwotę 84966 USD. Taką kwotę musiałby ściągnąć od podatników rząd USA, aby spłacić swoje zobowiązania. Co ciekawe, mediana rocznych zarobków amerykańskich gospodarstw domowych wynosi 50303 USD.

W stosunku do PKB zadłużenie publiczne w 2011 roku będzie miało wartość 95%, a w 2015 roku - 102%. Te wartości pokazują, jak bardzo szkodliwe jest takie zjawisko. Już nie chodzi o samą ich wysokość, lecz o fakt, że USA z największym nominalnym PKB na świecie ściąga do siebie pieniądze inwestorów, przez co reszta świata usycha. Wyobraźcie sobie, co by było gdyby te 14,3 biliona USD zainwestować we wszystkie inne państwa. USA to największy pasożyt kuli ziemskiej.

Dla porównania: dług publiczny Polski to 840 mld zł (ESA95), co daje na 1 mieszkańca kwotę 22 tys. zł. W stosunku do PKB wartość to 57% (znów ESA95) przy obecnym kursie euro. Jak widać, skala różnicy między Polską a USA jest nieporównywalna. Co nie znaczy oczywiście, że taki stan rzeczy jest zdrowy. Widać to zresztą po zachowaniu naszej waluty.

Niczym Alessio Rastani przypuszczam, że dzięki przyszłemu rychłemu bankructwu USA można będzie nieźle zarobić. Ale najpierw czas na zawirowania w strefie euro. Tym czasem zapraszam do zapoznania się z infografiką.

Źródło: visual.ly

Ranking 10 najlepszych kont oszczędnościowych (październik 2011)

"Wstępniaka" nie będzie.

Bank: Alior Bank
Produkt: Lokata 100-dniowa
% netto: 6,03%
Kwota: 1000-14857 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: brak ograniczeń
Liczba darmowych wypłat: zerwanie lokaty jest bezpłatne
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: Jest to tak naprawdę lokata, którą można podpiąć pod konto oszczędnościowe. Wszystko dlatego, że w przypadku zerwania lokaty 100-dniowej otrzymujemy 100% naliczonych odsetek. Do zawarcia umowy lokaty 100-dniowej uprawnieni są klienci, deponujący w banku nowe środki po 25 sierpnia. Nowi klienci mogą to zrobić przez internet, dotychczasowi muszą udać się do placówki.

Bank: Deutsche Bank
Produkt: db Konto Oszczędnościowe 24h
% netto: 5,67%
Kwota: 0-15000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł w przy minimum 1 płatności kartą [ZAŁÓŻ KONTO]
Dodatkowe uwagi: Promocja oprocentowania do 31 października. Potem spada do 4,09% netto.

Bank: Kredyt Bank
Produkt: Ekstrakonto Plus
% netto: 5,67%
Kwota: 0-3000 zł
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, opłata 0 zł przy minimalnych wpływach w wysokości 1000 zł i 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: BNP Paribas Bank
Produkt: Konto WIĘCEJ oszczędnościowe
% netto: 5,5%
Kwota: 0-15000 zł
Kapitalizacja: w dni robocze, przez co suma weekendowych odsetek może wpaść pod podatek Belki
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: tak, opłata za prowadzenie 0 zł, opłata za przelew 0,50 zł
Dodatkowe uwagi: Oprocentowanie obowiązuje przez 6 miesięcy.

Bank: Toyota Bank
Produkt: Konto młodzieżowe Click
% netto: 5%
Kwota: 0-18200 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, 0 zł w opcji bez karty (1 zł z kartą)
Dodatkowe uwagi: Dla osób w wieku 13-24 lat. Aby zrezygnować z karty, trzeba złożyć kurierowi oświadczenie o rezygnacji z karty.

Bank: Polbank
Produkt: Mistrzowskie Konto Osobiste
% netto: 4,86%
Kwota: 500-20000 zł
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: jest to konto osobiste, opłata 0 zł przy minimum 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: Toporny system transakcyjny.

Bank: Polbank
Produkt: Konto Mocno Oszczędzające
% netto: 4,75%
Kwota: 0-18316 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: "kilka"
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł przy minimum 5 płatnościach kartą
Dodatkowe uwagi: Toporny system transakcyjny.

Bank: Alior Bank
Produkt: Konto oszczędnościowe
% netto: 4,35%
Kwota: 0-20860 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: 2
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: nie
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: Meritum Bank
Produkt: Konto Silnie Zarabiające
% netto: 4,3%
Kwota: 1000-21000 zł
Kapitalizacja: dzienna
Maks. liczba kont: brak ograniczeń
Liczba darmowych wypłat: 1 w miesiącu
Wymagane konto osobiste: tak, opłata 0 zł w opcji bez karty
Dodatkowe uwagi: brak

Bank: ING Bank Śląski
Produkt: Otwarte Konto Oszczędnościowe Direct
% netto: 4,25%
Kwota: bez ograniczeń
Kapitalizacja: miesięczna
Maks. liczba kont: 1
Liczba darmowych wypłat: brak ograniczeń
Wymagane konto osobiste: tak, 0 zł przy płatnościach kartą na kwotę minimum 100 zł [ZAŁÓŻ KONTO]
Dodatkowe uwagi: Promocja oprocentowania przez 6 miesięcy.

Podsumowanie miesiąca: wrzesień 2011

Wrzesień upłynął pod znakiem kolejnych zawirowań spowodowanych kondycją finansową malutkiego europejskiego kraju (który poza turystyką nie ma czym się pochwalić) - Grecji. W związku z tym nasuwa się pytanie co będzie się działo, kiedy przyjdzie czas na restrukturyzację włoskich czy hiszpańskich długów. A na dalszym horyzoncie są Stany Zjednoczone, które dziwnym trafem są teraz uważane za bezpieczną przystań, patrząc na oprocentowanie amerykańskich papierów skarbowych. Do czasu. Amerykańska gospodarka jest silna, ale tylko w sferze prywatnej. Rekordowe zadłużenie musi w końcu odbić się czkawką.

Od tego miesiąca nie podaję statystyk bloga. Każdy może je zobaczyć w odpowiednim miejscu na blogu, więc nie ma sensu się powtarzać. W ramach rekompensaty wraca dział z moimi zarobkami w internecie.

Mobilny dochód: 148,25 zł (środki wypłacone)
AdSense: 0 zł
AdTaily: 0 zł
AdKontekst: 0 zł
Program Partnerski mBanku: 0 zł
Program Partnerski bankier.pl: 125 zł
Program Partnerski comperialead.pl: 0 zł
Odsetki bankowe: 23,25 zł
Inwestycje: 0 zł

Jak widać, zarobki marne. Marzą mi się takie zarobki, za które mógłbym się utrzymać. Przy tym nieważne w którym miejscu na świecie będąc. Muszę opracować jakiś plan.

Aktywa w portfelu:
Z powodu braku czasu pieniądze leżą na RORze oprocentowanym 5% netto i czekają nie wiem na co. Ze względu na pewien "projekt", o którym w przypadku powodzenia poinformuję za miesiąc, kompletnie nie czułem się na siłach, aby wchodzić na rynek. A jak się nie ma ochoty, to lepiej sobie odpuścić - tak brzmi jedna z zasad inwestowania.

Napiszę tylko, że gdybym teraz miał inwestować, to otworzyłbym przede wszystkim kontrakt na spadek WIG20. Myślałem też o zakupie złota oraz polskich obligacji korporacyjnych.

Spore zmiany w mBanku

W tym roku klienci mBanku muszą nastawiać się na całkiem spore zmiany w korzystaniu z usług banku. Zmiany, trzeba przyznać, kontrowersyjne, aczkolwiek próbujące nadążyć za nowoczesnością. Widać, że bank próbuje zatrzymać klienta zdegustowanego coraz gorszą z roku na rok ofertą produktową, gdzie szalę goryczy przelało wprowadzenie opłaty za kartę debetową w wysokości 2 zł miesięcznie. Oczywiście, opłaty można w dość łatwy sposób uniknąć. Ale niesmak pozostaje, a etykieta darmowego mBanku przeminęła z wiatrem.

W najbliższym czasie mBank szykuje swoim klientom takie oto dwie zmiany:

1. Obowiązkowe karty zbliżeniowe

Cytując oficjalny blog banku: W związku z szybkim wzrostem liczby punktów akceptujących karty zbliżeniowe oraz ogólnorynkowym trendem odchodzenia od kart stykowych podjęliśmy decyzję, że od 3 października br. wszystkie karty debetowe wydawane do eKONTA będą wyposażone w technologię zbliżeniową. Dotyczy to zarówno kart wydawanych po raz pierwszy, jak i tych, które są odnawiane.

Klienci posiadający do tej pory standardowe karty debetowe (Visa Electron, MasterCard Debit) mogą z nich korzystać do momentu upłynięcia terminu ich ważności.


Czyli od 3 października nie będziemy mieli możliwości zamówienia zwykłych debetówek, niewyposażonych w technologię PayPass czy PayWave. Dla mnie jest to dość dziwna decyzja, bo dlaczego by nie pozostawić klientom możliwości wyboru jak to było dotychczas? Tym bardziej, że nie każdy klient przekonany jest co do bezpieczeństwa i przydatności technologii zbliżeniowej.

Obecnie karty zbliżeniowe są wydawane domyślnie do nowych rachunków, a zwykłą debetówkę można zamówić tylko przez telefon. Karta jest ważna przez 3 lata, a więc jeśli zamówimy ją do 3 października, to możemy z niej korzystać do października 2014 roku.

Zainteresowanych założeniem konta w mBanku odsyłam na stronę partnerską.

2. Zmiana wyglądu portalu

Cytując oficjalny blog mBanku: Miło nam zakomunikować, że w nocy z 8 na 9 października 2011 r. poznacie portal informacyjny w kompletnie nowej odsłonie. Oto nowy wygląd strony głównej:

Z ciekawostek: pojawi się dział do komunikacji ze społecznością, na którym m.in. można będzie prowadzić debaty, zgłaszać pomysły. Przebudowie ulegnie forum oraz blog, pojawi się mVideoBlog.

Zresztą wizualnie mBank zawsze prezentował się świetnie, a i tym razem zapowiada się na to, że zmiany nie wyjdą na gorsze. Skoro oferta produktowa coraz gorsza, to czymś trzeba nadrabiać.

Mini podsumowanie:

Obowiązkowe karty zbliżeniowe to, moim zdaniem, kolejny strzał w stopę, natomiast zmianę wyglądu portalu oceniam jak najbardziej pozytywnie. A czytelnicy jak oceniają zmiany?

Ranking 10 najtańszych kont maklerskich: AKCJE (jesień 2011)

Nadeszła jesień, więc czas na kolejne zestawienie rachunków maklerskich. Teraz, kiedy leje się krew na rynkach, być może niewiele będzie śmiałków próbujących grać przeciwko trendowi. A jeśli tacy się znajdą i będą chcieli ponosić przy tym jak najmniejsze koszty (tym samym maksymalizować zyski), zapraszam do zapoznania się z rankingiem.

Dla przypomnienia: zestawienie dotyczy wyłącznie inwestowania w akcje, nie uwzględniam w nim opłat związanych z nabyciem obligacji czy instrumentów pochodnych. Ranking jest subiektywny, jednakże oparty na obiektywnych danych z tabel prowizji i opłat poszczególnych biur maklerskich.

DMprowizjaDTmin.roczniewypłata
XTB0,25%0,19%3 zł0 zł0 zł
AmerBrokers0,35%0,20%2 zł0 zł3 zł
Alior0,38%0,20%3 zł0 zł0 zł
BOŚ0,38%0,15%5 zł0 zł1 zł*
eMakler0,39%0,25%3 zł0 zł0 zł
BPH0,38%0,25%6 zł40 zł**0 zł
IDM0,35%0,20%5 zł48 zł4 zł
BGŻ0,35%0,20%5 zł60 zł5 zł
Noble0,38%0,25%10 zł0 złod 3 zł
Millenium0,38%0,20%2,30 zł52 zł2 zł***

*0 zł dla wypłat > 500 zł lub posiadaczy konta osobistego w BOŚ
**0 zł dla posiadaczy konta osobistego w BPH
***0 zł dla wypłat na rachunek Banku Millenium

Bezapelacyjnym zwycięzcą po raz kolejny okazał się XTB. Najniższa prowizja podstawowa, brak opłat za prowadzenie i wypłatę środków to atuty nie do podważenia. Sam korzystam z tego konta maklerskiego i mogę narzekać właściwie tylko na trochę toporny system transakcyjny.

Godne pochwały są także konta maklerskie na miejscach 2-5, czyli: AmerBrokers, Alior, BOŚ oraz eMakler. Charakteryzują się one brakiem opłat za prowadzenie, natomiast przeciętnie prezentują się pod względem wysokości prowizji. W niektórych przypadkach trzeba płacić za wypłatę środków z rachunku.

Miejsca 6-10 to rachunki przeciętne, które rekomendowałbym w ostateczności, w jakichś szczególnych przypadkach. Oczywiście nie polecam kont maklerskich, które nie znalazły się w zestawieniu.

Zainteresowanych jeszcze niższymi prowizjami zapraszam do zapoznania się ze zniżkami domów maklerskich dla członków Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Niektóre zniżki są naprawdę atrakcyjne, a członkostwo kosztuje 90 zł (a dla osób poniżej 26 roku życia - 60 zł) rocznie. Warto więc rozważyć przy dokonywaniu wielu transakcji na rynku czy nie opłaca się płacić abonamentu na rzecz niższych kosztów transakcyjnych.

Zastanawiam się nad publikacją rankingu co pół roku, a nie co kwartał - jak ma to miejsce teraz. Od poprzedniego zestawienia zaszły bowiem kosmetyczne zmiany. To nie rynek lokat, gdzie ciągle coś się dzieje.

Nonsensy w opodatkowaniu pracy

Z czystej ciekawości postanowiłem odwołać się do wpisu dotyczącego klina podatkowego w 2011 roku. Dla przypomnienia: klin podatkowy jest różnicą między całkowitymi miesięcznymi kosztami pracodawcy (wynikającymi z zatrudnienia pracownika) a wynagrodzeniem netto pracownika. W uproszczeniu: jest to różnica między tym co pracodawca płaci, a tym co dostajemy.

Zgodnie z obliczeniami, klin podatkowy w 2011 roku wyniósł 39,53%. Oznacza to, że państwo potrąca z tytułu składek i podatków 39,53% kwoty, jaką płaci pracodawca. Czyli pracownik o przeciętnym wynagrodzeniu otrzymuje na rękę 60,47% kosztów pracodawcy.

Ten wpis będzie kontynuacją rozważań na podstawie wykonanych już obliczeń, dlatego polecam najpierw zapoznanie się z podlinkowanym na początku postem. Poniżej ciąg dalszy ciekawych, mam nadzieję, wniosków.

1. Wynagrodzenie brutto / koszty pracodawcy = 84,40%
Wynagrodzenie brutto nie jest równe kosztom pracodawcy z tytułu zatrudnienia pracownika. Pracodawca płaci za pracownika część składek ZUS, a także składki na Fundusz Pracy oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Dziwię się, bo taki stan rzeczy komplikuje tylko rzeczywisty obraz sytuacji.

2. Wynagrodzenie netto / wynagrodzenie brutto = 71,65%
Przeciętny pracownik dostaje 71,65% swojego wynagrodzenia brutto. I to byłoby na tyle, gdyż ta informacja ma niewielką wartość porównawczą. Nie są to wszystkie koszty pracodawcy, jak już ustaliliśmy. Wynagrodzenie brutto jest naprawdę bezużyteczną liczbą pomiarową, którą jednak ustawodawca na siłę wykorzystuje w różnych ustawach jako punkt odniesienia.

3. Składki / koszty pracodawcy = 33,72%
Taka jest relacja wszystkich składek (ZUS, NFZ, FP, FGŚP), które odprowadza się na rzecz naszych emerytur, ochrony zdrowia, zasiłków dla pracowników. Odsetek ten jest ogromny, natomiast wszyscy wiemy jaka jest jakość świadczonych usług. Co ciekawe, mimo tak wysokiego procenta, budżety ZUS czy NFZ mają z roku na rok notoryczne deficyty. Świadczy to o tym, jak nieefektywny jest obecny system społeczny w Polsce.

4. Składki emerytalne / koszty pracodawcy = 16,48%
Prawie połowę kwoty wszystkich składek stanowią składki emerytalne. O wysokości przyszłych emerytur mówi się od dawna, przede wszystkim negatywnie. Jest to związane ze starzejącym się społeczeństwem, a także z systemem redystrybucyjnym ZUS-u. ZUS nie ma oszczędności, obecni emeryci są finansowani ze składek osób obecnie pracujących. Pseudo reforma OFE również nie jest krokiem w dobrym kierunku. Rząd chce finansować przyszłe emerytury z dochodów z gazu łupkowego, co oznacza, że szansa na szybszy rozwój gospodarczy zostanie przejedzona. Trzeba inwestować, nie wydawać.

5. Zaliczka PIT / koszty pracodawcy = 5,80%
Podatek PIT stanowi niewielki odsetek kosztów pracodawcy z tytułu zatrudnienia pracownika. 5,80% to śmieszny procent w porównaniu do wysokości składek. Wpływa na to podstawa opodatkowania oraz odliczana od podatku składka zdrowotna. Składka zdrowotna to w ogóle ciekawy przypadek ukazujący bezsens funkcjonowania podatku PIT. Składkę zdrowotną można odliczyć od podatku PIT w wysokości 7,75% dochodu (dochód = wynagrodzenie brutto - składki ZUS). Gdyby nie składka zdrowotna, stawka PIT w Polsce wynosiłaby około 10%.

Podsumowanie:
Opodatkowanie pracy w Polsce jest wysokie, bezsensowne, skomplikowane i nieefektywne. Nie potrafię dostrzec w tym żadnej koncepcji ustawodawcy, obecny system to po prostu zlepek przeróżnych rozwiązań nakładających się na siebie. Co w efekcie powoduje dezorientację społeczeństwa, problemy z wypełnianiem rocznych rozliczeń podatkowych, a w związku z tym olbrzymi koszt alternatywny w skali mikro i makro w postaci marnowania czasu. Na pohybel biurokracji.