Ranking spreadożerców

Kilkaset złotych miesięcznie więcej z kosmosu za możliwość spłaty kredytu w obcej walucie? To pewne jak w banku.

Na money.pl ukazał się ranking, który od pewnego czasu chciałem zrobić - ranking banków według wysokości spreadu naliczanego klientowi przy spłacie kredytów mieszkaniowych w obcej walucie. Ranking powstał po zapowiedziach Wicepremiera Waldemara Pawlaka o zmianie sposobu naliczania rat - zamiast dowolności w ustalaniu spreadów, banki będą musiały posługiwać się średnim kursem Narodowego Banku Polskiego, jego kursem kupna i sprzedaży walut na dany dzień.

Więcej szczegółów w tym artykule: Ranking spreadożerców. Sprawdź, który bank jest najdroższy.

Z propozycji z pewnością ucieszą się osoby mające już zaciągnięty kredyt hipoteczny we frankach czy euro. Nie ucieszą się na pewno banki, które prawdopodobnie przerzucą powstały uszczerbek na wzrost marży kredytu. Ale można powiedzieć, że jest to godne pochwały zagranie pod publiczkę Wicepremiera Pawlaka przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, który obudził się po 3 latach rządzenia.

2 komentarze:

  1. No właśnie czy to dobry pomysł aby zlikwidować spread banków? Moim zdaniem nie, sam posiadam kredyt w euro w dnb gdzie spread jest wysoki, ale liczyłem się z tym i kupuję euro w walutomacie, jednym słowem mam wybór, czy chce płacić spraed czy trochę się pobawić. a tak pewnie banki podniosą marżę i tego wyboru już, pewnie, nie będzie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla świadomego klienta gorzej, bo spłaca kredyt bezpośrednio w obcej walucie - tak jak Ty. Lecz tacy klienci należą do mniejszości w Polsce, większość grzecznie spłaca kredyt bez zastanawiania się, jak by tu płacić mniej. Pawlak uderza więc do nieświadomego ludu, aby im "żyło się lepiej".

    Zresztą dalej będziesz miał wybór, bo spread nie zniknie, tylko ulegnie pomniejszeniu.

    OdpowiedzUsuń