Przejdź do głównej zawartości

Oszczędzanie bez głowy

Wiele osób zafascynowanych drogą do wolności finansowej często opiera swoje działania na, jak to nazywam, radykalnym oszczędzaniu. Myślenie związane z oszczędzaniem bywa bowiem krótkowzroczne. Nie dostrzegamy negatywnych skutków, które występują i mogą wystąpić w przyszłości, widzi natomiast tylko pozytywy w postaci zaoszczędzonej nominalnej kwoty na rachunku.

Mówi się, że cel uświęca środki. Lecz człowiek, któremu szkoda pieniędzy na lekarstwa, w końcu rozchoruje się i będzie musiał zapłacić za wizytę w szpitalu. Osoba, która oszczędza światło przy czytaniu, w końcu oślepnie. Oszczędzając na prezerwatywach... można sprawić sobie nowy kłopot finansowy. Przykładów jest wiele, a sprawa dość oczywista. Chciałbym jednak dla poprawienia nastroju w te deszczowe dni, zgłębić się nad tematem złych konsekwencji radykalnego oszczędzania.

Pierwsza wymyślona zasada mówi: nie oszczędzaj na jedzeniu. Oczywiście, nie mówię o kupowaniu kawioru czy najdroższych serów, ale egzystowanie na diecie studenckiej i konsumowanie na krzyż zupek chińskich, spaghetti oraz ryżu niczego dobrego nie przyniesie. Zaoszczędzimy parę groszy, owszem, ale w przyszłości kto nam zapłaci za zepsuty żołądek?

Druga rzecz to podróż do hipermarketów. Jeśli musimy kupić dosłownie kilka tanich rzeczy, a hipermarket znajduje się kilka kilometrów od naszego miejsca zamieszkania, to zupełnie bez sensu staje się podróż do niego autem. Co z tego, że rachunek za zakupy będzie niższy, skoro trzeba jeszcze zapłacić za paliwo. Już lepiej wybrać spożywczak pod domem. Poza tym ominiemy chodzenie po hali sklepowej i stanie w kolejkach, co odbije się na zaoszczędzonym czasie. A czas to przecież pieniądz.

W obliczu ostatnich propozycji Unii Europejskiej, próbującej załatać dziury w krajach członkowskich bez cięcia socjału, dyskusyjne stają się instalacje gazowe w aucie. Na chwilę obecną to się opłaca i to bardzo (ceny gazu ponad dwukrotnie niższe od ceny benzyny), ale w przyszłości może to się zmienić.

Ciekawa jest także kwestia inwestowania w siebie. Wyobraźmy sobie osobę, która chcę pracować w inwestycjach, jednak szkoda jej pieniędzy na egzamin maklera papierów wartościowych. Przykład może i trywialny, ale pokazuje głupotę pazernego oszczędzania. Czy nie lepiej wydać trochę pieniędzy, aby w przyszłości zarabiać o wiele więcej? Trzeba tu jednak zastosować zrównoważone podejście, bowiem płacenie za kursy, które można tylko wpisać do CV, nie ma większego sensu.

Generalnie, koncepcja oszczędzania przeczy koncepcji życia na tak i nie odmawiania sobie niczego. W związku z czym często miewam wątpliwości co tego, czy słusznie obrałem drogę oszczędzania. Oszczędzanie ogranicza, czy tego chcemy, czy nie i z wielu rzeczy musimy rezygnować.

Nie wolno dlatego zapominać o jednej prostej rzeczy, jaką jest zdrowy rozsądek. Czasami bowiem warto wydać nawet wszystkie swoje oszczędności. Jeśli będziemy dzięki temu zarabiać 10x więcej, to czemu nie? Od większej kwoty można więcej zaoszczędzić.

Komentarze

  1. O dziwo, zupki chińskie coraz droższe... A makarony i ryż bardzo lubię, więc w moim wypadku zajadanie się tymi smakołykami to przyjemność z pożytkiem. Zwłaszcza, że można je robić na tysiące sposobów.
    Z wieloma rzeczami w tym poście się zgodzę. Jeśli chodzi o zakupy w hipermarkecie, uważam, że lepiej zrobić małe zakupy w osiedlowym sklepie i nawet zapłacić te 5 PLN więce, aniżeli jechać do marketu i kupować rzeczy, których wcześniej nie chcieliśmy kupować. Ot, magia hipermarketów, gdzie trudno sobie czegoś odmówić.
    Jako wskazówkę powiem, że nie warto wchodzić do hipermarketu kiedy jestem głodny. Wtedy już w ogóle kupuje się rzecz irracjonalnie. Dlatego, jeśli już, to po obiedzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. @kry
    Znam ten ból. Fizjologiczne potrzeby człowieka generują niezłe koszty, ale nic z tym nie da się zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i własnie dlatego najlepsze jest racjonalne oszczędzanie.

    Kry - dokładnie to samo odkryłem jakiś czas temu :) miałem nawet pisać na blogu :)

    Jeśli wchodzę do marketu głodny - kupuje ze 4x więcej jedzenia niż potrzeba - częsc się potem marnuje.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Stategia regularnego inwestowania w ETF-y

Obecnie na GPW jest notowanych 5 funduszy ETF . 3 z nich, czyli Beta ETF mWIG40TR , Beta ETF WIG20TR oraz Lyxor ETF WIG20 , skupiają się na polskich akcjach. Odrzucamy je w tej strategii, gdyż w polskie instrumenty inwestują także OFE, PPK, PPE, a zależy nam na dywersyfikacji całego majątku netto . Zostają 2 ETF-y, czyli Lyxor ETF DAX i Lyxor ETF S&P500 . Strategia polega na tym, aby zawsze inwestować równo po 50% w każdy z tych funduszy. Raz kupujemy więcej sztuk jednego funduszu, a drugi raz odwrotnie. Jest to de facto strategia uśredniania po lepszych cenach. Warto stosować strategię w ramach IKZE, a także IKE, aby przy okazji osiągać korzyści podatkowe . Szukamy maklera z jak najniższą prowizją na rynku. obecnie jest to DM BPS z prowizją transakcyjną w wysokości 0,13% min. 3 zł. Oczywiście, nie kupujemy PKC z powodu dość niskiej płynności (z roku na rok jest coraz lepiej) tych instrumentów na GPW. Strategię można też stosować na zagranicznych ETF-ach, któ

Gdybym był premierem...

Już w maju wybory do europejskiego, a jesienią do polskiego parlamentu. Politycy obrzucają się coraz to nowszymi pomysłami, na co wydać pieniądze zbierane z podatków i, co gorsze, z zadłużania państwa. W tym poście zabawię się w premiera i przedstawię moje propozycje reform w sferze gospodarczej i nie tylko. Oto one. Zapisanie w Konstytucji zakazu uchwalania budżetu państwa z deficytem. Wyjątki to wojna lub przewidywana recesja w następnym roku. Zapisanie w Konstytucji zakazu zadłużania państwa w obcej walucie, aby zniwelować ryzyko walutowe. Reforma podatku VAT polegająca na likwidacji stawki 8%. Zostaną stawki 0%, 5% i 23%. Wszystkie towary i usługi korzystne dla zdrowia, proekologiczne, prorozwojowe należy objąć stawką 5%. Pozostałe produkty ze stawką 23%. Uproszczenie klina podatkowego . Likwidacja kosztów uzyskania przychodu, jedna stawka podatku 32%. Likwidacja wszystkich ulg i możliwości przekazania 1% podatku. Wszystkie zaoszczędzone w ten sposób środki przeznaczyć n