Plan do wolności finansowej

Obiecałem wpis dotyczący mojego planu do wolności finansowej, tak też się i stanie. Dosyć już pustych słów niepopartych nawet pomysłem, czas na konkrety. Przypominam, że cel zamierzam osiągnąć do 2030 roku, wtedy będę miał jakieś 41 lat. Przy tym nie zamierzam się przez ten czas zbytnio ograniczać, będę pracował, założę rodzinę oraz będę cieszył się codziennym życiem. Jak to osiągnąć? Zapraszam do czytania i komentowania.

2012-2013

Będę robił to, co obecnie robię, czyli pracował, uczył się, wydawał 1000 zł, a oszczędzał minimum 1500 zł miesięcznie. Jeśli w pracy będzie mi się wiodło jeszcze lepiej, kwota oszczędności wzrośnie. Podobnie dziewczyna, wydatki 1000 zł, oszczędności średnio minimum 1000 zł miesięcznie. Po kilku miesiącach spędzonych w Warszawie zapewniam, że da się żyć w parze za kwotę 2000 zł bez zbytnich wyrzeczeń.

Celem oszczędzania jest wkład własny na nieruchomość w lokalizacji budowanej w przyszłości linii metra, dzięki czemu wartość zakupionej nieruchomości powinna wzrosnąć (nie jest to zdyskontowane). Najpóźniej do końca 2013 r. zamierzam nabyć nieruchomość do zamieszkania na kredyt (najlepiej w euro) z wkładem własnym w wysokości minimum 20%. Czyli musimy uzbierać tak z 60 tys. zł, część tej kwoty już mamy. W tym czasie wszystko wskazuje na to, że ceny nieruchomości będą spadać, co jeszcze bardziej mnie cieszy.

Oszczędności lokowane są i będą na depozytach oprocentowanych minimum 5% netto. Jeśli pojawią się okazje inwestycyjne na GPW czy Forex, z chęcią uruchomię część kapitału. Muszą to być naprawdę wyjątkowe okazje, gdyż ze względu na pracę czasu brak, a inwestowanie na ślepo nie należy do moich ulubionych zajęć.

W pracy zamierzam wypracować roczny bonus jak największy, trudno teraz pisać o konkretnych kwotach.

2013-2020

Spłata zakupionej nieruchomości. Raczej nie będę nadpłacał regularnych rat kredytu, wolę uzbierać określoną kwotę i spłacić kredyt hipoteczny jedną dużą wpłatą.

W międzyczasie zamierzam zaciągnąć 1, 2 lub więcej kredytów na kupno nieruchomości pod wynajem, chyba że perspektywy rynku mieszkaniowego będą fatalne lub znajdą się inne, ciekawsze okazje do inwestycji. Tak, zamierzam swoja drogę do niezależności finansowej oprzeć głównie na inwestycjach w nieruchomości. Dlaczego? Z prostego powodu - kredyt taki spłaca się sam, a właściwie spłacają go lokatorzy w przypadku mieszkania pod wynajem. Ważne tylko, aby kwota pieniędzy z wynajmu (razem z remontami, podatkiem itd.) była wyższa od kwoty raty kredytowej. Zdaję sobie sprawę z rodzajów ryzyk z tym związanych.

2020-2030

W tym czasie dzięki zdobytemu wcześniej doświadczeniu mogę zarabiać sporo więcej. Na dzień dzisiejszy dalej zamierzam pracować jako trader i walczyć o jak najwyższy bonus uzależniony od wyników. Praca zresztą jest czystą przyjemnością. Będę dalej systematycznie i powoli rozkręcać internetowy biznes, czerpiąc dochody z reklam. Jeśli w ciągu tych niecałych 20 lat nie uda mi się osiągnąć pokaźnego dochodu z tego źródła, to raczej będzie to dowód, że w polskim internecie nie da się godnie zarabiać ;)

Kupno kolejnych mieszkań na kredyt pod wynajem i zbieranie kwot na jednorazową spłatę poszczególnych kredytów. 2030 rok jest rokiem umownym, w którym kończę pracować i żyję z aktywów, poświęcając wolny czas rodzinie, podróżom, hobby.

Ceteris paribus

Oczywiście, zdaje sobie sprawę, ze mogą wystąpić negatywne efekty zewnętrzne, takie jak utrata pracy i czas na jej poszukiwania, choroba i inne losowe nieszczęścia (odpukać). Ale tak wygląda plan na dzień dzisiejszy.

Na koniec polecam znaleziony w internecie obrazek, który odpowiada na pytanie dlaczego warto dążyć do wolności finansowej. Amen.

Wolność finansowa, głupcze

Notka ta powstała jako reakcja po wpisie na blogu Oszczędzanie pieniędzy i nie tylko..., w którym autor ogłosił zaprzestanie publikacji nowych wpisów i tym samym zakończenie działalności wartościowej i popularnej (niegdyś) strony.

Nie mam prawa winić autora za jego decyzję, w końcu każdy jest kowalem własnego losu. Jednak pozostaje lekki niedosyt po tym, jak łatwo autor skapitulował i wyrzekł się swoich fundamentalnych idei i wartości. Warto w tym miejscu zacytować część wpisu autora:

Niestety, oszczędzanie pieniędzy to nie jest sposób na wspaniałe życie tu i teraz, a to mnie najbardziej interesuje. Nie sztuka być bogatym na starość i umrzeć bogatym! Sztuką jest godnie przeżyć całe swoje życie. Każdy dzień. Sztuką jest znaleźć równowagę między potrzebami materialnymi, a duchowymi. Sztuką jest wziąć sprawy w swoje ręce i samemu kształtować swoje życie, czasem płynąc z prądem, czasem pod prąd, ale zawsze świadomie.

Owszem, oszczędzanie może prowadzić do ograniczeń, wyrzeczeń itp. Ale co to za argument?! Można cieszyć się życiem, chwytać dzień i jednocześnie oszczędzać z głową na przyszłość. Idąc tokiem rozumowania autora, powinniśmy zaopatrzyć się w kartę kredytową, aby mieć więcej środków na życie tu i teraz. Przynajmniej na jakiś czas, bo kiedy dojdzie do spłacania zadłużenia życie tu i teraz zamieni się w oszczędzanie na chleb i rachunki.

Zresztą dlaczego autor zakłada, że życie w młodości jest lepsze aniżeli w późniejszych latach? Rodzina, dzieci, uczucie, że stać nas na edukację naszego dziecka, na podróże rodzinne, wspólne wyjścia do kina czy na mecz. Czy to nie jest coś, do czego większość z nas dąży? Na to potrzebne są pieniądze i czas. Wolność finansowa rozwiązuje oba te problemy, chociażby dlatego warto ku niej dążyć.

Dążyc w sposób inteligentny, wprowadzając do naszego życia limit miesięcznych wydatków, np. 2000 zł. Za ustaloną kwotę żyjemy, płacimy za rachunki, jedzenie, idziemy do kina, na piwo czy zamawiamy pizzę, a niewykorzystana kwota z tych 2000 zł przechodzi na następny miesiąc. Resztę pieniędzy inwestujemy np. we wkład własny na nasze mieszkanie. Tak wyglądają obecnie moje finanse osobiste, o czym zresztą już nieraz pisałem. Żyje mi (a właściwie nam) się nieźle, bez przesadnego patrzenia na ceny produktów i oszczędzania wszędzie gdzie tylko się da.

Autor bloga Oszczędzanie pieniędzy i nie tylko... przegrał walkę ze sobą, zaprzepaścił cały swój dorobek w postaci świetnego bloga. Szkoda, wiem, że życie daje w kość, sam się o tym nieraz przekonałem, sam chciałem kilkakrotnie rzucić wszystko w pizdu i zacząć żyć od nowa. Ale z doświadczenia wiem, że tak się nie da. Nie da się zmienić w mgnieniu oka. Aby osiągnąć cel, potrzeba dyscypliny. Rozumiem, że uparte brnięcie w ślepo nie jest rozwiązaniem, ale nie uważam, aby (inteligentne) oszczędzanie takim było. W końcu są osoby na świecie wolne finansowo, które w jakiś sposób swój cel osiągnęły.

Aby nie być gołosłownym, we wtorek opublikuję obiecany kiedyś mój Plan do wolności finansowej do 2030 r. Składam także przyrzeczenie, że zamierzam prowadzić ten blog do końca swojego życia. Będę pisał częściej lub rzadziej, ale będę. Czyż to nie zajebiste uczucie wrócić w przyszłości do notki napisanej 30 lat temu?

W odpowiedzi na słowa autora w internetowym światku finansowej blogosfery rozpoczęła się dyskusja na temat sensu pisania blogów o tematyce inwestowania czy oszczędzania oraz schyłku tejże tematyki blogów. Pierwszy głos zabrał autor bloga Metafinanse w notce Czy polskie blogi finansowe umierają?. Trafnie pokazuje zmęczenie materiału blogów finansowych, na których brakuje świeżego powiewu. Ile bowiem można pisać o tym samym? Swoje zdanie zaprezentował także autor bloga Humanista na giełdzie, polemizując de facto z blogowym armageddonem.

Koniec blogów finansowych czy tylko kryzys? Jeśli to drugie, mamy niepowtarzalną okazję "wcisnąć się" na rynek z własnym blogiem, gdy konkurencja przysypia. Zachęcam do tegoż czytelników.

Rozlicz PIT za darmo z Alior Bankiem

Alior Bank po raz kolejny zaskakuje innowacyjnością, trzeba to obiektywnie przyznać. Najpierw był prekursorem lokat overnight dla klientów indywidualnych, potem jako jeden z pierwszych umożliwił otwarcie rachunku Forex w platformie ECN, następnie sprzedawał konta na Grouponie, a na kwiecień zapowiadany jest start nowego projektu o nazwie Alior Sync - wirtualnego banku nowej generacji. Zobaczymy co z tego wyniknie, tymczasem mamy kolejną nowość od banku. Jaką?

Rozlicz PIT za darmo - tak brzmi nowa akcja, dzięki której bank chce po raz kolejny zaistnieć na rynku. Nie będę się rozpisywał, po prostu zacytuję informacje z oficjalnej strony projektu:

Alior Bank zaprasza wszystkich do ogólnopolskiej akcji darmowego rozliczania PIT-ów. Aby skorzystać z tej możliwości, nie musisz kupować żadnego produktu Alior Banku.
Przyjdź do 23 kwietnia do dowolnego oddziału lub placówki partnerskiej Alior Banku z dowodem osobistym i kompletem dokumentów - sprawdź, jakich dokumentów potrzebujesz. Nie musisz korzystać z żadnego produktu Alior Banku!
Bankier zeskanuje dokumenty i przekaże je do renomowanego ogólnopolskiego biura rachunkowego, które w ciągu maksymalnie 3 dni roboczych dokona rozliczenia Twojego podatku dochodowego za rok 2011.
Następnie biuro rachunkowe prześle pełną dokumentację e-mailem do Ciebie. Dla Twojego bezpieczeństwa dane będą zaszyfrowane, a hasło do pliku otrzymasz w wiadomości SMS.


Jednak czytając regulamin promocji, przekonujemy się, że tak naprawdę nie ma nic za darmo, gdyż musimy wyrazić zgodę na weryfikację BIK, co wiąże się z możliwym telefonem z banku z propozycją kredytu.

Generalnie opcja warta rozważenia.

Ranking kont maklerskich 2012

Od ostatniego zestawienia najtańszych rachunków maklerskich minęło trochę czasu, ale z góry już można nadmienić, że właściwie niewiele zmieniło się w ofertach biur maklerskich dla klientów indywidualnych. Z tego powodu ranking będzie publikowany corocznie, a nie co kwartał - jak dotychczas to miało miejsce. Jeśli coś się zmieni - zaktualizuję ten wpis oraz ewentualnie napiszę nową notkę poświęconą tejże zmianie.

Niniejszy ranking przeszedł dość znaczną metamorfozę. Pozycji w zestawieniu jest 5, a nie 10 jak ostatnio. Wynika to po prostu z tego, że te 5 rachunków jest bardzo dobrych, natomiast reszta konkurencji jest przeciętna lub kiepska i nie warto tracić na nich miejsca na blogu.

W zamian za ilość postawiłem na jakość, tzn. dodałem kilka nowych kryteriów. Pierwszą nowinką jest dodanie kolumny z prowizją za obligacje, gdyż ta forma inwestowania staje się coraz bardziej popularna wraz z rozwojem rynku Catalyst.

Ranking opiera się na tabelach prowizji i opłat biur maklerskich.

DMakcjeakcje DTobligacjemin.roczniewypłata
XTB0,25%0,19%0,15%3 zł0 zł0 zł
AmerBrokers0,35%0,20%0,18%2 zł0 zł3 zł
Alior0,38%0,20%0,19%3 zł0 zł0 zł
BOŚ0,38%0,15%0,19%5 zł0 zł1 zł*
eMakler0,39%0,19%0,25%3 zł0 zł0 zł

*0 zł dla wypłat > 500 zł lub posiadaczy konta osobistego w BOŚ

Jednak biura maklerskie oferują znacznie szerszy wachlarz produktów, w związku z czym prezentuję także cenniki kontraktów terminowych na akcje, obligacje Skarbu Państwa, indeksy oraz waluty:

DMakcjeobligacje SPindeksywalutyDT*
XTB2 zł2 zł7,50 zł2 zł5,50 zł
AmerBrokers2,90 zł9 zł9 zł9 zł7 zł
Alior3 zł9 zł9 zł1 zł6 zł
BOŚ3 zł9,90 zł9,90 zł1,99 zł6 zł
eMakler9 zł9 zł9 zł9 zł9 zł

*dotyczy wszystkich kontraktów, obowiązuje w przypadku prowizji wyższych niż wartość DT

Po raz kolejny bezapelacyjnym zwycięzcą okazał się XTB. W myśl zasady minimalizacji kosztów transakcyjnych jest to obecnie najlepsze, bo najtańsze konto maklerskie na rynku. Pozostałe rachunki są bardzo dobre, acz nie rewelacyjne.

[Zainteresowanych jeszcze niższymi prowizjami zapraszam do zapoznania się ze zniżkami domów maklerskich dla członków Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Niektóre zniżki są naprawdę atrakcyjne, a członkostwo kosztuje 90 zł (a dla osób poniżej 26 roku życia - 60 zł) rocznie. Warto więc rozważyć przy dokonywaniu wielu transakcji na rynku czy nie opłaca się płacić abonamentu na rzecz niższych kosztów transakcyjnych]

Ja osobiście posiadam konto maklerskie w XTB i oczywiście chwalę go sobie za taniochę. Jeśli natomiast chodzi o funkcjonalność platformy Sidoma - jest ona generalnie w porządku, choć potrafi zdenerwować. Czasami są problemy z Javą i platforma nie chce się uruchomić.

Prośba do czytelników: jeśli posiadacie konto w innym biurze maklerskim, proszę o komentarz z opisem funkcjonalności. Będą to z pewnością przydatne informacje dla innych czytelników chcących znaleźć idealny dla siebie rachunek maklerski. Proszę też o komentarz, jeśli znacie lepsze oferty od powyższych. Przeczesałem cały rynek kont maklerskich, ale nikt nie jest nieomylny.