Pseudo reforma OFE

Stało się - dziś prezydent podpisał ustawę, która pozwoli rządowi ukraść 51,5% środków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych i tym samym dokonać największej nacjonalizacji w historii III RP. Jest to sytuacja bezprecedensowa.

Zresztą żale były przelewane już wcześniej. Warto natomiast wyróżnić osoby odpowiedzialne za tę reformę i pamiętać o nich przed następnymi wyborami:
Mam nadzieję, że historia rozliczy ich za swoje czyny.

Znam osoby, które po zmianach stracą na rachunkach w OFE sześciocyfrowe kwoty. Ja jestem młody, władza zabierze mi tylko 1500 zł. A ile ukradnie Tobie?

Plan do wolności finansowej 2

Celów na 2014 rok jednak nie będzie, uznałem to za nadmierną komplikację. Cele bowiem w życiu mam dwa: rentierstwo w wieku 40 lat oraz cieszenie się każdym przeżytym dniem. Reszta to podcele tych celów. Dziś zajmę się omówieniem pierwszego celu, bo akurat nastał czas na kilka wyjaśnień i modyfikacji z nim związanych w porównaniu do pierwotnych założeń.

Co się zmieniło od tamtego czasu? Przede wszystkim to, że kredyt mieszkaniowy prawdopodobnie zaciągniemy dopiero w 2015 roku. Banki niechętnie patrzą na moje wejście do spółki komandytowej (mimo że ten sam pracodawca) i wymagają 12-miesięcznego okresu działalności. Finansowo nie robi to różnicy, bo koszty ekonomiczne kredytu a wynajmu są w moim przypadku porównywalne. Wszakże wolałbym już mieszkać na swoim. Ale trudno, przynajmniej uzbieramy na 50-procentowy wkład własny (wraz z MdM), jeżeli żadnej tragedii nie będzie.

Co do samej definicji wolności finansowej - dla mnie wiąże się ona z uzyskiwaniem pewnej miesięcznej kwoty dochodu mobilnego pozwalającej na godne życie. Dochód mobilny to dochód uzyskiwany niezależnie od lokalizacji, a więc jest to suma dochodów kapitałowych oraz internetowych. Zatem, w uproszczeniu, niezależność finansowa to sytuacja, w której nie muszę pracować, aby żyć.

Oto mój aktualny plan do wolności finansowej na pozostałe do osiągnięcia celu 16 lat.

1. Praca
Aby móc budować majątek, trzeba mieć dochody - to oczywiste. Dlatego przede wszystkim dalej skupiam się na pracy w tradingu. W 2014 roku chcę zapracować na kolejną podwyżkę w firmie, co też wiąże się z pokaźnym bonusem za cały rok. Od nowego roku płacę (tak jak przedsiębiorca) minimalną składkę do ZUS i liniowy 19-procentowy PIT. Tym samym częściowo uciekam od przekleństwa klasy średniej, która utrzymuje ten cały chory system. Kolejne lata również wiążę z tradingiem, choć zobaczymy jak to będzie.

2. Stałe miesięczne wydatki bieżące
Po stronie kosztowej również musi być porządek. 2 lata temu wspominałem, że we dwójkę utrzymujemy się za 2000 zł miesięcznie. Obecnie limit ten wynosi 2300 zł ze względu na inflację, koniec ulg studenckich, wzrost jakości żywienia itd. Przypominam, że wydatki bieżące nie obejmują wydatków inwestycyjnych (np. opłat za studia), które i tak są już zerowe. W przyszłym roku żenię się, co wiąże się z naszym kosztem w wysokości 10000 zł - i to na razie jedyny planowany wydatek w przyszłości (który w dodatku częściowo się zwróci).

3. Oszczędzanie i inwestowanie
Kapitał gromadzony jest i będzie na najlepszych na rynku depozytach bankowych. Będę potrzebował pieniędzy na wkład własny za rok, a więc wszelkie inwestycje długoterminowe nie wchodzą w rachubę. Jedynie jednostki ETF doświadczalnie trzymam do emerytury. Liczę także na jakieś okazje inwestycyjne w stylu debiutu PKP Cargo.

4. Inwestowanie w nieruchomości
Jak już wspominałem, harmonogram nieco przesunął się w czasie. W 2015 roku zamierzamy wziąć kredyt mieszkaniowy w ramach programu Mieszkanie dla młodych. Moim priorytetem będzie spłata kredytu i daję sobie na to 5 lat, a więc do 2020 roku. Nie szybciej, bo MdM na to nie pozwala. Od 2020 roku kupujemy mieszkania na kredyt pod wynajem, które spłacają najemcy.

5. Inwestowanie w siebie
Nie można zapominać o samodoskonaleniu się, aby także rosła nasza wartość, a nie tylko wartość majątku. Na razie odpoczywam od edukacji, ale rozmyślam nad zdaniem egzaminu na maklera papierów wartościowych, pójściem na studia podyplomowe lub doktoranckie. Czekam też na kursy czy studia dofinansowane ze środków Unii Europejskiej, za które nie będę musiał płacić. Poza tym chciałbym zadbać o zdrowie - dalej zdrowo się odżywiać, rozciągać się każdego ranka przez 5 minut, raz w tygodniu chodzić na basen, zapisać się na kurs tańca oraz korzystać z innych aktywności fizycznych w miarę możliwości.

6. Biznes internetowy
Mam parę projektów internetowych, które przynoszą znikome dochody. W związku z tym nie zamierzam dla nich poświęcać więcej czasu niż to jest warte. Na tym blogu zamierzam w 2014 roku opublikować minimum 100 wpisów (średnio 2 posty tygodniowo), czyli 2,5-krotnie więcej niż w tym roku. Prowadzenie bloga sprawia mi przyjemność, poza tym to nie tylko korzyści z dochodów z reklam, ale także budowanie własnego wizerunku. A przede wszystkim motywacyjny środek do realizacji głównego celu.

Także tak wygląda mój plan do wolności finansowej. Za rok przyjdzie czas na kolejne rozliczenia i aktualizacje.

Podsumowanie roku 2013

Rok temu popełniłem wpis, w którym postawiłem sobie cele na 2013. rok i teraz nadszedł czas na ich rozliczenie.

Praca: bonus na czysto 150000 zł
Cel najbardziej ambitny ze wszystkich, ale patrząc na poczynania najlepszych traderów w fimie - wykonalny. Na większą skalę robić to co działało w poprzednim roku, podejmować większe ryzyko przy zachowaniu tej samej, wysokiej ostrożności, a także skupiać się na tańszych rynkach. Kolejna rzecz to nieustanne poszukiwanie systemów. Zdaję sobie sprawę, że cel może się okazać kompletną klapą, bo rynki zmienne są i równie dobrze mogę odejść z pracy niczym. Ale jakąś motywację do działania trzeba mieć.


Nie jestem ani jakoś szczególnie zadowolony, ani mocno zawiedziony. Udało mi się zarobić 1/4 zamierzonej kwoty, co uważam za niezły wynik. Oczywiście, zawsze może być lepiej. Cel był mocno ambitny, zabrakło motywacji i częstszego zajmowania większych pozycji - nad tymi kwestiami trzeba będzie popracować. Od następnego roku dostaję podwyżkę i wchodzę do spółki komandytowej (jako komandytariusz), co wiąże się z minimalnymi składkami ZUS i podatkiem liniowym PIT. Jestem już więc tak jakby przedsiębiorcą. Ocena: 3+/6.

Oszczędności: bezpiecznie na jak najwyższy %
Co z tego, że ktoś zarabia pieniądze, skoro nie potrafi ich maksymalnie pomnożyć. W poprzednim roku parę razy zdarzyło mi się zapomnieć o kończącym się terminie lokaty czy nieskorzystaniu z promocji z powodu lenistwa. Poniosłem tym samym koszt alternatywny rzędu kilkudziesięciu, a może nawet kilkuset złotych. W tym roku zamierzam lokować pieniądze w płynne, krótkoterminowe depozyty ze względu na potrzeby gotówkowe związane z wkładem własnym.


Cel zrealizowany, przez cały rok oszczędności były trzymane na krótkoterminowych, wysoko oprocentowanych depozytach (choć często nie najlepszych na rynku). Do tego pospekulowałem na debiutach giełdowych, które dały 1000 zł zysku. Ocena: 5/6.

Edukacja: skończyć magisterkę, może doktorat/podyplomówka?
Na razie największym zadaniem jest przejście sesji i napisanie pracy magisterskiej w terminie. Piszę o spreadach na kontraktach futures i być może kiedyś upublicznię swoje wypociny. Do przemyślenia doktorat z ekonomii, zastanawiam się tylko nad tematyką - finanse osobiste, a może finanse publiczne, ewentualnie polityka pieniężna? Myślę także o podyplomówce z informatyki. Wszystko to jest dla mnie interesujące i chciałbym się rozwijać w jakimś konkretnym kierunku.


Sesje zaliczone, praca magisterska napisana i obrona zdana. Natomiast plany na przyszłość dalej niesprecyzowane. Na razie czas odpoczynku od nauki, ostatnio nawet znajduję czas na gry komputerowe. Trzeba korzystać z życia. Ocena: 4+/6.

Zdrowie: zadbać
Tu cel jest prosty - zdrowo się odżywiać i prowadzić bardziej aktywny tryb życia. Każdego ranka poświęcać chociaż 5 minut na rozciąganie się.


Jeśli chodzi o zdrowe odżywianie się, to jest bardzo dobrze. Zrezygnowaliśmy ze śmieciowego jedzenia, czyli cukru, słodyczy (oprócz gorzkiej i mlecznej czekolady, marcepanu, chałwy, sezamków), napojów i nektarów (na rzecz 100-proc. soków), czipsów, chleba pszennego (na rzecz żytniego razowego) czy oleju słonecznikowego (w zamian olej rzepakowy). Z drugiej strony za mało jem warzyw i ryb. Słabo także z aktywnością fizyczną, w kwestii której nic się nie zmieniło przez ten rok. Ocena: 4-/6.

Życie osobiste - carpe diem
Nic dodać, nic ująć. Cieszyć się życiem i być (w większości) na tak.


Tak sobie. Robiłem co chciałem, choć nie był to szczyt ambicji. Zmęczenie po pracy i lenistwo górą. Ocena: 3+/6.

Blog - mniej, ale częściej.
Ze względu na brak czasu blog był zaniedbywany w poprzednim roku, w związku z czym wpisy pojawiały się dość rzadko. W tym roku mam zamiar popełniać krótsze, ale częstsze notki, prowokować do dyskusji, aby blog ten nabrał trochę życia. Czasochłonnych podsumowań na razie nie będzie, zastanawiam się natomiast nad czatem.


Czat wprowadzony, a wygląd zmieniony na bardziej przejrzysty... i to tyle, jeżeli chodzi o plusy. Wpisów mniej niż chciałem ze względu na brak czasu i chęci. Ocena: 2/6.

Podsumowanie: To był niezły rok, ale właśnie - tylko niezły. Finansowo wypadł dobrze, życiowo - przeciętnie, a blogowo - kiepsko. Nic więcej nie mam do dodania. Już niedługo cele na rok 2014.

---
BTW Ostatnio nastąpiły zmiany na Facebooku, w związku z którymi tylko część aktualizacji dociera do fanów. Polecam śledzenie bloga np. za pomocą subskrypcji RSS albo e-mail, wtedy nie przegapicie żadnej nowości. A w nawiązaniu do ostatniej notki... 3. kolumny na blogu nie będzie. Wesołych Świąt!

Drobne zmiany na blogu

Kto stoi w miejscu, ten się cofa - brzmi stare porzekadło. Dlatego od czasu do czasu udoskonalam bloga, wprowadzając drobne, aczkolwiek istotne poprawki.

Pierwsza to wprowadzenie sekcji autorskiej na górze prawej bocznej kolumny. Znaleźć tam można informacje o autorze, czyli zrozumieć o co chodzi z tym blogiem, zobaczyć historię prywatnych inwestycji oraz przejrzeć linki, które dla mnie okazały się przydatne.

Druga zmiana to zamieszczenie czatu na prawym bocznym pasku. Chcę tym samym dać czytelnikom więcej możliwości udzielania się na blogu, nie tylko za pomocą komentarzy. Wszelkie więc off-topy można kierować na czat.

Trzecia, być może największa, poprawka dopiero w planach (po świętach) i jest to powrót do 3 kolumn. Z tym, że czcionka kolumny środkowej pozostanie Arial 15px, natomiast po bokach chcę wykorzystać Arial 13 px. Prawa boczna kolumna zostanie zmniejszona na rzecz lewej, a środkowa być może także zostanie lekko zwężona. Zmiana ta nie jest jeszcze pewna, muszę zobaczyć w praktyce jak to będzie wyglądać. Kolorystyka bloga pozostanie bez zmian.

Poza tym nastąpiło kilka kosmetycznych, prawie niezauważalnych poprawek w rozmiarze bloga i jego poszczególnych części - nic wartego uwagi.

PS: treść dalej ważniejsza od formy.

Nieudany debiut spółki Energa

Po bardzo udanym debiucie PKP Cargo, gdzie zarobiłem ponad 1600 zł, myślałem, że IPO Energi będzie co najmniej zadowalające z zyskiem około 5%. W związku z tym wraz z dziewczyną nabyliśmy po maksymalnym limicie 452 akcji, czyli łącznie 904 sztuki.

Tymczasem (zgodnie z zasadą losu: bierzesz mało - zarabiasz, bierzesz dużo - tracisz) kurs spadł na otwarciu o 0,29%, szybko zanurkował i utrzymuje się w okolicach -3% do -4%. No cóż, jest to z pewnością zaskoczenie i nie pamiętam tak nieudanego debiutu akcji spółki Skarbu Państwa. Coś czuję, że po takim numerze trudno będzie namówić akcjonariat obywatelski do kolejnych prywatyzacji.

Także akcje sprzedane, strata wzięta - łącznie z prowizjami około 600 zł. Tym samym zysk z debiutów w tym roku zmniejszył się do 1000 zł. Wszystkie moje transakcje giełdowe można zobaczyć tutaj.

Fundusz inwestycyjny UniKorona Pieniężny (wpis sponsorowany)

Chcesz zarobić więcej niż na lokacie, a jednocześnie inwestować bezpiecznie - zainteresuj się funduszami pieniężnymi. Jednym z nich jest subfundusz UniKorona Pieniężny, który w ciągu ostatnich 12 miesięcy zarobił dla inwestorów 5,15%, a przez 7 lat aż 44,33%. Jest to obecnie najlepszy wynik wśród wszystkich funduszy pieniężnych funkcjonujących na polskim rynku (wycena z dnia 6.12.2013).

UniKorona Pieniężny jest jednym z subfunduszy funduszu inwestycyjnego Union Investment i charakteryzuje się niskim stopniem ryzyka inwestycyjnego. Subfundusz głównie inwestuje w płynne instrumenty rynku pieniężnego, czyli w bony skarbowe, lokaty bankowe, a także dłużne papiery wartościowe (np. obligacje), których termin wykupu nie przekracza 1 roku. Instrumenty te charakteryzują się wysokim bezpieczeństwem oraz niskimi wahaniami wartości.

Głównym celem subfunduszu UniKorona Pieniężny jest ochrona realnej wartości jego aktywów. Dlatego przeznaczony on jest głównie dla inwestorów zainteresowanych zabezpieczeniem swojego kapitału przed inflacją. Benchmarkiem jest średnie oprocentowanie 1-3-miesięcznych depozytów złotowych oferowanych przez banki komercyjne gospodarstwom domowym w Polsce.

Minimalna pierwsza wpłata do subfunduszu to tylko 100 zł, a maksymalna opłata za zarządzanie wynosi 1,5% rocznie. Warto przy tym pamiętać, że opłata za zarządzanie jest pokrywana bezpośrednio z aktywów funduszu, a wartość jednostki uczestnictwa oblicza się dopiero po uwzględnieniu tej opłaty. Oznacza to, że wspomniany na początku zysk 5,15% jest już po odliczeniu opłaty za zarządzanie.

Jako że Union Investment jest funduszem parasolowym, inwestor ma możliwość optymalizacji podatkowej. Polega ona na możliwości konwersji jednostek między subfunduszami bez płacenia podatku od zysków kapitałowych. Podatek ten płaci się dopiero na samym końcu przy wyjściu z inwestycji w fundusz.