Napoje, nektary, soki - co pić?

Juicing

Oferta tytułowych produktów w sklepach jest przeogromna - co wybrać?

Napój może zawierać dowolną ilość soków z owoców lub warzyw, lecz większość składu to woda, cukier i pozostałe substancje słodzące, barwniki oraz inne dodatki. Nie polecam.

Nektary muszą zawierać więcej soku z owoców lub warzyw (od min. 25% do min. 50%), jednakże nie obejdzie bez wody, substancji słodzących oraz naturalnych barwników. Nie polecam.

O wiele zdrowsze są soki, które produkuje się w całości z owoców lub warzyw. Do soków owocowych (i pomidorowego) nie można dosypywać cukru czy stosować innych substancji słodzących, aromatów i barwników. Jednak i tutaj trzeba uważać, bowiem sok sokowi nierówny.

Sok z koncentratu - aby uzyskać tańszy w transportowaniu i magazynowaniu koncentrat, z soku odparowuje się wodę. Następnie dolewa się tyle samo wody, ile odparowano wcześniej. Sok taki traci część swoich naturalnych właściwości, a także smakuje po prostu gorzej.

Dlatego dobrze jest wybierać soki nie z koncentratu (NFC), aby cieszyć się pełnią witamin oraz smaku. Co ciekawe, w sklepach można kupić takie soki w wersjach 3- lub 5-litrowych, gdzie cena za litr soku często bywa niższa od ceny litra droższego napoju. Polecam.

Można też kupować jeszcze zdrowsze, bo niepasteryzowane, soki jednodniowe, lecz nie każdego na to stać. Albo wyciskać soki samemu w domu - co jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Polecam.

Jak przeprowadzać cięcia budżetowe, aby minimalizować protesty grup uprzywilejowanych

Luźne świąteczne przemyślenia o tematyce gospodarczej.

Economy is Doing Well

Mówi się, że przeprowadzanie reform polegających na cięciu wydatków publicznych jest niepopularne, i partia, która się tego podejmuje, skazana jest na spadek poparcia w sondażach. Dla mnie jest to dziwne, bo zabranie przywilejów wybranym grupom społecznym oznacza korzyści dla wszystkich pozostałych. Odebranie przywilejów górniczych oznacza obniżkę podatków dla wszystkich. A nawet jeżeli rząd nie zdecyduje się na redukcję danin, to przecież spadnie deficyt budżetowy, który prawie w całości jest finansowany z naszych podatków.

Ludzie muszą poczuć, że reformy przynoszą im wymierne korzyści. Dlatego moja propozycja jest taka: połowę oszczędności z przeprowadzanych cięć budżetowych przeznaczać na obniżkę danin publicznych (chociażby w postaci wyższej kwoty wolnej od podatku, co najbardziej odczują biedni), a drugą połowę kierować na spłatę deficytu budżetowego.

Przy tym prowadzić skuteczną kampanię informacyjną, rozliczać publicznie (na przykład na stronie internetowej rządu) wszystkie reformy i zachęcać do antyprotestów do demonstracji uprzywilejowanych grup społecznych.

Niech wszyscy odczują na własnej kieszeni, że reformy są korzystne w skali makro i mikro.

Modyfikacja wyglądu bloga

Jak nietrudno zauważyć, wygląd bloga uległ lekkiej modyfikacji. Właściwie nie ma o czym pisać, ale postanowiłem podzielić się z czytelnikami informacją o kliku małych zmianach, które nastąpiły. Być może kogoś to zaciekawi. Modyfikacje są poważniejsze niż wydają się na pierwszy rzut oka.

Przeglądając statystyki, wydedukowałem, że grubo ponad 90% czytających bloga używa Windowsa. Jako że ekrany monitorów, laptopów, netbooków mają co najmniej rozdzielczość HD (1280×720), a blog miał szerokość 1000 pikseli, postanowiłem umieścić dodatkową cienką kolumną po lewej stronie. Szerokość zwiększyła się do około 1150 pikseli i tym samym w przeglądarkach internetowych została zredukowana ilość pustego miejsca po bokach. Z kolei od kilku dni dla posiadaczy telefonów jest dostępna mobilna wersja, która jest bardziej czytelna od poprzedniej.

Blog trochę zbrzydł, choć z drugiej strony nabrał życia i wydaje się być mniej pusty. Teraz ważne rzeczy są w zasięgu wzroku, a nowa kolumna pozwala zmieścić mniej wymiarowe dodatki. Umieściłem tu takie (nie)zbędne bajery, jak licznik subskrypcji RSS czy PageRank. Zmianie uległ też wygląd archiwum bloga, dzięki czemu liczba linków na stronie głównej spadła o ponad 100! Sprzyja to pozycjonowaniu strony. Poza tym dodałem jeden baner reklamowy - zobaczymy, czy wzrosną dochody.

Narzekanie

Complaint

Mówi się, że narzekanie jest narodową cechą Polaków i jest w tym sporo racji. Narzekamy na brak pieniędzy, brak czasu, pracę, zarobki, przełożonych, cudze zachowanie, brak zainteresowania ze strony innych osób, stracone lata życia, itp., itd. - długo by wymieniać.

Tłumaczymy własne porażki pechem życiowym, a inni po prostu mają fart lub dobre znajomości. Nasza sytuacja nie wynika z naszej niemocy, lecz jest winą innych osób. Brak dobrej pracy jest winą rynku pracy i polityków. Brak miłości wynika z tego, że nikt nie dostrzega naszego wyjątkowego wnętrza. Żadna dziewczyna nie chce z nami zatańczyć na dyskotece, mimo że siedzimy i czekamy...

Zero samokrytyki. Na wszystko znajdziemy wytłumaczenie.

Nie ma co narzekać, trzeba działać. Wbić sobie do głowy, że nikt nie jest winny oprócz nas samych. Nie masz pieniędzy - zainwestuj w siebie, podszkol języki, idź na studia, wyjedź za granicę. Nie masz dziewczyny - pomyśl co robisz źle, zadbaj o wygląd zewnętrzny, załóż profil w serwisie randkowym. Możliwości działania są nieograniczone.

Poza tym warto ograniczyć kontakty z innymi narzekaczami, bo z kim zadajesz - takim się stajesz. Nie bierz rad od nieudaczników życiowych, natomiast ucz się od lepszych od siebie. Bądź ambitny.

I nie przejmuj się niepowodzeniami, bo porażka jest jedynie szansą na to, aby zacząć jeszcze raz - inteligentniej (Jean Paul).

Własne mieszkanie - aktywo czy pasywo?

Flat in Haterd

Z jednej strony, własne mieszkanie jest pasywem, bo generuje koszty związane z utrzymaniem - opłaty za czynsz, prąd, gaz, podatki itd. Nie uzyskujemy dochodów z wynajmu, ewentualnie wartość nieruchomości może się zmieniać. Im większe mieszkanie, tym nominalnie większe koszty, które mogą nieźle uszczuplać budżet domowy.

Z drugiej strony, własne mieszkanie jest aktywem, gdyż ma swoją wartość. Jeżeli zechcemy je sprzedać, czyli zamienić na gotówkę, wartość naszego majątku nie zmieni się - przecież nie staniemy się bogatsi, bo zamieniliśmy jedną klasę aktywów na inną.

Ja skłaniam się ku drugiej opcji. Standardowe pytanie: co myślą czytelnicy? :)

Stopa oszczędzania

Saving Cash

Stopa oszczędzania - stosunek poczynionych oszczędności do uzyskiwanych dochodów w danym przedziale czasowym. Jeżeli więc wszystkie nasze dochody wynoszą 5000 złotych, a zaoszczędzimy z tego 2000 złotych, to nasza stopa oszczędzania wynosi 2000/5000=40%.

U mnie stopa oszczędzania to około 79%. Wydajemy 2000 złotych miesięcznie, a resztę oszczędzamy. Bo na co miałbym wydawać kasę - na zabawki dla dorosłych, takie jak telewizor czy samochód? Na razie nie potrzebuję tego. Skoro pieniądze szczęścia nie dają, to wystawne życie tym bardziej.

A jaka jest stopa oszczędzania czytelników?

Zysk alternatywny kupna mieszkania za gotówkę

Luźne przemyślenia z cyklu "co widać i czego nie widać". Po co ten wpis? Sam nie wiem.

nightly flat

Pół roku temu kupiliśmy kawalerkę za gotówkę w cenie 185000 złotych. Koszty dodatkowe, związane z wizytą u notariusza (w tym podatek od czynności cywilnoprawnych) oraz odświeżeniem mieszkania (pomalowanie ścian plus parę mebli), wyniosły nas do 8000 złotych. Łącznie zatem zapłaciliśmy 193000 złotych.

Dzięki zakupowi i przeprowadzce obecnie utrzymujemy się za 2000 zł miesięcznie, czyli o 500 zł mniej niż poprzednio. Czyli gdybyśmy chcieli mieszkać tu do końca życia, zysk alternatywny pokryłby kwotę zakupu kawalerki po 32 latach (193000 zł / 500 zł / 12 miesięcy).

Jednak takie wyliczenie może być mylące, gdyż poprzednio wynajmowaliśmy pokój. Gdybyśmy chcieli wynajmować identyczną kawalerkę, to łączne koszty najmu wyniosłyby o 1000 zł miesięcznie więcej niż teraz utrzymanie kawalerki. Czyli w tym przypadku mieszkanie spłaca się po 16 latach (193000 zł / 1000 zł / 12 miesięcy).

Idąc tym tropem dalej - kawalerkę można komuś wynająć i zarabiać dodatkowe 1200 zł netto miesięcznie. Ale nie wiem, jakie będą koszty utrzymania (opłaty za mieszkanie plus raty kredytu) w następnym, 2-pokojowym mieszkaniu, więc pomijam tu wyliczenia.

Majątek netto - grudzień 2014

W listopadzie nasz majątek netto powiększył się o 7 584,15 zł, czyli o 3,36%. Głównie dzięki wynagrodzeniom z pracy, natomiast w małym stopniu był to efekt wzrostu rynkowej ceny kawalerki, wpływów z odsetek bankowych oraz dochodów internetowych.

majątek netto 233 569,93 zł %
gotówka 205,64 zł 0,09%
konta osobiste 3,10 zł 0,00%
konta oszczędnościowe 8 971,33 zł 3,82%
lokaty 25 000,00 zł 10,66%
euro 730,33 zł 0,31%
srebro 51,92 zł 0,02%
kawalerka 191 061,00 zł 81,45%
należności 8 540,00 zł 3,64%
zobowiązania -993,39 zł -

Według moich wyliczeń zostanę milionerem za 9 lat przy założeniu, że miesięczne nadwyżki wynoszą 6000 zł, a oprocentowanie to 2% netto.

W jednym z wpisów obiecałem wyliczanie i publikację dochodu mobilnego, jednakże rozmyśliłem się ze względu na czasochłonność tego przedsięwzięcia. Zresztą nie ma czego jeszcze wyliczać, bo dochód ten jest mizerny.

I jeszcze jedno: jest to ostatnia regularna publikacja z wyliczaniem majątku netto. Od czasu do czasu będą pojawiać się tego typu wpisy, kiedy osiągnę jakiś ważny poziom (na przykład gdy zostanę ćwierćmilionerem). Natomiast comiesięczne publikacje odchodzą w niepamięć. Podobno pieniądze lubią ciszę i nie chcę odczuwać zbędnej presji.

Serwisy społecznościowe

Ostatnio wyczytałem gdzieś, że serwisy społecznościowe pomagają w pozycjonowaniu strony w wyszukiwarkach internetowych. Jestem minimalistą, nie lubię zakładać kolejnych kont bez potrzeby, ale być może w tym szaleństwie jest metoda. Dlatego od niedawna można śledzić ten blog na 2 nowe sposoby - za pomocą Twittera oraz Google+. Jeżeli macie tam konta, zachęcam do obserwowania mnie. Odwdzięczę się tym samym.

Oczywiście, zachęcam także do polubienia profilu na Facebooku, obserwowania na Bloggerze czy dodania do subskrypcji poprzez RSS.

Jak dostawać półprocentowy zwrot za zakupy w Realu?

Prosta sztuczka - wystarczy posiadać darmową kartę punktową Payback, o której pisałem tutaj.

Za każde wydane 2 zł w hipermarkecie Real przyznawany jest 1 punkt, który jest adekwatny 1 groszowi. Punkty możemy wymieniać na kupony zakupowe w dowolnym momencie niezależnie od ich liczby na koncie.

Oczywiście, możemy je nabijać także u innych partnerów (pełna lista), a wymieniać w Realu. Tym bardziej, że odkąd Auchan przejął tę sieć hipermarketów, ceny produktów są bardzo konkurencyjne.

Sprzedam książki ekonomiczne, cz. 2

Books

To druga odsłona wyprzedaży książek ekonomicznych z mojej skromnej biblioteczki. Poprzednio udało się sprzedać trzy książki z czterech, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Tym razem kolejne książki w cenie 29 zł za sztukę i tak jak poprzednio - przesyłka listem poleconym gratis. Można też osobiście odebrać w Warszawie.
Stan bardzo dobry lub dobry. Jeśli chcesz zakupić książkę, napisz do mnie wiadomość pod adres: eugwas(at)gmail.com

Dochód mobilny

Batibou Beach, Dominica

Od kilku lat co miesiąc wyliczam swój (a od niedawna nasz) majątek netto. Co jakiś czas aktualizuję też plan do wolności, w którym cel pozostaje ten sam (wolność do 2030 roku), natomiast środki prowadzące do tego celu lekko się zmieniają. Ale cały czas chodzi o to samo - zarabiać jak najwięcej, trzymać wydatki w ryzach, a nadwyżki inwestować (w siebie, nieruchomości itd.).

Ktoś kiedyś spytał mnie co rozumiem przez wolność finansową i jak ją zmierzyć. Odpisałem, że nie jestem w stanie tego zdefiniować liczbowo, bo trudno przewidzieć przyszłość. I dalej nie wiem jaki majątek netto musiałbym zgromadzić, aby ją osiągnąć. Majątek ten musi bowiem generować dochód - na tyle duży, aby pokrywał wydatki.

Chodzi konkretnie to, aby dochód mobilny przewyższał wydatki bieżące. Czyli o doprowadzenie do takiej sytuacji, w której nie trzeba pracować na etacie, aby móc się utrzymać.

Dochód mobilny to dochód niezależny od lokalizacji. Mogę siedzieć na plaży w Chorwacji i zarabiać pieniądze. Mogę podróżować po całym świecie lub nie wychodzić z domu, a dochód będzie pokrywał moje wydatki.

Na dochód mobilny składają się dochody kapitałowe oraz dochody internetowe.

Dochody kapitałowe to dodatnie przepływy pieniężne z kapitału, na przykład z wynajmu nieruchomości, zysków lub dywidend akcyjnych czy odsetek z depozytów bankowych. Są to dochody pasywne, właściwie niewymagające naszej pracy.

Dochody internetowe są, jak sama nazwa wskazuje, zyskami z działalności internetowej. Są to zarobki z najmu strony internetowej pod reklamy czy chociażby wypełnianie ankiet. Tu trzeba wysiłku, ale praca ta nie wiąże się z przywiązaniem do jednego miejsca.

Wydatki bieżące to wydatki związane z utrzymaniem, czyli z wyżywieniem lub zamieszkaniem. U nas wydatki te kształtują się obecnie na poziomie 2100 zł miesięcznie. Gdyby dochód mobilny przewyższył tę kwotę, byłbym dziś człowiekiem wolnym finansowo. Dlatego ku lepszej motywacji od następnego miesiąca wraz ze stanem majątku netto będę publikować wysokość dochodu mobilnego. Wraz ze wzmianką o postępach w samodzielnej nauce projektowania stron internetowych, którą zacząłem dziś.

Idea Bank rozdaje 120 zł na Grouponie

Do zgarnięcia 120 zł na zakupy w serwisie Groupon. Za pośrednictwem Groupona należy założyć lokatę w Idea Banku na kwotę od 1000 zł do 10000 zł. Oprocentowanie lokaty wynosi 5% brutto (4,05% netto). Termin przelewu środków na lokatę mija 30 listopada, a premię 120 zł na Grouponie dostaniemy do 21 grudnia.

Jeden haczyk - oferta tylko dla nowych klientów banku, czyli takich, którzy nigdy nie mieli ani nie wnioskowali o żaden produkt w Idea Banku.

Więcej szczegółów promocji - tutaj.

Po pierwsze - zwiększ dochody

Regularne generowanie nadwyżek finansowych jest kluczowym aspektem w przypadku oszczędzania. Kiedyś zresztą już o tym pisałem. Chodzi o to, aby zarabiać jak najwięcej, wydawać jak najmniej, a resztę inwestować w siebie (aby zarabiać jeszcze więcej) lub w aktywa (które dają dodatkowy dochód). Ot i cały klucz do bogactwa.

Wydatki można ograniczyć tylko do pewnego poziomu, natomiast możliwości dochodowe są nieograniczone. Dlatego:


Lepiej zarabiać dużo i wydawać dużo niż zarabiać mało i wydawać mało. Dlatego polecam skupiać się przede wszystkim na inwestowaniu w siebie, aby zwiększyć swoją wartość i potencjał dochodowy. Wiadomo - nawet osobom o wysokich zarobkach przez własną głupotę zdarza się popadać w długi i bankrutować. Jednak lepsze to niż przez całe życie być bankrutem.

Nie wystarczy skupiać się na tym, gdzie by tu wydać jak najmniej, bo w pewnym momencie można zupełnie zatracić radość z życia i stać się sknerą. Warto ograniczać wydatki, ale trzeba to robić z głową, czyli ustalić miesięczny limit wydatkowy i pozbyć przede wszystkim tych, które nie wpływają na nasz poziom zadowolenia (np. opłaty bankowe).

Najlepiej wiec jest zarabiać dużo i panować nad wydatkami. Do czego zachęcam.

Majątek netto - listopad 2014

Kolejny miesiąc - kolejne podsumowanie.

Nasz majątek netto powiększył się o 8 420,57 zł w stosunku do zeszłomiesięcznego zestawienia i był to wzrost wartości o 3,87%. Marzy mi się większy procentowy wzrost, ale przy wyższych kwotach jest o to coraz trudniej, osiągając nominalnie te same dochody.

majątek netto 225 985,78 zł %
gotówka 301,00 zł 0,13%
konta osobiste 1 856,13 zł 0,82%
konta oszczędnościowe 9 706,33 zł 4,28%
lokaty 15 000,00 zł 6,61%
euro 738,20 zł 0,33%
srebro 54,51 zł 0,02%
kawalerka 190 836,00 zł 84,07%
należności 8 500,00 zł 3,74%
zobowiązania -1 006,39 zł -

Przyrost majątku netto nastąpił dzięki naszym dochodom z pracy oraz niższemu od rezerw podatkowi. Trochę wpadło z odsetek bankowych, trochę ze stron internetowych. Z kolei kawalerka potaniała o 225 zł.

Zwiększyliśmy też nasz limit stałych miesięcznych wydatków do 2100 zł.

Sprzedam książki ekonomiczne

Book Worm

Nigdy jakoś nie miałem sentymentu do książek. Kupowałem je, czytałem raz i odkładałem na półkę, aby się kurzyły. Właściwie tylko jedną książkę w swoim życiu przeczytałem dwukrotnie w całości. A teraz, kiedy ebooki czytam na smartfonie, postanowiłem pozbyć się kilku pozycji ze swojej skromnej biblioteczki - a nuż ktoś się skusi.
Wszystkie książki sprzedaję po 20 zł 29 zł za sztukę, a więc tanio. Przesyłka gratis, wysyłam listem poleconym. Stan bardzo dobry lub dobry. Jeśli chcesz kupić książkę, po prostu napisz do mnie wiadomość pod adres: eugwas(at)gmail.com

Aktualizacja: kolejne książki w sprzedaży - link.

BNP Paribas zachował twarz

Po antyreklamie i internetowej burzy, jaką zafundował sobie BNP Paribas, bank w końcu ugiął się i obiecał tablety wszystkim osobom, które spełniły warunki regulaminu - niezależnie od szybkości ich spełnienia.

Brawa dla osób odpowiedzialnych za tę decyzję. Jest to przede wszystkim zachowanie uczciwe wobec klientów, pomijając już zupełnie dywagacje na tematy wizerunkowe.

Największe gratulacje należą się jednak nam - klientom oraz społeczności internetowej. Dzięki wpisom na blogach (tu, tu, tu, tu, tu, tu), wpisom na profilach Facebookowych (tu, tu, tu), Wykopowi (tu, tu), artykułom w dużych serwisach internetowych (tu, tu, tu, tu), reklamacjom do banku, skargom do KNF i UOKiK oraz innym działaniom udało się wywalczyć to, co było zapisane w regulaminie.

Czekamy zatem na tablet.

Zarabianie na programach rekomendacyjnych i przelewy międzynarodowe z TransferGo (wpis sponsorowany)

Czasy, kiedy jedyną dostępną metodą transferowania pieniędzy między krajami były przelewy międzynarodowe przez banki, na szczęście bezpowrotnie minęły. Chyba w tym momencie każdy już wie, że w takich sytuacjach banki są co najmniej średnim wyjściem – to kosztowne rozwiązanie, które zajmuje dużo czasu.

Na szczęście, rynek coraz bardziej nasyca się kolejnymi firmami, które oferują atrakcyjne warunki i nieszablonowe podejście do płatności międzynarodowych. Jedną z firm, na którą z pewnością warto zwrócić uwagę, jest TransferGo.

Firma powstała dwa lata temu i aktualnie działa w 23 krajach Europy. TransferGo gwarantuje pieniądze na koncie odbiorcy następnego dnia roboczego, jak i również realny kurs walutowy. Jak to możliwe?

Firma działa na zasadzie local in - local out. Klient przelewa pieniądze na konto TransferGo, przyjmijmy w Anglii, a firma wypłaca ekwiwalent kwoty w złotówkach na konto odbiorcy na przykład w Polsce. Taki model przelewów międzynarodowych pozwala na szybki transfer gotówki między krajami, chociaż nie przekracza ona granic danego państwa.

Dzięki takiemu modelowi biznesowemu TransferGo może zaproponować świetne ceny za przelew pieniędzy do Polski – 4 GBP lub 5 euro – a także realny kurs walutowy, nieobciążony żadnymi dodatkowymi opłatami. W TransferGo można otworzyć konto zarówno osobiste, jak i biznesowe.

W 2013 roku TransferGo ruszyło z programem rekomendacyjnym, który pozwala Klientom na zarobienie dodatkowej gotówki. Wystarczy zarejestrować się na stronie transfergo.com/pl, przez co uzyskujemy indywidualny link. Link ten można promować w Internecie, a każda osoba, która w niego kliknie, robi pierwszy przelew za darmo. My, jako uczestnicy programu, uzyskujemy zaś 1% od przelewanej przez osobę kwoty. I tak przez pół roku mamy zagwarantowany dochód pasywny.

TransferGo działa zgodnie z oficjalnymi regulacjami i mocno skupia się na społecznościach imigrantów – stąd zarówno strona firmy, jak i obsługa klienta jest w kilku językach. TransferGo umożliwia również przelewy za pomocą karty debetowej oraz na urządzeniach mobilnych – telefonach i tabletach - bez potrzeby ściągania dodatkowej aplikacji.

Firma zamierza wkrótce wkroczyć na rynek amerykański. A jakie są Wasze doświadczenia z przelewami międzynarodowymi?

Czy BNP Paribas złamał regulamin promocji?

Dziś otrzymałem maila od BNP Paribas, że jednak nie dostanę tableta mimo spełnienia wszystkich warunków promocji iKonto BNP Paribas z Tabletem. Szczegółowo o tej akcji można przeczytać chociażby tutaj. Czytam w internecie, że takich przypadków jest mnóstwo i właściwie nikt jeszcze nie napisał, że przyznano mu nagrodę. Wszyscy dostają tę samą wiadomość:

Poza marketingowym strzałem w stopę i dużym wkurzeniem nowych klientów - co w tym wypadku wydaje się być nieuniknione - przeanalizujmy na chłodno regulamin tejże promocji. Wątpliwości bowiem jest sporo i warto zastanowić się czy bank nie złamał własnego regulaminu.

IV. Zasady uczestnictwa w Sprzedaży Premiowej
1. Uczestnik nabywa prawo do nagrody - tabletu Samsung Galaxy Tab P3 Lite SM-T110 jeśli spełni łącznie następujące warunki:
1) w okresie trwania Sprzedaży Premiowej kliknie w banner reklamowy z wizerunkiem tabletu i informacją o sprzedaży premiowej, wypełni wniosek o otwarcie iKonta BNP Paribas Banku Polska S.A. i dokona przelewu identyfikującego,
2) do 30.09.2014 aktywuje iKonto w BNP Paribas Banku Polska S.A. i wykona transakcje kartą debetową na kwotę przynajmniej 400 zł.
2. Wartość nagrody w sprzedaży premiowej podlega zwolnieniu na podstawie przepisu art. 21 ust. 1 pkt 68 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych.
3. Jeden Uczestnik może sam założyć tylko jedno iKonto BNP Paribas Banku Polska S.A..
4. Uczestnik w związku z udziałem w Sprzedaży Premiowej zobowiązuje się, że nie wypowie umowy o prowadzenia iKonta BNP Paribas Banku Polska S.A. w okresie 12 miesięcy od daty jej zawarcia.
5. Uczestnik przystępując do Sprzedaży Premiowej wyraża zgodę na to że w przypadku, gdy wypowie umowę o prowadzenia iKonta BNP Paribas Banku Polska S.A. w okresie do 12 miesięcy od daty jej zawarcia jest zobowiązany do zwrotu Bankowi wartości nagrody, która strona 2 z 2 wynosi 400zł i jednocześnie oświadcza, iż upoważnia BNP Paribas Bank Polska S.A. do obciążenia jego iKonta BNP Paribas Banku Polska S.A. wartością nagrody.

V. Zasady przyznawania tabletu Samsung Galaxy Tab P3 Lite SM-T110
1. Każdemu Uczestnikowi, która spełni warunki Sprzedaży Premiowej opisane w dziale IV Regulaminu, Bank przyznaje tablet Samsung Galaxy Tab P3 Lite SM-T110.

II. Czas trwania Sprzedaży Premiowej
1. Okres trwania Sprzedaży Premiowej premiującej otwarcie iKonto w BNP Paribas Banku Polska S.A. trwa od 01.08.2014 r. do 31.08.2014 r. lub do wyczerpania Nagród.


Wynika z tego, że bank może powołać się na wyczerpanie nagród i będzie wszystko w porządku. Jednakże akcja promocyjna trwała dalej i nigdzie nie podano informacji, że tablety się skończyły - tym bardziej, że nie było to losowanie. A jeśli tych tabletów było 10 sztuk? :) A punkt V. regulaminu wprost mówi, że każdemu, kto spełnia warunki, przysługuje nagroda.

Nie jestem prawnikiem, więc trudno mi oceniać czy BNP Paribas złamał regulamin. Niewątpliwie nie tylko ja jestem oburzony i takim działaniem bank przeprowadził skuteczną antyreklamę. W najbliższej przyszłości zamykam rachunek i nie chcę mieć z tym bankiem nic wspólnego, gdyż po prostu straciłem do niego zaufanie.

PS: Oczywiście, składam reklamację i jeśli nie zostanie uznana - skargę do KNF i UOKiK.

Ostatni moment na dobrą lokatę?

SavingJutro posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i decyzja w sprawie stóp procentowych. Rynek już dyskontuje obniżkę o 0,25 p.p. Stanieją kredyty - co jest dobre dla osób z kredytami mieszkaniowymi w PLN, ale też spadnie oprocentowanie depozytów - co jest złe dla oszczędzających. Być może to właśnie dziś jest ostatni moment, aby korzystnie założyć lokatę na średni termin.

Tutaj można znaleźć listę najlepszych depozytów i wybrać coś najlepszego dla siebie. Ja osobiście zdecydowałem się na lokatę w Meritum Banku na 6 miesięcy z oprocentowaniem 3,60% brutto (2,92% netto). Niestety, nie zdążyłem na 4-procentową ofertę na 5 miesięcy, która najwidoczniej skończyła się wczoraj.

Dochody z reklam na blogu można rozliczać wg stawki 8,5%

Dobra wiadomość dla osób uzyskujących dochody z reklam umieszczonych na swoich blogach. Niedawno ukazała się interpretacja ogólna Ministra Finansów, która jasno wskazuje, że zarobki ze stron internetowych można rozliczać tak jak przychody uzyskiwane np. z tytułu najmu mieszkania, czyli według stawki ryczałtowej 8,5%.

Rozliczenie podatku jest bardzo proste. Jeśli np. zarobiliśmy 200 zł we wrześniu, to do 20 października musimy wpłacić na konto Urzędu Skarbowego 8,5% x 200 zł = 17 zł. Aby móc rozliczać się w ten sposób, trzeba dostarczyć Urzędowi Skarbowemu takie oświadczenie do 20 dnia następnego miesiąca od momentu, w którym uzyskaliśmy pierwszy dochód (czyli też do 20 października, jeśli pierwszy dochód był we wrześniu). Lub do 20 stycznia, jeśli już rozliczamy się według skali podatkowej i chcemy zmienić na ryczałt. Po zakończeniu 2014 roku należy wypełnić PIT-28, który trzeba złożyć do 2 lutego 2015 roku.

Najważniejsze fragmenty z interpretacji ogólnej Ministra Finansów (pełna treść):

Uwzględniając orzecznictwo sądów administracyjnych, stwierdzam, że osoba fizyczna udostępniająca na stronie internetowej miejsce w celu zamieszczenia treści o charakterze m. in. reklamowym za wynagrodzeniem uzyskuje przychód z tytułu umowy o podobnym charakterze do umowy najmu lub dzierżawy. Przychody z tego tytułu należy zakwalifikować do źródła przychodów, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy PIT, pod warunkiem, że nie są uzyskiwane w ramach działalności gospodarczej.
Dochody z tego źródła przychodów podlegają opodatkowaniu na zasadach ogólnych, według progresywnej skali podatkowej, określonej w art. 27 ust. 1 ustawy PIT. Podatnik ma również możliwość wyboru opodatkowania w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, na zasadach określonych w ustawie z dnia 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (Dz. U. Nr 144, poz. 930, z późn. zm.).

Majątek netto - październik 2014

W porównaniu do zeszłego miesiąca powiększyliśmy nasz majątek netto o 6076,22 zł, a więc o 2,87%. I tak jak ostatnio - głównym źródłem tej nadwyżki były otrzymane wynagrodzenia z pracy. Około 200 zł zarobiliśmy z reklam oraz kilkadziesiąt PLN z odsetek bankowych. O kilkadziesiąt złotych wzrosła też rynkowa wartość kawalerki.

majątek netto217 565,21 zł%
gotówka255,01 zł0,11%
konta osobiste2 832,83 zł1,27%
konta oszczędn.20 258,72 zł9,06%
euro729,83 zł0,33%
srebro56,21 zł0,03%
kawalerka191 061,00 zł85,41%
należności8 500,00 zł3,80%
zobowiązania-6 128,39 zł-

Jak wspominałem, teraźniejszym mini celem jest uzbieranie 100 tys. zł i zaciągnięcie kredytu na mieszkanie 2-pokojowe. Obecnie mamy 20258,72 zł wolnych środków, a więc około 20% wymaganej kwoty. W bieżącym tempie cel ten jest do osiągnięcia w następnym roku.

Jednak nie poszedłem na studia podyplomowe z wyceny nieruchomości. Z powodu lenistwa, chęci posiadania wolnego czasu, również zwątpiłem w sens przydatności tych studiów.

W co NIE inwestować?

W tym wpisie pokażę w co, według mnie, lepiej NIE inwestować. Domyślam się, że post ten może wywołać trochę kontrowersji, ale to tylko moje zdanie po kilku latach doświadczeń w dziedzinie inwestycji.

W co nie warto inwestować? W:
  • CFD - czyli tak zwane kontrakty różnicy kursowej, gdzie naszym przeciwnikiem jest broker, a nie inni inwestorzy na rynku, większość polskich inwestorów gra na rynkach Forex za pomocą CFD - z mizernym skutkiem,
  • polisy inwestycyjne - zdecydowanie za drogie, nieprzejrzyste, nieelastyczne, trudno znaleźć zalety takiej inwestycji,
  • polskie fundusze inwestycyjne otwarte - za drogie, gorsze od benchmarków, nastawione bardziej na sprzedaż niż na zysk - więcej o FIO pisałem m.in. tutaj,
  • obligacje korporacyjne - w większości zbyt ryzykowne, mój wykładowca mawiał, że obligacje są sprzedawane inwestorom indywidualnym wtedy, gdy nie uda się sprzedać inwestorom instytucjonalnym, którzy lepiej wiedzą co dzieje się w danej spółce,
  • obligacje rządowe - już lepiej bawić się w depozyty bankowe,
  • depozyty bankowe - służą do oszczędzania, a nie inwestowania, są w sam raz pod fundusz awaryjny czy zbieranie na wkład własny, ale ku bogactwu same w sobie nie przybliżą (przy obecnym oprocentowaniu),
  • fizyczne złoto i srebro - więcej o tym pisałem tutaj,
  • niezrozumiałe instrumenty finansowe - jeśli czegoś nie rozumiesz, nie inwestuj - prosta zasada,
  • dobra, które nie można nazwać inwestycją, bo z czasem tracą na wartości - na przykład samochód (nie kolekcjonerski), który jest aktywem, ale nie jest inwestycją, bo traci na wartości już po wyjeździe z salonu,
  • przedsięwzięcia inwestycyjne pochłaniające dużo czasu, a przynoszące mizerne korzyści finansowe - np. jeśli zakładamy firmę, która za codzienną wielogodzinną harówkę będzie nam przynosić dochód ok. 1 tys. zł mies., to taka inwestycja naszego czasu kompletnie nie ma sensu.
To wszystko co przychodzi mi do głowy. Macie inne propozycje? Zapraszam do komentowania.

W co inwestować?

W co warto inwestować? W:
  • siebie - czyli swoją karierę, firmę, aby osiągać większe dochody i móc generować wyższe nadwyżki finansowe,
  • zdrowie - poprzez zdrowe żywienie i sprawność fizyczną, by nie wydać w przyszłości wszystkich swoich oszczędności na leczenie,
  • znajomości - bo w kupie siła i razem można więcej, gdyby było inaczej, to ludzie nie łączyli by się w rodziny, narody, społeczeństwa,
  • inteligencję finansową - żeby inwestować oraz oszczędzać w sposób inteligentny i nie dać się zapakować w trefne produkty finansowe jak np. polisy inwestycyjne,
  • nieruchomości - dla siebie i pod wynajem, bo nieruchomość jest trwałą i namacalną wartością, generuje dochody z wynajmu, lecz bez wkładu własnego minimum 20% nie ma co się pakować w kredyty mieszkaniowe ze względu na koszty,
  • akcje - czyli inwestycja w firmy, a więc w ludzi, którzy dążą do wzrostu wartości akcji i dzielą się zyskami w postaci dywidend, warto inwestować pasywnie (np. dzięki ETF-om) oraz kupować akcje jak najtaniej,
  • depozyty - jak najwyżej oprocentowane, ale tylko do wysokości funduszu awaryjnego lub jako środki do przyszłych inwestycji (np. wkład własny).
Są to moje propozycje wynikające z własnych przekonań, a także różnych doświadczeń życiowych. Macie inne rady? Piszcie w komentarzach.

Jeden z następnych postów będzie o tym, w co lepiej NIE inwestować.

NBP krytykuje MdM

Wad programu RNS nie dało się uniknąć w programie MDM. Program można ocenić jako wspierający sektor deweloperski, a nie realizujący cele społeczne. Powinno się wspierać zakupy zarówno nowych mieszkań, jak też tych z rynku wtórnego, by konsument miał większe możliwości wyboru, zwłaszcza mieszkań tańszych. Dodatkowo, poprzez konkurencję mieszkań z wtórnego rynku ogranicza się przyrost cen subsydiowanych mieszkań na rynku pierwotnym. Tymczasem program MDM wspiera wyłącznie rynek pierwotny i wszystkich nabywców, niezależnie od dochodów. W niedostatecznym stopniu akcentowane są też problemy polityki prorodzinnej.

Pełny raport NBP można znaleźć tutaj.

Narodowy Bank Polski odkrył Amerykę. Przecież już przed powstaniem programu Mieszkanie dla Młodych wiadomo było, kto przede wszystkim skorzysta na rządowych dopłatach. Są to wspomniani deweloperzy, a także pominięte w raporcie banki inkasujące nawet 2/3 dopłaty rządowej poprzez dyskryminację beneficjentów MdM za pomocą wyższej marży. A płacimy im my - podatnicy.

Ranking kont maklerskich 2014 - aktualizacja

Od poprzedniego zestawienia sporo zmieniło się na rynku usług maklerskich dla klientów indywidualnych. XTB wycofał swoją ofertę, natomiast pojawił się DeGiro. Lekko też dla mikroinwestorów podrożał db Makler. Poza tym bez zmian.

Ranking dotyczy najpopularniejszych instrumentów na GPW, czyli: akcji, obligacji oraz kontraktów terminowych na indeksy.

DMroczniewypłataakcje (day trading)obligacjeKTi (day trading)
DeGiro0 zł0 zł1 zł + 0,08% maks. 125 złbrak PLbrak PL
db Makler0,012%*0/5 zł*0,19% min. 1,90 zł0,14% min. 1,90 zł8 zł
Xelion0 zł*1/0 zł*0,37% (0,23%) min. 5 zł0,19% min. 5 zł9 zł (6 zł)
Alior0 zł0 zł0,38% (0,20%) min. 3 zł0,19% min. 3 zł9 zł (6 zł)
Raiffeisen0 zł0 zł0,38% (0,19%) min. 4 zł0,19% min. 4 zł8 zł (6 zł)
BOSSA0 zł0/1 zł*0,38% (0,15%) min. 5 zł0,19% min. 5 zł9,90 zł (6 zł)
eMakler0 zł*0 zł0,39% (0,25%) min. 3 zł0,19% min. 3 zł9 zł
Noble0 złmin. 3 zł0,38% (0,25%) min. 10 zł0,20% min. 5 zł9 zł (7 zł)

Zwycięzcą rankingu jest DeGiro, o którym więcej pisałem tutaj.

Gwiazdki:
  • W db Makler co kwartał potrącana jest opłata w wysokości 0,003% wartości posiadanych papierów wartościowych (np. dla 10000 zł jest to 30 gr). Wypłata pieniędzy z konta maklerskiego jest darmowa na konto bankowe w Deutsche Bank, które także jest bezpłatne w opcji bez karty debetowej.
  • Xelion charakteryzuje się darmowych kontem w przypadku wykonania co najmniej 1 transakcji w danym roku kalendarzowym. Poza tym darmowe wypłaty tylko do Banku Pekao.
  • W BOSSA wypłata środków do 500 zł kosztuje 1 zł, powyżej - bezpłatnie.
  • eMakler może naliczyć opłatę w wysokości 30 zł, jeśli rachunek nie był używany w danym roku kalendarzowym. Klient jest informowany z wyprzedzeniem, na razie opłata nigdy nie została naliczona.
Oczywiście, nie są to wszystkie dostępne konta maklerskie na rynku, ale o pozostałych nie warto pisać ze względu na ich kiepska ofertę. Zainteresowanym jeszcze niższymi prowizjami polecam zapoznać się ze zniżkami domów maklerskich dla członków SII.

Afera podsłuchowa - najważniejsze cytaty

Ostatnie sondaże popularności partii politycznych (jeśli są wiarygodne) pokazują, że afera podsłuchowa odeszła w niepamięć. A jej główni bohaterowie dalej rządzą krajem.

W ramach przypomnienia najważniejsze cytaty z tejże afery, które pięknie obrazują jak głęboko politycy mają społeczeństwo gdzieś. Nie liczy się dobro państwa, lecz dobro osobiste za pieniądze podatników. Gdyby chodziło im o dobro kraju, to sam fakt utraty zaufania do nich oraz instytucji publicznych powinien być pretekstem do odejścia.

Choć z drugiej strony - jakiego państwa? Przecież państwo polskie istnieje teoretycznie.

DeGiro - najtańszy makler w Polsce

Na dniach do Polski zawitał DeGiro - broker pod nadzorem holenderskiego odpowiednika Komisji Nadzoru Finansowego. Po wstępnym zapoznaniu się z ofertą nie ulega wątpliwości, że jest to obecnie najtańszy makler w Polsce.

Tutaj mój ostatni ranking kont maklerskich (który wymaga aktualizacji). Tutaj można znaleźć porównanie prowizji z innymi biurami maklerskimi na stronie DeGiro. A tutaj znajduje się Tabela prowizji i opłat.

Prowizja w DeGiro to 1 PLN + 0,08%, maksymalnie 125 zł. W DB wynosi 0,19%, minimum 1,90 zł. W BOŚ - 0,38%, minimum 5 zł. A w eMakler - 0,39%, minimum 3 zł. Trzeba przyznać, że konkurencja została mocno zdeklasowana. Inne zalety? Prowadzenie konta brokerskiego jest darmowe. Można też inwestować na światowych rynkach, np. w ETF-y czy kontrakty terminowe.

Mankamenty? Zapis na nowe emisje kosztuje 2 EUR + 0,02%, minimalnie 50 EUR - a więc przy debiutach giełdowych warto korzystać z oferty konkurencji. Poza tym jest to broker holenderski i trzeba wypełniać PIT-ZG przy rozliczaniu podatku.

Nie założyłem jeszcze konta, więc nie wiem jak wygląda sprawa z funkcjonalnością. Jeśli macie inne pytania, proszę o komentarz.

Fundusze akcji w Polsce są za drogie

Bananas

Już kilka razy (chociażby tutaj) pisałem o tym, że polskie fundusze akcyjne są za drogie, aby w nie inwestować. Głównie z powodu horrendalnych opłat za zarządzanie, które najczęściej wynoszą 4% rocznie. Teraz natknąłem się na artykuł w Forsalu, który tylko potwierdza tę tezę:

(...)Fundusze polskich akcji są więc średnio ponad dwuipółkrotnie droższe od średniej europejskiej. Taki stan rzeczy utrzymuje się od dawna, w zasadzie od samego początku funkcjonowania funduszy w Polsce. W początkowej fazie rozwoju rynku miało to swoje uzasadnienie w niewielkiej skali zarządzanych aktywów. Obecnie, gdy jest ona już zdecydowanie większa, TFI niestety nie kwapią się do obniżania kosztów zarządzania(...)

Niestety, zarówno strona popytowa (klienci), jak i podażowa (tylko 1 ETF na polski indeks na rynku) są winne temu stanu rzeczy. A polska giełda nadal jest taka jak na obrazku.

blofi.pl zmienia się w mikroblog

Micro-Beads

Już od dawna planowałem zamienić blofi.pl w mikroblog (na którym dominują wpisy o krótkiej treści). Powodów takiej decyzji jest wiele.

Po pierwsze, nie jestem człowiekiem, który dużo mówi. Preferuję konkrety. Pisanie opasłych postów przychodzi mi z wielką trudnością. A jako że prowadzenie bloga ma sprawiać autorowi przyjemność, będą po prostu wpisy o krótszej treści.

Po drugie, krótsze wpisy oznaczają zwiększoną ich częstotliwość. Do tej pory potrafiłem tworzyć notkę nawet i przez pół dnia, co przekładało się na maksymalnie kilka wpisów miesięcznie. A siedzenie pół dnia przed komputerem nie należy do przyjemności. Od teraz postaram się pisać częściej. Zdaję sobie sprawę, że mikroblogi są zdominowane przez serwisy typu Facebook, Twitter czy Wykop.

Po trzecie, pracuję, żyję i nie mam za dużo czasu na prowadzenie bloga. Tym bardziej, że nie mam z tego zajęcia prawie żadnych dochodów. Czas to pieniądz i wolę go poświęcać na przyjemniejsze i bardziej zyskowne czynności. Dlatego mikroblog wydaje się być racjonalnym rozwiązaniem w tej sytuacji.

Przyszłość pokaże czy pomysł jest trafiony.

Majątek netto - wrzesień 2014

Wraz z początkiem nowego miesiąca przyszedł czas na kolejne wyliczenie majątku netto. W porównaniu do sierpnia staliśmy się bogatsi o 6262,67 zł, czyli o 3,05%. Główny wpływ na to miały wynagrodzenia oraz wzrost rynkowej wartości kawalerki o kilkaset PLN. Reszta składników portfela bez większych zmian.

majątek netto211 488,99 zł%
gotówka118,45 zł0,05%
konta osobiste3 022,76 zł1,39%
konta oszczędn.13 296,17 zł6,13%
euro734,68 zł0,34%
srebro62,32 zł0,03%
kawalerka191 016,00 zł88,13%
należności8 500,00 zł3,92%
zobowiązania-5 261,39 zł-

Natomiast za miesiąc nadwyżka nie będzie imponująca w związku z opłatami za studia podyplomowe (moje i żony). Tak jak kilkukrotnie pisałem - wybieram się na wycenę nieruchomości. Idę tam bardziej dla siebie niż dla papierka, choć pewnie skuszę się zdawać egzamin na rzeczoznawcę majątkowego.

Ze spraw blogowych: wyrzucam z kolumny bocznej tabelkę z majątkiem netto. Myślę, że comiesięczne wpisy w zupełności wystarczą.

Kredyty konsumpcyjne - czy warto?

Nie warto.

I właściwie powyższym zdaniem można by zakończyć ten wpis, lecz pokuszę się o kilka słów wyjaśnienia.

Kredyty konsumpcyjne - jak sama nazwa wskazuje - są zaciągane w celach konsumpcyjnych. Potrzebujemy nowy telewizor czy większą lodówkę, a nie mamy pieniędzy? Nie szkodzi. Zawsze można iść do banku czy innej instytucji finansowej i pożyczyć pewną sumę pieniędzy. Co z tego, że na horendalnie wysoki procent? Żyjemy chwilą...

Za pożyczkę kupujemy nowy produkt, który po wyniesieniu ze sklepu staje się używany, czyli mniej cenny. Tak jest na przykład z samochodami, które po wyjeździe z salonu tracą na wartości kilkanaście procent.

Dlatego zaciąganie drogich pożyczek na coś, co z czasem będzie taniało, jest dla mnie zwykłą głupotą. A jedynymi kredytami, które mają jakikolwiek sens ekonomiczny, są kredyty inwestycyjne - oczywiście pod warunkiem, że przyszłe korzyści będą wyższe od kwoty odsetek.

2 drogi do bogactwa

Pomijając szczęśliwą wygraną na loterii czy spadek po bogatych krewnych, istnieją dwie drogi do bogactwa.

Pierwsza z nich jest dobra, gdyż systematycznie kroczymy w słusznym kierunku. Pracujemy dla siebie lub dla kogoś. Otrzymujemy wynagrodzenie i dzięki regularnemu lokowaniu nadwyżek finansowych powiększamy nasz majątek netto. Kupujemy aktywa, które generują dochody pasywne. Im więcej aktywów w portfelu, tym większa niezależność finansowa. W ciągu wielu lat życia zbliżamy się do momentu, w którym nie musimy pracować, aby żyć.

Druga droga jest jeszcze lepsza, choć bardziej kręta. Tutaj role się odwracają - nie pracujemy dla kogoś czy dla siebie, lecz to inni pracują dla nas. Brzmi to brutalnie, ale tak działają przedsiębiorstwa - wysiłek pracowników kumuluje się w zysk dla właściciela. Dzięki temu możemy osiągać dochody nieproporcjonalnie większe niż pracując samemu. A przede wszystkim o wiele szybciej. Wszyscy najbogatsi ludzie na świecie są udziałowcami w wielu firmach.

Ja na razie idę drogą numer 1.

Majątek netto - początek publikacji

Majątek netto (lub aktywa netto) jest różnicą między aktywami a pasywami. Jak już wielokrotnie pisałem, moim celem jest wolność do 2030 roku. Zamierzam ją osiągnąć dzięki systematycznemu powiększaniu majątku netto, który będzie generował coraz większe dochody pasywne. W tym wpisie zaprezentuję aktualny stan, omówię jego składowe, a każdego miesiąca będę publikował aktualizacje. Chcę tym samym pokazać, że da się dojść do rentierstwa dzięki regularnemu oszczędzaniu i inwestowaniu (nie tylko w instrumenty finansowe, ale też w siebie).

Na początku każdego miesiąca wyliczam nasz majątek netto za pomocą arkusza kalkulacyjnego. Takie systematyczne zapisywanie wyników jest bardzo motywujące, dlatego polecam to robić zainteresowanym czytelnikom. I to nie muszą być skomplikowane wyliczenia, ja na przykład stosuję bardzo uproszczoną formę.

majątek netto205 226,32 zł%
gotówka204,52 zł0,10%
konta osobiste480,28 zł0,23%
konta oszczędn.8 983,91 zł4,29%
euro521,52 zł0,25%
srebro63,48 zł0,03%
kawalerka190 584,00 zł91,04%
należności8 500,00 zł4,06%
zobowiązania-4 111,39 zł-

Gotówka - czyli pieniądz w formie papierowej. Warto mieć wolną gotówkę na wypadek, gdyby miała miejsce awaria systemu w banku albo zepsułby się bankomat w okolicy. Dla mnie docelowo jest to kwota 500 zł.

Konta osobiste - tak zwane ROR-y, a więc rachunki rozliczeniowe. My wspólnie korzystamy z T-Mobile Usługi Bankowe ze względu na darmowe: prowadzenie konta, kartę debetową, wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce. Ostatnio też skusiłem się na ROR w BNP Paribas Banku, bo był tablet do zgarnięcia.

Konta oszczędnościowe - oprocentowane rachunki, które są mniej elastyczne od kont osobistych, ale za to bardziej od lokat. Głównie używam kont w BGŻOptima oraz Meritum Banku, gdyż oferują jedne z najwyższych oprocentowań wśród rachunków oszczędnościowych na rynku.

Euro - 124,68 jednostek europejskiej waluty, głównie pozostałości po wakacjach. Przydadzą się przy następnym wyjeździe za granicę.

Srebro - wygrana kiedyś 1 uncja w konkursie. Nie wiem co z nią zrobić, więc sobie leży :)

Kawalerka - wartość rynkowa kupionego niedawno mieszkania. Wyceniam co miesiąc za pomocą serwisu szybko.pl, przy czym wynik pomniejszam o 10%.

Należności - w tym zawiera się wynagrodzenie za poprzedni miesiąc, a także parę innych rzeczy.

Zobowiązania - czyli długi. Na dzień 1 sierpnia była to składka do ZUS-u za poprzedni miesiąc oraz tworzone przeze mnie księgowe rezerwy na podatek dochodowy, gdyż na działalności rozliczam się kwartalnie.

I to tyle. Jak widać, naszym głównym aktywem jest mieszkanie. Oczywiście, w przyszłości będzie się to zmieniać, lecz nie ukrywam, że wolę nieruchomości (dochody z wynajmu i wzrostu wartości) czy akcje (dochody z dywidend i wzrostu wartości) od depozytów (dochody z odsetek).

Zlikwidujmy zasiłek pogrzebowy, a w zamian obniżmy podatki

Tym wpisem chciałbym zapoczątkować serię artykułów pod tagiem tanie państwo. Będę prezentował proste pomysły na cięcia w wydatkach publicznych, które ostatecznie doprowadziłyby do nadwyżki budżetowej i obniżki podatków. Tylko konkrety.

O zasiłku pogrzebowym już pisałem. Przysługuje on osobie, która pokrywa koszty pogrzebu. W 2011 r. rząd Platformy Obywatelskiej obniżył wysokość zasiłku z 2-krotności średniej krajowej (wtedy 6395,7 zł) do 4000 zł. Przed zmianami należał on do najwyższych w Europie.

W trakcie zmian miały miejsce protesty - głównie Polskiej Izby Pogrzebowej zrzeszającej firmy z branży pogrzebowej. Przedsiębiorstwa te są uprzywilejowane, bo dzięki zasiłkowi pogrzebowemu mają zagwarantowany stały dopływ gotówki i mogą zawyżać ceny. Przy tym nieważne, że w niektórych bogatszych od nas krajach (takich jak Niemcy, Włochy, Wielka Brytania, Norwegia, Finlandia, Szwecja) takiej pomocy państwa po prostu nie ma.

Decyzję rządu uważam za za słuszną. Szkoda tylko, że nie zrekompensowano tego nam, obywatelom, chociażby w postaci obniżki podatków.

Niestety, nie znalazłem w internecie dokładnych danych na temat strat państwa z tytułu zasiłku pogrzebowego i posiłkuję się artykułem. Według moich szacowań oszczędność z likwidacji tego zasiłku wyniosłaby blisko 1,7 mld zł. Na każdą z 16 mln zatrudnionych osób w Polsce daje to około 106 zł rocznie. O tyle mniej więcej można odciążyć każdego pracującego i w konsekwencji zmniejszyć klin podatkowy.

Skutki? Spadek kosztów stałych w przedsiębiorstwach, redukcja kosztów administracji państwowej, efektywniejsza alokacja kapitału w gospodarce, nowe miejsca pracy w sektorze prywatnym. Ceny usług pogrzebowych zostaną bardziej "urynkowione", co przełoży się nie tylko na cenę i jakość tych usług, ale też na ich różnorodność.

Dziś państwo tańsze o 1,7 mld zł. Jeżeli macie jakieś uwagi na temat wpisu lub inne pomysły na tanie państwo, piszcie w komentarzach.

Plan do wolności (4)

W związku z zakupem mieszkania za gotówkę poprzedni plan do wolności finansowej, który zakładał kupno pierwszego M na kredyt, trochę się zdezaktualizował. Czas więc na krótką prezentację nowego planu. Wiele rzeczy się powtarza.

Życiowy cel oczywiście pozostaje ten sam i jest nim wolność do 2030 roku. Wolność nie tylko finansowa (rentierstwo), ale także wolność duchowa. Chcę być całkowicie wolnym człowiekiem, cieszyć się życiem i nie odmawiać sobie ani swojej rodzinie niczego.

Teraz naszym podcelem jest nabycie jak najmniejszego 2-pokojowego mieszkania z rynku pierwotnego z oddzielną widną kuchnią. Tym razem będzie to zakup na kredyt. Potrzebujemy do tego ok. 100 tys. zł wolnych środków, wliczając 20-procentowy wkład własny (aby nie dać się skubać bankom), zaliczkę dla dewelopera, koszty zakupu, wykończenie mieszkania oraz rezerwę na czarną godzinę. Tutaj zamieszkamy, a obecna kawalerka trafi pod wynajem i będzie spłacać raty kredytu.

Na chwilę obecną posiadamy majątek netto w wysokości ok. 188 tys. zł, w tym ok. 10 tys. zł wolnych środków. Powiedzmy, że miło byłoby zakumulować majątek netto o wartości miliona złotych. Na razie jest niecała 1/5 tego.

Za pomocą jakich środków chcę osiągnąć wolność do 2030 r.? Oto rozpiska.

Dochody
  • praca - jak największy bonus w pracy w tradingu
  • pasywne - dochody z kapitału oraz z internetu
Wydatki
  • bieżące - system stałych wydatków bieżących, obecny limit to 2000 zł
  • okazyjne - wakacje, wypadki losowe
Dochody - wydatki = nadwyżki finansowe
  • oszczędzanie - jak najwyżej oprocentowane konta oszczędnościowe, aby w każdej chwili można było wypłacić pieniądze w celu skorzystania z okazji
  • inwestowanie w instrumenty finansowe - debiuty giełdowe i inne okazje
  • inwestowanie w siebie - złożyłem papiery na studia podyplomowe z wyceny nieruchomości, są też inne plany
Rozwój osobisty
  • znajomości - utrzymanie starych i nawiązywanie nowych, nauka od ludzi sukcesu
  • carpe diem - cieszyć się każdym dniem, chodzić na wszystkie imprezy
  • w planach nauka tańca, sztuk walki, strzelania, ćwiczenia siłowe
I to byłoby na tyle. Co myślicie - uda się osiągnąć cel w ciągu tych 15 lat?


A najlepiej być kozakiem na wolności ;)

Jak uzbieraliśmy pieniądze na mieszkanie

W poprzedniej notce chwaliłem się kupnem kawalerki za gotówkę po 3,5 roku oszczędzania. W dzisiejszym wpisie chciałbym pokazać jak szczegółowo wyglądała nasza droga do własnego M. Aby nie przeciągać, zaprezentuję uzupełnianą co miesiąc tabelę, na podstawie której omówię najważniejsze wzloty i upadki w drodze do celu. Być może dla kogoś okaże się ona inspiracją i będzie dowodem na to, że [mądre] oszczędzanie popłaca.

datamajątek nettozmiana
2014-07-02188 170,67 zł7 038,75 zł3,89%
2014-06-01181 131,92 zł59 363,48 zł48,75%
2014-05-01121 768,44 zł3 118,08 zł2,63%
2014-04-01118 650,36 zł2 583,21 zł2,23%
2014-03-01116 067,15 zł4 307,34 zł3,85%
2014-02-01111 759,81 zł42 272,88 zł60,84%
2014-01-0169 486,93 zł3 785,06 zł5,76%
2013-12-0165 701,87 zł3 077,25 zł4,91%
2013-11-0162 624,62 zł4 852,49 zł8,40%
2013-10-0157 772,13 zł3 083,82 zł5,64%
2013-09-0154 688,31 zł3 197,68 zł6,21%
2013-08-0551 490,63 zł1 965,28 zł3,97%
2013-07-0149 525,35 zł4 622,45 zł10,29%
2013-06-0144 902,90 zł3 484,86 zł8,41%
2013-05-0141 418,04 zł3 321,14 zł8,72%
2013-04-0138 096,90 zł1 952,03 zł5,40%
2013-03-0136 144,87 zł2 268,93 zł6,70%
2013-02-0133 875,94 zł4 764,09 zł16,36%
2013-01-0129 111,85 zł1 527,13 zł5,54%
2012-12-0127 584,72 zł1 951,11 zł7,61%
2012-11-0125 633,61 zł2 132,46 zł9,07%
2012-10-0123 501,15 zł1 866,26 zł8,63%
2012-09-0121 634,89 zł1 758,13 zł8,85%
2012-08-0119 876,76 zł1 398,77 zł7,57%
2012-07-0118 477,99 zł2 797,31 zł17,84%
2012-06-0115 680,68 zł3 324,51 zł26,91%
2012-05-0112 356,17 zł1 420,04 zł12,98%
2012-04-0110 936,13 zł1 497,81 zł15,87%
2012-03-019 438,32 zł1 637,83 zł21,00%
2012-02-017 800,49 zł1 647,66 zł26,78%
2012-01-016 152,83 zł1 685,51 zł37,73%
2011-12-014 467,32 zł190,10 zł4,44%
2011-11-024 277,22 zł-10,68 zł-0,25%
2011-10-014 287,90 zł-100,54 zł-2,29%
2011-09-014 388,44 zł501,79 zł12,91%
2011-08-013 886,65 zł211,18 zł5,75%
2011-07-013 675,47 zł157,08 zł4,46%
2011-06-013 518,39 zł-196,18 zł-5,28%
2011-05-013 714,57 zł734,14 zł24,63%
2011-04-012 980,43 zł737,35 zł32,87%
2011-03-012 243,08 zł350,07 zł18,49%
2011-02-011 893,01 zł434,31 zł29,77%
2011-01-011 458,70 zł384,68 zł35,82%
2010-12-011 074,02 zł-639,83 zł-37,33%
2010-11-011 713,85 zł

Początek miał miejsce 1 listopada 2010 r., gdy zacząłem systematycznie wyceniać swój majątek netto, czyli różnicę między aktywami a pasywami. Byłem wtedy mocno zainspirowany dziełem R. Kiyosakiego Bogaty ojciec, biedny ojciec, które do dziś uważam za fundamentalną oraz najważniejszą i najbardziej wpływową książkę w moim życiu. Dzięki niej uwierzyłem, że aby być bogatym, trzeba kupować aktywa, by to pieniądze dla nas pracowały, a nie my dla pieniędzy.

Jak widać w tabeli, początki nie były łatwe. Już po pierwszym miesiącu zaliczyłem obsunięcie kapitału, bowiem praktycznie wyzerowałem 1000 zł zainwestowanych na Forexie. Grałem wtedy krótko na parze walutowej USD/PLN i niestety trafił się kryzys zadłużeniowy w Irlandii. No cóż, widocznie każdy w swojej karierze musi przeżyć wyzerowanie konta - im wcześniej, tym lepiej.

W 2011 r. odkładałem tyle, ile udało się mi się zaoszczędzić z utrzymania się na studiach oraz skromnych inwestycji na polskich akcjach. Odrobiłem stratę z Forexa, zacząłem bawić się w lokaty jednodniowe i cashbacki, a także założyłem tego bloga. Nie miałem pracy ani dochodów, ale zawsze coś potrafiłem odłożyć z jakiś drobnych przepływów pieniężnych (np. prezenty urodzinowe).

Oczywiście, w tym tempie nigdy nie kupiłbym mieszkania, dlatego po ukończeniu studiów licencjackich stwierdziłem, że wystarczy już studiowania w trybie dziennym, zapisuję się zaocznie na SGH i szukam pracy. Poszukiwania pracy w rodzinnym Szczecinie okazały się klęską, a w międzyczasie poległem też na egzaminie na maklera papierów wartościowych. Została więc tylko opcja znalezienia pracy w Warszawie i zamieszkania tam. Udało się. Co więcej, pracuję w tym samym miejscu do dziś, a więc miałem o tyle szczęście, że moja pierwsza praca okazała się być wymarzoną i jak na razie jedyną.

Od tego czasu wszystko ruszyło z kopyta. Wydawaliśmy 2000 zł miesięcznie na utrzymanie, a resztę oszczędzaliśmy na mieszkanie, a każdym kolejnym miesiącem było coraz łatwiej. Zarabialiśmy coraz więcej, ukończyłem SGH i już przymierzaliśmy się do kupna mieszkania w ramach programu MdM... jednak los chciał inaczej. Jako że przeszedłem na działalność gospodarczą, to co najmniej przez pierwszy rok banki nie udzielają takim osobom kredytów mieszkaniowych. Z dzisiejszej perspektywy nawet dobrze, że tak się stało, bo przynajmniej nie mamy długów na karku.

Na początku 2014 r. otrzymałem bonus z tradingu i mój majątek netto jednorazowo powiększył się o ponad 40 tys. zł.

W maju wziąłem ślub i zacząłem wyliczać majątek dla 2 osób. I właściwie po ślubie zaczęliśmy na poważnie rozglądać się za kawalerką w Warszawie. Jako że w dobrej cenie nic ciekawego nie udało nam się znaleźć na rynku pierwotnym, to zaczęliśmy przeglądać rynek wtórny. I tak oto po miesiącu poszukiwań znaleźliśmy interesujące mieszkanie.

Następny cel to [wstępnie] jak najmniejsze 2-pokojowe mieszkanie deweloperskie z oddzielną kuchnią, aby łatwiej można było wynająć w przyszłości. Kupić na kredyt z min. 20-procentowym wkładem własnym, a raty spłacać z wynajmowanej kawalerki. Jeżeli nic złego się nie wydarzy, to zaczniemy rozglądać się już w następnym roku.