Mieszkanie dla Młodych: jak bank zabiera 2/3 dopłaty rządowej

Jak czytamy w pewnym artykule na bankier.pl:

(...) W porównaniu ze standardowymi kredytami z 20-procentowym wkładem własnym łączny koszt zobowiązania jest nieco wyższy. Wynika to z faktu, że kredyty z dopłatami obarczone są wyższymi marżami, a dodatkowo kredytobiorcom brakuje w tym przypadku środków, by pokryć pełne 20 proc. ceny. Pojawia się zatem dodatkowy, chociaż niewielki, koszt ubezpieczenia brakującego wkładu własnego.

Mimo wyższego łącznego kosztu kredyt "Mieszkanie dla młodych" jest dla profilowych kredytobiorców bardziej opłacalny niż wyłożenie środków z własnej kieszeni. Przez 30 lat zapłacą oni o około 15 tysięcy złotych więcej w postaci odsetek, prowizji i innych opłat, ale otrzymają ponad 22 tysiące złotych w postaci dopłaty
(...)

Wynika z tego, że bank w postaci wyższej marży zabierze klientowi około 2/3 dopłaty rządowej w programie MdM. Wiemy już więc kto jest głównym beneficjentem pomocy dla osób pierwszy raz kupujących mieszkanie. Gdy doliczymy do tego ewentualną podwyżkę cen przez deweloperów, to może okazać się, że klient nie zarobi nic (a może nawet i dopłaci). Pamiętajmy też kto płaci podatki na tę pomoc państwa.

Także zaczynam się zastanawiać nad sensem brania kredytu w MdM.

Zawiść

Jedna z zasad drogi do bogactwa uczy, aby jak najczęściej zadawać się z ludźmi sukcesu, którym udało się w życiu i którzy są pod wieloma względami lepsi od nas - trzeba to sobie szczerze powiedzieć. Dzięki temu możemy nie tylko od tych osób nauczyć się wielu rzeczy, nabyć odpowiednie nawyki, ale także zmotywować się do działania. To bowiem dzięki motywacji mamy postęp technologiczny, gdy ludziom chce się pracować i rozwijać. Stąd też przewaga ustroju kapitalistycznego nad socjalistycznym, który demotywuje jednostkę do działania i w konsekwencji prowadzi do niższego wzrostu gospodarczego.

Lubię zadawać się z osobami z większymi osiągnięciami ode mnie, choć często łapię się na poczuciu zazdrości czy zawiści. Ale potrafię to kontrolować, gdyż wiem, że zawiść w niczym mi nie pomoże, a wręcz przeciwnie.

Jednak na przykładzie własnego bliższego lub dalszego otoczenia mogę stwierdzić, że zawiść potrafi wiele. Obecnie mam dobrze płatną pracę i powodzi mi się w życiu całkiem nieźle, co widocznie uraziło kilku moich dawnych dobrych znajomych, bo definitywnie straciłem z nimi kontakt. Niektórych zazdrość motywuje, a innych skłania do ucieczki. No cóż, każdy jest kowalem własnego losu.

Polski neokolonializm gospodarczy

Wywiad z prof. Witoldem Kieżunem, który opowiada o przekrętach prywatyzacyjnych w latach 90. oraz ocenia obecną sytuację gospodarczą w Polsce.



Moje wnioski z rozmowy?

Warto dążyć do nadwyżki w bilansie płatniczym, w tym bilansie handlowym, np. zachęcając konsumentów do kupowania polskich produktów. Choć z drugiej strony trudno znaleźć korelację między bilansem płatniczym a zamożnością społeczeństwa, jeżeli spojrzy się na listę krajów o największym deficycie płatniczym.

Istnieje również problem z zagranicznymi firmami, które nie płacą podatków w Polsce, m.in. hipermarketami czy bankami (banki są niezwykle uprzywilejowanymi przedsiębiorstwami, gdyż tworzą pieniądz z niczego - kreacja pieniądza, a także nie dotyczy ich np. podatek VAT). Być może rozwiązaniem byłby, zamiast CIT, 1-procentowy podatek przychodowy, co postulują m.in Centrum im. Adama Smitha czy Fundacja Republikańska.

Kolejny problem to niesamowicie napompowana administracja publiczna, która w Polsce paradoksalnie rozrasta się wraz z rozwojem informatyzacji. Według mnie winien jest temu trójstopniowy podział administracyjny (województwa, powiaty, gminy). Tutaj trzeba by zlikwidować jeden szczebel - gminy (lepiej) lub powiaty - i niech jego kompetencje przejmie drugi szczebel. Nawet w najbardziej opiekuńczych krajach Europy Zachodniej nie ma tak rozbudowanej biurokracji, dlatego m.in. kraje skandynawskie są wyżej od Polski w Rankingu wolności gospodarczej.

Klin podatkowy w Polsce 2014, czyli ile pracownik kosztuje pracodawcę?

Od zeszłorocznych wyliczeń na szczęście nie podniesiono stawek składek ZUS-owskich czy stawek podatków bezpośrednich. Mimo to klin podatkowy, który jest różnicą między kosztem pracodawcy z tytułu zatrudnienia pracownika a wynagrodzeniem netto pracownika, minimalnie wzrósł zarówno nominalnie, jak i procentowo.

Założenia:
  • zatrudnienie na podstawie umowy o pracę
  • przeciętne krajowe wynagrodzenie
Obliczenia:
  • 3746 zł - prognozowane przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto w gospodarce narodowej w 2013 r.
Pracodawca:
  • 3746*9,76%=365,61 zł - składka emerytalna
  • 3746*6,50%=243,49 zł - składka rentowa
  • 3746*1,93%=72,30 zł - składka wypadkowa
  • 3746*2,45%=91,78 zł - składka na Fundusz Pracy
  • 3746*0,10%=3,75 zł - składka na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych
  • 365,61+243,49+72,30+91,78+3,75=776,93 zł - suma składek
  • 3746+776,93=4522,93 zł - całkowity koszt zatrudnienia pracownika
Pracownik:
  • 3746*9,76%=365,61 zł - składka emerytalna
  • 3746*1,50%=56,19 zł - składka rentowa
  • 3746*2,45%=91,78 zł - składka chorobowa
  • 365,61+56,19+91,78=513,58 zł - suma składek ZUS
  • 3746-513,58=3232,42 zł - dochód
  • 3232,42*9%=290,92 zł - składka zdrowotna
  • 111,25 zł - koszty uzyskania przychodu dla pracownika zamieszkałego w miejscowości, gdzie znajduje się zakład pracy
  • 3232,42-111,25=3121 zł - podstawa opodatkowania podatkiem PIT zaokrąglona do pełnych złotych
  • 46,34 zł - kwota wolna od podatku
  • 3121*18%-46,34=515,44 zł - zaliczka PIT wraz z ulgą zdrowotną
  • 515,44-3232,42*7,75%=265 zł - zaliczka PIT zaokrąglona do pełnych złotych
  • 3232,42-290,92-265=2676,50 zł - wynagrodzenie netto
Klin podatkowy:
  • 4522,93-2676,50=1846,43 zł - kwota klina podatkowego
  • 1846,43/4522,93*100%=40,82% - klin podatkowy
Nawet gdy stawki podatkowe stoją w miejscu, to przy wzrastającej wysokości wynagrodzenia koszty pracy powoli rosną ze względu na zamrożone nominalne kwoty kosztów uzyskania przychodu i kwoty wolnej od podatku. Stąd też wzrost klina podatkowego o 0,01 punktu procentowego w stosunku do poprzedniego roku.

Warto pamiętać, że zatrudnienie pracownika jest kosztem dla firmy, a więc dzięki temu płaci ona niższy podatek CIT. Co oczywiście nie usprawiedliwia wysokich kosztów pracy, przez które szczególnie mniejsze firmy (zatrudniające pracowników) muszą bardziej namęczyć się, aby osiągnąć próg rentowności. Dlatego też kwitnie bezrobocie i praca na czarno.

Ranking kont maklerskich 2014. Jaki rachunek wybrać?

Nowy rok, nowy ranking. Od ostatniego zestawienia zmieniło się niewiele, niestety na gorsze. W 2013 roku swoją działalność zakończył DM AmerBrokers, który zajmował w rankingu 3. miejsce, deklasując rywali pod względem prowizji od indeksowych kontraktów terminowych. Szkoda, że konkurencja na rynku kont maklerskich spada, może za rok będzie lepiej. Ale nie ma co narzekać, bowiem tanich rachunków nie brakuje.

W rankingu, z instrumentów dostępnych na GPW, zostały uwzględnione najpopularniejsze w Polsce: akcje, obligacje oraz kontrakty terminowe na indeksy.

DMroczniewypłataakcjeakcje DTobligacjeKTKT DT
DB0,012%*0/5 zł*0,19%0,19%0,14%8,00 zł8,00 zł
XTB0 zł0 zł0,25% min. 3 zł0,19% min. 3 zł0,15% min. 3 zł7,50 zł5,50 zł
Xelion0 zł*1/0 zł*0,37% min. 5 zł0,23% min. 5 zł0,19% min. 5 zł9,00 zł6,00 zł
Alior0 zł0 zł0,38% min. 3 zł0,20% min. 3 zł0,19% min. 3 zł9,00 zł6,00 zł
Raiffeisen0 zł0 zł0,38% min. 4 zł0,19% min. 4 zł0,19% min. 4 zł8,00 zł6,00 zł
BOŚ0 zł0/1 zł*0,38% min. 5 zł0,15% min. 5 zł0,19% min. 5 zł9,90 zł6,00 zł
eMakler0 zł*0 zł0,39% min. 3 zł0,25% min. 3 zł0,19% min. 3 zł9,00 zł9,00 zł
Noble0 złmin. 3 zł0,38% min. 10 zł0,25% min. 10 zł0,20% min. 5 zł9,00 zł7,00 zł

Pierwsze miejsce bezapelacyjnie zajmuje konto w Biurze Maklerskim Deutsche Bank z najniższą prowizją na rynku 0,19% od akcji oraz 0,14% od obligacji. Warto przy tym podkreślić, że brak jest minimalnej kwoty prowizji, co sprawia, że opłacalne jest inwestowanie nawet małych kwot rzędu kilkuset czy kilkudziesięciu złotych. Prowadzenie rachunku jest darmowe, jednak istnieje mały haczyk - jeśli na koniec kwartału mamy nabyte papiery wartościowe, to potrącane jest 0,003% ich wartości (np. dla 10000 zł jest to 30 gr). Wypłata pieniędzy z konta maklerskiego jest darmowa na konto bankowe w Deutsche Bank, które także jest bezpłatne w opcji bez karty debetowej.
Ocena: 5+

Drugie miejsce przypadło XTB. Konto bez słabych punktów z atrakcyjną prowizją 0,25% od akcji i 0,15% od obligacji (min. 3 zł). Brak jest opłat za prowadzenie i wypłatę pieniędzy.
Ocena: 5

Dalej długo nic. Na kolejnych miejscach znaleźli się Xelion (0 zł za prowadzenie w przypadku co najmniej 1 transakcji w danym roku kalendarzowym, darmowe wypłaty tylko do Banku Pekao), Alior, Raiffeisen i BOŚ (wypłata środków do 500 zł kosztuje 1 zł) - tym rachunkom dałbym ocenę 4. Następnie eMakler (jeśli rachunek nie był używany w ciągu roku kalendarzowego, może zostać naliczona opłata w wysokości 30 zł, o czym klient jest informowany z wyprzedzeniem, na razie opłata nigdy nie została naliczona), który otrzymuje ocenę 4-. Warty uwagi jest także rachunek w Noble Securities z moją oceną 3+.

Oczywiście, nie są to wszystkie dostępne konta maklerskie na rynku, ale o pozostałych nie warto wspominać ze względu na ich kiepska ofertę.

Zainteresowanych jeszcze niższymi prowizjami zapraszam do zapoznania się ze zniżkami domów maklerskich dla członków Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Niektóre zniżki są naprawdę atrakcyjne, a członkostwo kosztuje 90 zł (a dla osób poniżej 26 roku życia - 60 zł) rocznie. Warto więc rozważyć przy dokonywaniu wielu transakcji na rynku czy nie opłaca się płacić abonamentu na rzecz niższych kosztów transakcyjnych.

Za wszelkie uwagi jestem z góry wdzięczny.