Przejdź do głównej zawartości

Plan do wolności (3)



Nastąpiły modyfikacje życiowego celu, dlatego czas na aktualizację planu w stosunku do wcześniejszego wpisu. Zmiany nie są duże, aczkolwiek dla mnie istotne.

Przede wszystkim zamiast dwóch celów, czyli wolność finansowa do 2030 r. oraz carpe diem, powstanie jeden: wolność i rentierstwo do 2030 r. Jest to niezwykle ważne, gdyż można być bogatym niewolnikiem lub wolnym biedakiem. Mnie natomiast chodzi o wolność wszechstronną. W wolności tej zawiera się zarówno niezależność finansowa, jak i korzystanie z życia na co dzień.

Oto aktualny, ogólny plan postępowania.

Dochody z pracy
Dochody z pracy jako trader w chwili obecnej traktuję zupełnie priorytetowo. Tym bardziej, że na moje zarobki składa się wynagrodzenie zasadnicze oraz roczny bonus uzależniony od spekulacji na kontraktach futures. Stąd nie może zabraknąć przede wszystkim motywacji.

Dochody pasywne
Na dochody pasywne składają się dochody kapitałowe z oszczędzania czy inwestowania oraz dochody internetowe. Na razie nie mam pomysłu jak zwiększać te drugie, dlatego odpuszczam temat. Oczywiście, zarówno ten blog jak i Agregator blogów finansowych będą dalej funkcjonować.

Wydatki bieżące
Pisałem o systemie stałych wydatków bieżących już nie raz. Po 2 latach stosowania muszę stwierdzić, że jest to chyba najlepsza rzecz, jaką w życiu wymyśliłem - oszczędzam i nie jestem sknerą (no może trochę). Obecnie limit wynosi 2400 zł na 2 osoby. Jeżeli pod koniec miesiąca zostają wolne środki, to przechodzą one na kolejny miesiąc. Jeśli powstaje niedobór, pożyczamy z przyszłego miesiąca. System jest bardzo prosty i całkiem elastyczny. Pozwala pogodzić dyscyplinę w oszczędzaniu z wydatkami na drobne przyjemności.

Wydatki okazyjne
Większe wydatki nie związane z codziennością. Do tej pory były to wydatki na wakacje i udział w kosztach ślubu (10 tys. zł).

Oszczędzanie i inwestowanie
Nadwyżki finansowe trzeba gdzieś lokować, aby nie zjadła ich inflacja. Lokować długoterminowo i pasywnie, przy jednoczesnym dostępie do funduszu awaryjnego w razie potrzeby czy okazji. Zgodnie z zasadami dywersyfikacji, maksymalizacji zysków oraz minimalizacji kosztów mam pomysł na poniższy portfel.
  • 40% nieruchomości
  • Liczone jako różnica między wartością nieruchomości a kwotą zadłużenia. Głównie chciałbym skupić się na rynku pierwotnym przez brak podatku od czynności cywilnoprawnych, ale jeśli będą okazje na wtórnym, to nie pogardzę. Przede wszystkim mieszkania pod wynajem, choć tak jak poprzednio - innych okazji nie odrzucam.
  • 30% ETF-y akcyjne
  • Fundusze ETF są bardziej uprzywilejowane od akcji, gdyż dywidendy powiększają ich wartość i w związku z tym nie ma mowy od podatku od dywidend. Rozważam inwestowanie we wszystkie 3 dostępne ETF-y na polskim rynki, czyli wzorowane na polskim indeksie WIG20 (WIG30), niemieckim DAX oraz amerykańskim S&P500. Okazyjnie także akcje, w tym debiuty giełdowe.
  • 20% depozyty
  • Czyli lokaty i konta oszczędnościowe. Jeśli oprocentowanie depozytów będzie poniżej wskaźnika inflacji albo mniej niż 2,5%, to zastanowię nad ograniczeniem depozytów do wysokości funduszu awaryjnego. Do rozważenia okazyjnie obligacje korporacyjne.
  • 10% fizyczne złoto
  • Jako zabezpieczenie przed resetem długów światowych i w konsekwencji paniką na wirtualnych rynkach finansowych. Do rozważenia także zakup innych metali szlachetnych, ale nie w Polsce ze względu na podatek (tylko złoto inwestycyjne jest objęte zerową stawką VAT).
Dlaczego akurat taka struktura portfela? Portfel pracuje na siebie na wiele sposobów. Nieruchomości nie tylko mogą zwiększyć wartość, ale przede wszystkim dają zyski z najmu. Akcje poza zmianą wartości dorzucają dywidendy. Depozyty nie zmieniają wartości, acz gwarantują odsetki. Jedynie złoto nie daje przepływów finansowych i tylko pozostaje liczyć na wzrost cen kruszcu. Dla portfela będę wyliczał roczną stopę zwrotu. Jego budowę planuję po kupnie własnego mieszkania.

Inwestowanie w siebie
Nie wiesz w co zainwestować - zainwestuj w siebie. Im większa nasza wartość, tym wyższe dochody z tytułu pracy czy z biznesu. Prawdopodobnie od października idę na studia podyplomowe z wyceny nieruchomości - bardziej dla siebie niż dla "papierka". W planach też licencja maklera papierów wartościowych oraz nauka projektowania stron internetowych. Kolejna kwestia to dbanie o zdrowie, czyli zdrowe żywienie [obecnie jest dobrze] oraz aktywność fizyczna [do poprawy]. W planach znalezienie hobby niezwiązanego z siedzeniem przed komputerem.

Znajomości
Jestem introwertykiem i trudniej mi o nowe znajomości czy utrzymywanie starych. Jednak warto się starać. Nie chodzi tu tylko o znajomości biznesowe, ale także o zwykłe, towarzyskie, aby uskutecznić kolejny punkt. Nie zazdrościć lepszym, tylko uczyć się od nich jak osiągnąć sukces.

Carpe diem
Cieszyć się każdym dniem. Robić na co się ma ochotę i doświadczyć w życiu jak najwięcej. Nie być leniwym. Być odważnym, ale nie głupim. Zaangażować się społecznie. Kupić działkę. Zbudować dom. Kupić samochód oraz zwiedzić całą Polskę i Europę. Latać po świecie. Spełniać marzenia. Być wolnym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Stategia regularnego inwestowania w ETF-y

Obecnie na GPW jest notowanych 5 funduszy ETF . 3 z nich, czyli Beta ETF mWIG40TR , Beta ETF WIG20TR oraz Lyxor ETF WIG20 , skupiają się na polskich akcjach. Odrzucamy je w tej strategii, gdyż w polskie instrumenty inwestują także OFE, PPK, PPE, a zależy nam na dywersyfikacji całego majątku netto . Zostają 2 ETF-y, czyli Lyxor ETF DAX i Lyxor ETF S&P500 . Strategia polega na tym, aby zawsze inwestować równo po 50% w każdy z tych funduszy. Raz kupujemy więcej sztuk jednego funduszu, a drugi raz odwrotnie. Jest to de facto strategia uśredniania po lepszych cenach. Warto stosować strategię w ramach IKZE, a także IKE, aby przy okazji osiągać korzyści podatkowe . Szukamy maklera z jak najniższą prowizją na rynku. obecnie jest to DM BPS z prowizją transakcyjną w wysokości 0,13% min. 3 zł. Oczywiście, nie kupujemy PKC z powodu dość niskiej płynności (z roku na rok jest coraz lepiej) tych instrumentów na GPW. Strategię można też stosować na zagranicznych ETF-ach, któ

Gdybym był premierem...

Już w maju wybory do europejskiego, a jesienią do polskiego parlamentu. Politycy obrzucają się coraz to nowszymi pomysłami, na co wydać pieniądze zbierane z podatków i, co gorsze, z zadłużania państwa. W tym poście zabawię się w premiera i przedstawię moje propozycje reform w sferze gospodarczej i nie tylko. Oto one. Zapisanie w Konstytucji zakazu uchwalania budżetu państwa z deficytem. Wyjątki to wojna lub przewidywana recesja w następnym roku. Zapisanie w Konstytucji zakazu zadłużania państwa w obcej walucie, aby zniwelować ryzyko walutowe. Reforma podatku VAT polegająca na likwidacji stawki 8%. Zostaną stawki 0%, 5% i 23%. Wszystkie towary i usługi korzystne dla zdrowia, proekologiczne, prorozwojowe należy objąć stawką 5%. Pozostałe produkty ze stawką 23%. Uproszczenie klina podatkowego . Likwidacja kosztów uzyskania przychodu, jedna stawka podatku 32%. Likwidacja wszystkich ulg i możliwości przekazania 1% podatku. Wszystkie zaoszczędzone w ten sposób środki przeznaczyć n