Autobusy, nie tramwaje


Czy zastanawialiście się kiedyś, po co w dużych miastach są tramwaje? Trudno zrozumieć obecną politykę władz lokalnych, które nadal rozbudowują sieci tramwajowe. W obecnych czasach tramwaje właściwie przestają mieć zalety, natomiast mają szereg poważnych wad.

Po pierwsze, przejechanie 1 km przez autobus jest tańsze od tramwaju.

Po drugie, koszt zakupu tramwaju jest wyższy od kosztu zakupu autobusu.

Po trzecie, tory tramwajowe są marnotrawstwem przestrzeni miejskiej, wykorzystywanym tylko przez tramwaje. Nie zawsze tam wjadą karetki, dlatego buspasy są o wiele bardziej elastyczne.

Po czwarte, przewody trakcyjne psują ład przestrzenny.

Po piąte, istnienie sieci tramwajowej komplikuje skrzyżowania drogowe, a tym samym wydłuża czas oczekiwania na światła przez kierowców, co prowadzi do korkowania się ulic.

Po szóste, w przypadku awarii jednego tramwaju stoją wszystkie pozostałe na danej linii. Rozwiązanie problemu zajmuje służbom miejskim kilkadziesiąt minut.

Po siódme, ekologiczna przewaga tramwajów nad autobusami straciła na znaczeniu wraz z pojawieniem się autobusów elektrycznych, które nie emitują spalin podczas jazdy.

Po ósme, hałas tramwajowy jest jedną z główną przyczyn ogólnego hałasu w miastach. Wspomniane już wcześniej pojazdy elektryczne są natomiast bardzo ciche.

Podsumowując, w dobie pojazdów elektrycznych tramwaje straciły jakikolwiek sens istnienia, ale wątpię, aby zaczęły znikać z polskich miast.

Czy zburzyć Pałac Kultury?

Źródło: Google Maps

Od wczoraj, po słowach kilku ministrów obecnego (i poprzedniego) rządu, toczy się dyskusja, czy należałoby wyburzyć Pałac Kultury i Nauki w Warszawie.

Z jednej strony, jest to budynek użyteczności publicznej, a jego rozbiórka byłaby kosztowna i w tej chwili nieopłacalna. Dla wielu osób stanowi też wizytówkę Warszawy.

Z drugiej strony, PKiN jest największym symbolem PRL-u, w dodatku znajduje się w ścisłym centrum stolicy Polski. Pod względem architektonicznym również wzbudza kontrowersje.

Dlatego, moim zdaniem, można pójść na kompromis. Zburzyć dolną przybudówkę, która jest po prostu brzydka, a zostawić samą wieżę. Na powstałym wolnym terenie wybudować wieżowce oraz stworzyć tereny zielone.

Podejrzewam, że ten pomysł będzie opłacalny w realizacji, gdyż nie trzeba rozbierać największego budynku, a dochody ze sprzedaży lub najmu powstałych gruntów przewyższą koszty wyburzenia niskiej części Pałacu Kultury i Nauki.

A co Wy myślicie na ten temat?

Jedna stawka PIT i progresja podatkowa?


Jedna stawka PIT i progresja podatkowa? To możliwe - wszystko przez kwotę wolną od podatku, która powoduje, że osoby gorzej zarabiające płacą procentowo mniej od osób lepiej zarabiających.

Dla przykładu:
  • Kwota dochodu wolna od podatku wynosi 30000 zł rocznie.
  • Stawka PIT jest liniowa i wynosi 32%.
  • Kowalski zarabia 50000 zł rocznie, czyli zapłaci (50000-30000)*0,32=6400PLN podatku. Jego stopa podatkowa wyniesie 6400/50000=12,8%.
  • Nowak zarabia 100000 zł rocznie, a więc zapłaci (100000-30000)*0,32=22400PLN podatku. Jego stopa podatkowa to 22400/100000=22,4%.
  • Kowalski zapłaci o około 10 p.p. mniej od Nowaka przy tej samej stawce podatkowej.

W Polsce są 2 stawki PIT: 18% i 32%. Jest też śmiesznie niska kwota wolna od podatku. Czy nie lepiej zatem uprościć system, zachowując tylko jedną stawkę 32%, a podwyższając zarazem kwotę wolną od podatku do takiej wysokości, aby otrzymać identyczne wpływy do sektora finansów publicznych z tego tytułu?

Kupiłem złoto, co dalej?


Inwestowanie w szlachetne kruszce to działanie, które pozwala nie tylko na skuteczne zabezpieczenie posiadanego majątku, ale również daje szansę na wypracowanie sporego zysku. Podjęcie decyzji o zakupie złota to niełatwa decyzja, jednak nie jedyna, z którą będzie musiał zmierzyć się inwestor. Problematyczne jest chociażby przechowywanie zakupionego kruszcu. Wyzwaniem jest również stworzenie skutecznej strategii inwestycyjnej i zidentyfikowanie dobrych momentów na zakup czy sprzedaż kruszcu. Jak sobie z tym poradzić?

Gdzie przechowywać zakupione złoto?

Zakup złota naturalnie wiąże się z pewnym ryzykiem, dlatego warto kupować kruszec wyłącznie w autoryzowanych punktach sprzedaży. Wszelkie nieprawdopodobne okazje czy naciski oferenta na szybkie podjęcie decyzji powinny budzić wątpliwości. Ryzyko jest naprawdę spore, gdyż zakup sporej ilości fałszywego złota może się przełożyć na ogromne straty.

Inwestując w złoto, trzeba być również świadomym ryzyk i korzyści wiążących się z poszczególnymi formami przechowywania kruszcu. Wbrew pozorom, możliwości jest naprawdę sporo. Do najpopularniejszych form przechowywania kruszcu zalicza się:
  1. Przechowywanie złota u dilera
    Zakup złota u dilera jest nie tylko bezpieczny, ale również wygodny. Większość podmiotów tego typu oferuje bowiem usługę przechowywania szlachetnego kruszcu w cenach znacznie niższych aniżeli ceny skrytek bankowych. Rozsądnie zatem będzie zweryfikować cenniki kilku dilerów i na tej podstawie wybrać najkorzystniejszą dla siebie ofertę. Warto również podjąć próbę negocjowania ceny, szczególnie przy większym zakupie złota, a być może koszty przechowywania kruszcu uda się zredukować do bardzo niskiego poziomu.
  2. Przechowywanie złota w domu
    Trzymanie złota w domu niewątpliwie wiąże się z ryzykiem związanym z jego utratą w wyniku włamania, aczkolwiek istnieją mniej lub bardziej skuteczne sposoby zabezpieczenia się przed taką ewentualnością. Mowa chociażby o systemach alarmowych czy zakupie profesjonalnego sejfu (nie z marketu budowlanego w promocyjnej cenie). Inwestycja w takie zabezpieczenia wiąże się z pewnymi wydatkami, jednak mają one charakter jednorazowy. Biorąc pod uwagę powyższe, przechowywanie złota w domu jest jednym z najtańszych i tym samym najchętniej wybieranych przez inwestorów rozwiązań.
  3. Przechowywanie złota w banku ziemnym
    Bank ziemny, a więc zakopywanie złota w ogrodzie czy lesie, to metoda szczególnie chętnie wykorzystywana w przeszłości. Dziś liczba jej zwolenników jest niewielka, a głównym powodem takiego stanu rzeczy są jej liczne wady – ryzyko kradzieży, problem z odnalezieniem miejsca, gdzie zakopany został skarb itd. Nie bez znaczenia jest również to, że alternatywne metody mają do zaoferowania znacznie więcej – porównywalny bądź wyższy poziom bezpieczeństwa przy stosunkowo niskich kosztach.
  4. Przechowywanie złota w banku
    Prawdopodobnie najbezpieczniejszą i jednocześnie najbardziej kosztowną metodą przechowywania złota jest korzystanie ze skrytek bankowych. Koszt wynajęcia skrytki bankowej to przynajmniej kilkadziesiąt złotych miesięcznie, co niestety bardzo niekorzystnie przekłada się na rentowność inwestycji w kruszec. Szczególnie, jeśli inwestycja jest stosunkowo niewielka. Kolejną wadą metody jest niewielka dostępność skrytek bankowych. Oferuje je niewiele placówek i najczęściej zlokalizowane są one w największych miastach.

Co dalej – sprzedaż czy tezauryzacja?

Przechowywania zakupionego złota to nie jedyny problem inwestora. Musi się on również zastanowić nad strategią inwestycyjną – horyzontem czasowym i celem inwestycji. Co warto wiedzieć o inwestowaniu w złoto? Złoto w fizycznej postaci to z reguły inwestycja o długoterminowym charakterze. Doskonale sprawdza się jako nośnik wartości pieniądza w czasie, jednak niekoniecznie w spekulacji. Planując krótkoterminową inwestycję w kruszec, rozsądniej będzie zainwestować w złoto papierowe, a więc papiery wartościowe, które w jakikolwiek sposób związane są z rynkiem złota.

Zakładając długi horyzont czasowy, najrozsądniej będzie systematycznie dokupować złoto w ustalonych odstępach czasu. Strategia średniej ceny pozwoli na uniknięcie zakupu dużej ilości złota na tzw. górce, a więc w momencie, kiedy cena kruszcu nie jest najkorzystniejsza. W długiej perspektywie czasu, a także przy uwzględnieniu czynników przemawiających na korzyść wzrostu kursu złota, działanie takie może nie tylko zabezpieczyć posiadany majątek, ale również przyczynić się do jego istotnego pomnożenia.

Brak strategii inwestycyjnej jest ogromnym błędem również z innego powodu. Utrudnia bowiem wyjście z inwestycji. Znając cel i horyzont czasowy, znacznie łatwiej jest zidentyfikować moment, który pozwala na satysfakcjonujące wyjście z inwestycji. Sprzedaż znacznej, gromadzonej przez lata ilości złota po niekorzystnej cenie może przyczynić się do znaczących strat i niepotrzebnej ekspozycji na ryzyko.

Autorem artykułu gościnnego jest Jakub Górecki – ekspert w zakresie finansów, redaktor portalu MySaver o oszczędzaniu i inwestowaniu pieniędzy.

Zmiana czasu


Według ostatnich doniesień medialnych być może już za rok nie będziemy przestawiać zegarków i pozostaniemy na zawsze przy czasie letnim. Moim zdaniem, przyniesie to same korzyści i właściwie nie widzę wad tego rozwiązania. Pozostaje więc mieć tylko nadzieję, że żadna nieprzewidywalna siła nie powstrzyma tego projektu, który powinien był już wejść w życie dawno temu.

Darmowa wcześniejsza spłata kredytu hipotecznego tylko dla nowych umów


22 lipca weszła w życie ustawa o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami. Reguluje ona między innymi sposób ustalania opłat dotyczących wcześniejszej spłaty kredytu mieszkaniowego. Przedtem banki mogły dowolnie ustalać opłaty z tego tytułu. Po zmianach wcześniejsza spłata jest darmowa pod warunkiem upłynięcia 3 lat od zaciągnięcia kredytu.

Spekulowano, że zmiany obejmą też starych klientów. Jako że należę do "szczęśliwców", którzy mają w umowie zapisane sztywne zasady wcześniejszej spłaty (maksymalnie 10% kapitału rocznie - Bank Pekao SA), spodziewałem się, że zmiany obejmą też starych klientów. Zarówno komentarze w internecie, jak i doradca w banku napawali optymizmem. Zadzwoniłem więc pod koniec lipca do banku i okazało się, że jednak nici z tego - korzystne zasady obowiązują tylko nowych klientów.

Szkoda. Nie rozumiem, czemu banki nie chcą pozwolić na bezprowizyjną wcześniejszą spłatę kredytu hipotecznego, skoro sporo klientów ma jeszcze marże sprzed wprowadzenia podatku bankowego, o 0,4-0,5 p.p. niższe od obecnych. Chciałem mieć szybciej kredyt z głowy, a tak poczekamy jeszcze 5 lat.

Kredyt hipoteczny na mieszkanie - kompendium wiedzy


Wiele osób finansuje zakup własnego mieszkania poprzez zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Zanim zdecydujemy się na złożenie wniosku w placówce banku, warto poznać wszelkie potrzebne informacje, dokładnie przeanalizować możliwe rozwiązania i opracować szczegółowy plan. Kredyt mieszkaniowy to zobowiązanie na długie lata, dlatego tak ważne staje się wcześniejsze przygotowanie, w tym poszerzenie wiedzy na temat rat, oprocentowania czy prowizji.

Wnioskowanie o kredyt

Jeżeli wybraliśmy mieszkanie, znamy swoją zdolność kredytową, możliwości spłaty i podpisaliśmy już umowę przedwstępną ze sprzedawcą nieruchomości, rozpoczynamy procedurę wnioskowania o kredyt hipoteczny. W przypadku poszczególnych instytucji finansowych wymogi odnośnie niezbędnej dokumentacji dotyczącej naszej sytuacji finansowej i parametrów mieszkania, jakie chcemy nabyć, mogą być różne. Do standardowych dokumentów, które trzeba przedstawić w każdym banku, należą zaświadczenia o dochodach, dowód osobisty i dodatkowy dokument tożsamości.

Dokumenty potwierdzające dochody

Wnioskujący o kredyt powinni zgromadzić: opinię z Biura Informacji Kredytowej i innych banków, zeznanie podatkowe lub Rachunek Oszczędnościowo Rozliczeniowy oraz deklarację PIT-37 wraz z potwierdzeniem przyjęcia jej przez Urząd Skarbowy. Osoby zatrudnione w oparciu o umowę o pracę muszą dostarczyć zaświadczenie od pracodawcy. Przedsiębiorcy przedstawiają z kolei dokumenty określające wysokość uzyskiwanych przychodów oraz te potwierdzające rejestrację firmy. Posiadający kredyt w chwili złożenia wniosku lub w ostatnich latach zobowiązani są do złożenia zaświadczenia o obsłudze kredytu i zaświadczenie z BIK o spłacie kredytu (jeżeli zadłużenie spłacono, lecz w systemie nie pojawiła się jeszcze stosowna informacja). Po złożeniu kompletnego wniosku i wypisaniu dokumentacji dodatkowej, czekamy na decyzję banku.

Decyzja i umowa

Decyzja kredytowa szczegółowo określa wszystkie warunki banku związane z udzieleniem kredytu. Przed jej zaakceptowaniem potencjalny kredytobiorca powinien dokładnie przyjrzeć się wszystkim zapisom. Warto zwrócić uwagę na kwotę zobowiązania, wartość wszystkich kosztów, wysokość raty, warunki wstępne, okres spłaty, składową wartość oprocentowania, czas ważności decyzji. Po zaakceptowaniu dokumentu przechodzimy do ustalenia terminu podpisania umowy. Podpis składamy dopiero po zapoznaniu się z wszystkimi warunkami.

Zabezpieczenie kredytu

Udzielając kredytu hipotecznego na mieszkanie bank zażąda od nas kilku zabezpieczeń. Są to zwykle ubezpieczenie spłaty, mieszkania, polisa na życie lub ubezpieczenie od utraty pracy. Najważniejszym zabezpieczeniem będzie jednak hipoteka na kredytowanej nieruchomości. Jeśli zaprzestalibyśmy spłacania zobowiązań, bank doprowadziłby do zlicytowania nieruchomości i pobrania z kwoty sprzedaży kapitału wraz z odsetkami. Sprzedaż odbywa się tylko w określonych przypadkach. Banki dość niechętnie sięgają po takie rozwiązanie, dlatego że zwykle nie pozwala ono na uzyskanie dobrej ceny za mieszkanie i pokrycie całego długu.

Oprocentowanie kredytu mieszkaniowego

Oprocentowanie jest największym kosztem kredytu hipotecznego. Dłuższy okres spłaty oznacza, że więcej zapłacimy bankowi w ramach odsetek. W przypadku kredytu o długotrwałym okresie spłaty, kapitał stanowiący podstawę obliczenia odsetek spada wolniej, a zatem odsetki przez długi czas oblicza się w oparciu o wysoką podstawę.

Opłaty i prowizje

Oprocentowanie kredytu hipotecznego na mieszkanie to tylko część kosztów, jakie poniesiemy w ramach zobowiązania. Banki mogą pobierać prowizję za pożyczenie pieniędzy. Jest ona bezzwrotną opłatą ponoszoną w momencie uruchomienia kredytu. Określa się ją procentowo w zależności od kwoty, jaką zobowiązaliśmy się spłacać. Dodatkowo instytucje finansowe często wymagają ubezpieczenia pomostowego na czas ustanowienia hipoteki. Wysokość opłaty ustala się procentowo od wartości kredytu. Pobiera się ją w ramach zabezpieczenia spłaty kredytu w okresie prawomocnego wpisania hipoteki do księgi wieczystej. Część banków oczekuje, że klient skorzysta też z ubezpieczenia na życie i innych polis. Gdy udział wkładu własnego kredytobiorcy jest niższy niż 20% wartości nieruchomości, konieczne okaże się wykupienie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Czasem wymaga się zakupu weksli in blanco, zaznacza się konieczność opłacenia prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu oraz uiszczenia należności za złożenie hipoteki i wpisanie jej na rzecz banku do księgi wieczystej.

Uruchomienie kredytu

Aby uzyskać środki, o jakie wnioskowaliśmy, nie wystarczy samo podpisanie umowy. Kredyt hipoteczny zostanie uruchomiony dopiero, gdy wpiszemy hipotekę do księgi wieczystej, przedstawimy akt notarialny i inne wymagane dokumenty uzależnione od warunków określonych przez dany bank.

Kupno mieszkania wymaga wielu starań i wyrzeczeń, a także poniesienia sporych kosztów. Jeżeli postanowimy zaciągnąć kredyt hipoteczny, przez wiele lat będziemy spłacać raty i odsetki. Zanim dokonamy ostatecznego wyboru, wnikliwie przeanalizujmy wymagania banków, nasze możliwości i potrzeby. Porównajmy różne oferty i wybierzmy tę najkorzystniejszą (porównaj kredyt hipoteczny w TotalMoney.pl).

Artykuł powstał przy współpracy z serwisem TotalMoney.pl

Nawyki, które można zmienić z korzyścią dla zdrowia


W dzisiejszym zapracowanym świecie na wszystko brakuje czasu. Praca, praca, praca, obowiązki domowe... człowiek nawet nie ma czasu (i ochoty) na rozwijanie hobby, a co dopiero dbanie o aktywny, zdrowy tryb życia. Dlatego chciałbym zaprezentować listę codziennych nawyków, które można zmienić z korzyścią dla zdrowia bez marnowania czasu.

Dojeżdżanie do pracy rowerem
Jazda rowerem pomaga poprawić kondycję, dotlenić organizm, spalić kalorie. Nie płacimy za paliwo samochodowe, nie zarazimy się wirusem od kogoś w tramwaju czy autobusie.


Korzystanie ze schodów zamiast windy
Mieszkasz na wysokim piętrze? To świetnie, możesz więcej ćwiczyć, codziennie wchodząc i schodząc pod schodach. I tak będziesz czekał na przyjazd windy, więc po co tracić bezczynnie czas?

Niesłodzenie herbaty i kawy
Odkąd przestałem słodzić kawę i herbatę, moje kubki smakowe odzwyczaiły się od słodkich rzeczy, a taka czekolada mleczna wydaje się za słodka. Cukier znajduje się w wielu produktach, a dodawanie go do gorących napojów powoduje znaczne przekraczanie optymalnej dziennej dawki.

Picie wody i soków zamiast słodkich napojów
Słodzone napoje gazowane to przede wszystkim woda i masa cukru, dlatego lepiej przerzucić się na picie czystej wody. Ewentualnie też soków, ale z umiarem.

Niepicie alkoholu w domu
Stosuję taką zasadę, że piję alkohol tylko i ewentualnie na spotkaniach towarzyskich. W domu jest wino na szczególne okazje, a piwa czy wódki nigdy do domu nie kupuję. Popijanie wieczorem zimnego piwka przed telewizorem z brzuchem wywalonym na wierzch - to nie dla mnie ;)

Rzucenie palenia
To jest trywialność, ale rzucenie palenie nie tylko pomaga zdrowotnie, ale też oszczędza czas, bo nie musimy co chwilę latać na papierosa. Palenie powinno być zakazane w miejscach publicznych, ale to jest temat na oddzielną dyskusję.

To wszystko, co w chwili obecnej przychodzi mi do głowy. Jeśli macie jakieś propozycje codziennych nawyków, które można zmienić z korzyścią dla zdrowia i czasu, proszę o komentarz.

Pół miliona złotych przebite

Zgodnie z obietnicą wrzucam zestawienie majątku netto po przekroczeniu kolejnej ważnej bariery, czyli połowy miliona złotych. A dokładnie na dzień 2 czerwca jego wartość (różnica między wszystkimi aktywami i pasywami) wyniosła 531118,87 zł.


Aktywa płynne to gotówka, depozyty, obligacje, należności i zobowiązania. Do Akcji i udziałów zaliczam wartość udziałów w instrumentach giełdowych i pozagiełdowych. Natomiast wartość Nieruchomości jest liczona jako suma wartości rynkowych mieszkań pomniejszona o kredyt hipoteczny.

W lipcu po raz trzeci zamierzam nadpłacić kredyt mieszkaniowy o 30 tys. zł. Natomiast jest szansa, że za rok spłacimy całość kredytu, którego wysokość na dzień dzisiejszy wynosi 221304,09 zł.

Podsumowując, po 6 latach dążenia do miliona półmetek jest już za nami. Kolejna publikacja majątku nastąpi po osiągnięciu celu.

Jak korzystać z programu Microsoft Office za darmo?


Program Microsoft Office 2016 kosztuje obecnie 639,99 zł w przypadku jednorazowego zakupu. Można też wybrać opcję abonamentową: dla 5 użytkowników domowych cena wynosi 429,99 zł rocznie, natomiast dla 1 użytkownika - 299 zł rocznie.

Jak widać, są to spore kwoty. Moim zdaniem, nie warto ponosić kosztów związanych z pakietem biurowym, jeśli nie prowadzimy przedsiębiorstwa. Jak więc legalnie i za darmo korzystać z pakietu Microsoft Office?

1. Jeśli posiadasz system Windows 10 i urządzenie z ekranem o przekątnej poniżej 10,1 cala, wystarczy, że zainstalujesz aplikacje Word Mobile, Excel Mobile, PowerPoint Mobile ze Sklepu Windows.

2. W przypadku urządzeń z Androidem i ekranem o przekątnej poniżej 10,1 cala podobne aplikacje znajdziejsz w sklepie Google Play: Microsoft Word, Microsoft Excel, Microsoft PowerPoint.

3. A co z urządzeniami o przekątnej ekranu powyżej 10,1 cala? Również można zainstalować powyższe aplikacje, które jednak pozwalają tylko odczytywać pliki, nie edytować czy tworzyć nowe. Wystarczy jednak w przeglądarce insternetowej zalogować się do chmury od Microsoftu, czyli OneDrive, gdzie możemy online korzystać bezpłatnie z Worda, Excela czy PowerPointa.

Istnieją darmowe alternatywy dla programu Microsoft Office, czyli np. Libre Office, jednak z tym programem zawsze miałem jakieś problemy. A to nie chce się odpalić na starszym komputerze, a to nie otwiera poprawnie plików stworzonych w Wordzie czy Excelu (nawet Google Docs jest pod tym względem lepszy). Dlatego jeśli Office od Microsoftu można mieć legalnie bez opłat, to nie ma sensu utrudniać sobie życia.